Ponad 2 tys. osób - według policji - zebrało się we wtorek wieczorem w centrum Aten, protestując przeciw wizycie w Grecji amerykańskiego sekretarza stanu Marca Rubio.


Jak informuje AFP, której fotografowie są obecni na miejscu, plac Syntagma przed budynkiem parlamentu został zamknięty dla ruchu, a w ramach wzmożonych środków bezpieczeństwa zmobilizowano setki policjantów.
Demonstrację zorganizowały PAME, centrala związków zawodowych powiązana z grecką partią komunistyczną KKE oraz kilka innych grup studenckich i lewicowych.
Rubio nie jest mile widziany, mordercy ze Stanów Zjednoczonych, NATO i UE muszą trzymać się z dala od naszego kraju i regionu! - napisano w wezwaniach do udziału w demonstracji zamieszczonych na platformach społecznościowych.
W ciągu ostatnich trzech lat, od czasu, gdy wybuchła wojna w Strefie Gazy, w Grecji odbyło się wiele demonstracji solidarności z Palestyńczykami.
Rubio ma się spotkać w środę ze swoim greckim odpowiednikiem Jorgosem Jerapetritisem i z premierem Kyriakosem Micotakisem.

- Grecja jest bardzo ważnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. To kraj, w którym mamy nie tylko obecność wojskową, ale także silne powiązania gospodarcze – powiedział Rubio dziennikarzom przed wylotem do Aten.
Grecka policja zakazała demonstracji w centrum Aten w środę i do momentu wyjazdu Rubio w czwartek. (PAP)
bjn/ ap/































































