Pierwszy dzień przyjmowania wniosków o kredyt z dofinansowaniem był dość chaotyczny, wynika z doniesień pośredników kredytowych. Banki różnią się od siebie podejściem do niektórych przypadków, a nie wszystkie procedury są już gotowe.


Do godziny 12:00 w poniedziałek banki przyjęły już 10 tys. osób zainteresowanych programem „Bezpieczny kredyt 2 proc.”, poinformował podczas konferencji prasowej minister Waldemar Buda. Nie oznacza to, że już w pierwszy dzień taka była liczba wnioskodawców. Część klientów chciała tylko zaczerpnąć informacji o możliwości uzyskania finansowania z dopłatami. Przypomnijmy, że przed kilkoma miesiącami resort szacował, że w 2023 r. z nowego kredytu skorzysta właśnie ok. 10 tys. osób.
Pośrednicy komentują: jest zamieszanie
Od 3 lipca kredyt z dopłatami jest dostępny tylko w kilku instytucjach. Aktywni w mediach społecznościowych pośrednicy kredytowi donosili już w przededniu startu programu, że wdrożenia w bankach odbywają się na ostatnią chwilę. Brakowało m.in. kalkulatorów pozwalających oszacować zdolność kredytową. Przypomnijmy, że nowa wersja rekomendacji KNF (opublikowana 19 czerwca, na dwa tygodnie przed uruchomieniem „Bezpiecznego kredytu 2 proc.”) zmieniła założenia istotne dla określenia dostępnej kwoty kredytu z dofinansowaniem.
Już po otwarciu placówek bankowych BGK opublikował także wskaźnik, od którego uzależniona będzie wysokość dopłat do rat, a zatem również wysokość samych comiesięcznych obciążeń kredytobiorców.
„Rozgardiasz od rana. Czekaliśmy na wskaźnik średniej kwartalnej stopy procentowej dla BK2. Na szczęście przed chwilą BGK go ogłosił. Nie działają kalkulatory kredytowe, a jeśli już są, to nie wiemy, czy do końca liczą poprawnie zdolność i wychwytujemy w nich błędy. W przypadku nie wszystkich banków mamy jasność, czy wnioski kredytowe i oświadczenia są wszystkie i poprawne, a do oddziałów banków od rana trudno się dodzwonić. Klienci natomiast od rana w pełnej gotowości dzwonią i chcą się umawiać na spisywanie wniosków. Mam nadzieję, że w ciągu dnia się wszystko wyjaśni” – komentował na gorąco sytuację przed południem Łukasz Sroczyński, ekspert i pośrednik finansowy.

„W pierwszych chwilach wejścia w życie programu ‘Bezpieczny kredyt 2 proc.’ zauważamy, że niektóre procedury i systemy nie działają jeszcze tak sprawnie, jakbyśmy tego oczekiwali. Jednak jestem pełna nadziei, że w ciągu najbliższych dni te problemy zostaną rozwiązane, a program zacznie działać w pełni efektywnie. Ważne jest, aby zachować spokój i śledzić aktualizacje” – komentuje uspokajająco Honorata Skrzypek-Komorowicz, ekspert Kredytowyporadnik.pl.
"Bezpieczny kredyt 2 proc." - wszystko, co trzeba wiedzieć
Nie każdy bank z takim samym podejściem
Z doniesień pośredników kredytowych wynika, że pierwsze banki uczestniczące w programie stosują zróżnicowane podejście do niektórych scenariuszy. Przykładowo zakup nieruchomości na kredyt z dopłatą od rodziny (dopuszczalny w świetle ustawy) nie jest akceptowany przez Bank Pekao. W Alior Banku i PKO BP taka transakcja zostanie jednak sfinansowana.
Podobne niespójności dotyczą np. kwestii kredytowania budowy domu na działce, która była zakupiona w przeszłości na kredyt. Pierwsze dni przyjmowania wniosków pokażą zapewne wiele „białych plam” w interpretacji ustawy. Warto także podkreślić, że banki mogą w ramach polityki kredytowania określić dodatkowe wymagania wobec wybranych klientów i typów transakcji. Kredyty BK2 nie będą zestandaryzowane nie tylko pod względem cenowym, ale także „barier wejścia” dla klientów.





























































