Cyberatak może sparaliżować firmę, zatrzymać sprzedaż i narazić przedsiębiorcę na poważne straty. Ubezpieczenie cyber pomaga ograniczyć finansowe skutki takiego zdarzenia, ale jego rola nie kończy się na wypłacie odszkodowania. Liczy się także szybki dostęp do specjalistów, którzy pomogą opanować sytuację.


Partnerem publikacji jest Warta
Skala cyberzagrożeń w Polsce szybko rośnie. W 2025 r. trzy zespoły CSIRT poziomu krajowego obsłużyły niemal 273 tys. incydentów, o 144,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Rosnącą aktywność cyberprzestępców odczuwają również przedsiębiorcy. Według „Barometru cyberbezpieczeństwa 2026” KPMG aż 96 proc. badanych firm doświadczyło w ubiegłym roku przynajmniej jednego incydentu bezpieczeństwa, a niemal połowa odnotowała wzrost liczby prób ataków. Co istotne, tendencja ta była podobna niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa. Cyberbezpieczeństwo jest więc wyzwaniem także dla sektora MŚP, a skutki ataku mogą wykraczać daleko poza utratę danych.
Mała firma, duże ryzyko
Ransomware, phishing, podszywanie się pod kontrahentów czy przejęcie firmowej poczty należą dziś do zagrożeń, z którymi mierzą się także małe i średnie przedsiębiorstwa. Cyberprzestępcy wykorzystują zarówno luki w zabezpieczeniach, jak i błędy pracowników. Wystarczy kliknięcie w fałszywy link, podanie danych logowania czy wykonanie przelewu na podstawiony rachunek, aby incydent szybko przerodził się w poważny problem biznesowy.
Dla MŚP konsekwencje mogą być szczególnie dotkliwe. Mniejsze firmy zwykle nie dysponują rozbudowanymi zespołami odpowiedzialnymi za cyberbezpieczeństwo, a przestój czy nieprzewidziane wydatki mocniej obciążają ich działalność.
– Bezpośrednią konsekwencją cyberincydentu może być paraliż operacyjny, utrata płynności finansowej w wyniku kradzieży środków czy konieczność poniesienia wysokich kosztów odtworzenia infrastruktury cyfrowej. Równie dotkliwe bywają skutki prawne i wizerunkowe. Wyciek danych klientów może wiązać się z ryzykiem kar administracyjnych, roszczeniami odszkodowawczymi oraz utratą zaufania na rynku – mówi Adam Kuich, menadżer produktów ubezpieczeniowych w TUiR Warta. W skrajnych przypadkach, przy braku odpowiednich zabezpieczeń, cyberatak może nawet doprowadzić firmę do upadłości.
Liczą się pierwsze godziny
Firmy coraz większą wagę przywiązują do cyberbezpieczeństwa, jednak nawet najlepsze zabezpieczenia nie eliminują ryzyka ataku. Jeśli do niego dojdzie, o skali szkód może zdecydować szybkość reakcji.
– Czas ma fundamentalne znaczenie. Szybka izolacja zainfekowanych systemów pozwala znacząco ograniczyć skalę wycieku poufnych informacji i okres zakłócenia w funkcjonowaniu firmy. Sprawne działania podjęte bezpośrednio po wykryciu cyberataku przekładają się na niższe koszty incydentu, a także zmniejszają ryzyko utraty zaufania klientów i partnerów – podkreśla Adam Kuich.
W pierwszych godzinach potrzebny jest zespół informatyki śledczej, który ustali źródło ataku, powstrzyma zagrożenie i zabezpieczy dowody. Konieczna może być też konsultacja prawna, m.in. w celu oceny, czy doszło do naruszenia ochrony danych osobowych i czy trzeba je zgłosić organowi nadzorczemu. W przypadku RODO są na to co do zasady 72 godziny. Przy poważniejszych zdarzeniach znaczenie ma również komunikacja z klientami i partnerami. Do cyberataku warto więc przygotować się, zanim do niego dojdzie.
Cyber w praktyce
Odpowiednie ubezpieczenie może ułatwić firmie opanowanie cyberataku i ograniczyć jego finansowe konsekwencje. Przy wyborze polisy warto więc zwrócić uwagę nie tylko na sumy gwarancyjne i zakres pokrywanych kosztów, lecz także na to, jaką pomoc firma może otrzymać bezpośrednio po ataku.
– Oferta Warty odpowiada na potrzeby małych i średnich przedsiębiorstw, zapewniając całodobowy dostęp do specjalistów z zakresu informatyki śledczej, a jeśli dany przypadek tego wymaga – także do specjalistów z zakresu prawa i komunikacji kryzysowej. Dzięki temu nawet mała firma bez własnego zaplecza IT może szybko uzyskać fachową pomoc w opanowaniu incydentu, odzyskaniu danych i zabezpieczeniu systemów – mówi Adam Kuich.
Polisa obejmuje finansowe skutki cyberataku, m.in. koszty odzyskania danych oraz straty związane z przestojem, w tym utracone zyski i koszty stałe. Ochrona dotyczy też roszczeń osób trzecich po wycieku danych oraz kosztów postępowań regulacyjnych i zwrotu kar administracyjnych nałożonych w wyniku cyberincydentu. Moduł e-Crime chroni z kolei przed utratą pieniędzy wskutek cyberprzestępstw (na zasadach określonych w OWU), np. wyłudzeń socjotechnicznych czy oszukańczej zmiany numeru rachunku. To ubezpieczenie dla każdego przedsiębiorcy – od osoby prowadzącej jednoosobową działalność czy niewielki sklep internetowy po średniej wielkości zakład produkcyjny, bo w cyfrowym świecie każdy może być celem ataku.
Partnerem publikacji jest Warta






















































