Po poniedziałkowym osłabieniu polskiej waluty, wywołanym wyprzedażą euro i silniejszym dolarem, wtorkowa sesja przynosi odreagowanie. Złoty umacnia się wobec głównych konkurentów, a inwestorzy pozycjonują się pod rozpoczynające się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.


Po poniedziałkowych skokach zmienności, gdy EUR/PLN testował okolice 4,39 zł, a USD/PLN wzrósł do 3,93 zł, wtorek przyniósł wyraźne uspokojenie i ruch korekcyjny. Kurs EUR/PLN obniżył się do poziomu 4,3705 zł, powracając do wnętrza kilkutygodniowego przedziału konsolidacji 4,36–4,40 zł.
Zdecydowanie mocniejszą poprawę widać na parze USD/PLN, gdzie kurs spadł do 3,8849 zł (po poniedziałkowym wzroście w okolice 3,93 zł. Oznacza to umocnienie złotego o ponad 0,5% w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia. Złoty odrobia część strat z początku tygodnia, korzystając z korekty na eurodolarze.
Na rynkach bazowych kluczowym czynnikiem kształtującym sentyment w ostatnich dniach pozostaje słabość wspólnotowej waluty. W poniedziałek para EUR/USD przełamała barierę 1,1200 (chwilowo osiągając lokalne minimum przy 1,1160) z powodu rosnących obaw o sytuację fiskalną Francji, podbitych przez informację o przedterminowych wyborach parlamentarnych w Hiszpanii.
Euro nie sprzyjają dane makroekonomiczne z UE. Sierpniowe zamówienia w niemieckim przemyśle tąpnęły o 10,6% m/m – zdecydowanie poniżej rynkowego konsensusu (-1,0%) i po lipcowym wzroście o 3,2%. Mimo to we wtorek EUR/USD próbuje odbijać do poziomu 1,1241,m a więc o 0,2% względem poniedziałkowego poziomu odniesienia.

Analitycy: Słabość euro wciąż aktualna, RPP w centrum uwagi
Eksperci rynkowi podkreślają, że głównym źródłem ostatniej presji na EUR/USD nie są wyłącznie dane z USA, lecz narastające ryzyka polityczno-fiskalne w Europie.
„O ile w poprzednich tygodniach argumentami za zniżką kursu EUR/USD były solidne dane z USA i wzrost oczekiwań na podwyżki stóp procentowych Fed, tak obecnie spadek notowań to przede wszystkim słabość euro. Wspólna waluta pozostaje pod presją w związku z narastającymi problemami politycznymi w Europie. Nerwowość inwestorów generują obawy fiskalne we Francji oraz wynik przyszłorocznych wyborów prezydenckich w tym kraju. Wczoraj przedterminowe wybory parlamentarne ogłosiła Hiszpania. (...) Naszym zdaniem wciąż aktualne pozostają prognozy zakładające, iż w/w argumenty będą spychać kurs EUR/USD w kierunku 1,11” – komentują analitycy ING.
Zauważają przy tym, że mimo spadków EUR/USD, kurs EUR/PLN zachowuje względną stabilność, a uwaga inwestorów skupia się na rozpoczynającym się posiedzeniu RPP.
Z kolei ekonomiści Banku Millennium wskazują na techniczne ograniczenia ewentualnego dalszego osłabienia złotego:
„Na niekorzyść krajowej waluty może oddziaływać powrót kursu EUR/USD do spadków, w reakcji na słaby odczyt zamówień w niemieckim przemyśle. Para pozostaje w silnym trendzie spadkowym, wspieranym przez wyprzedaż francuskiego długu. Mimo to szansa na przebicie poziomu 4,39 na EUR/PLN pozostaje, naszym zdaniem, niewielka. W przypadku USD/PLN kluczowym poziomem oporu jest 3,93”.
Szwajcarski frank i brytyjski funt spadają z okresowych szczytów
Wtorkowe umocnienie złotego widoczne jest również w relacji do pozostałych walut z europejskiego koszyka. Kurs CHF/PLN obniżył się w rejon 4,6753 zł, co oznacza korektę o blisko 5,5 grosza wobec poniedziałkowego maksimum
Z kolei para GBP/PLN notowana jest na poziomie 5,1491 zł. Brytyjska waluta również ustępuje miejsca złotemu, pozostając pod wpływem ogólnego uspokojenia nastrojów na rynkach wschodzących. Wobec poniedziałkowego kilkuletniego szczytu (najwyższy kursa od końca 2024 r.) Funt oddał już ponad 3,5 grosza.
MKu


























































