Edzio, Ramzes i Aramis to trzy konie, na których jeździ Karol Nawrocki, jego żona i córka. Zwierzęta mieszkają w jednej z prezydenckich rezydencji w Promniku, 100 km od Warszawy- informuje "Gazeta Wyborcza". Potwierdził to Rafał Leśkiewicz. - Pod opieką Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP są trzy konie, jeden z okresu prezydentury Andrzeja Dudy i dwa zakupione w ostatnim czasie - przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz


Dwa konie (fryzyjski i huculski) oraz kuc są w dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP. Zdaniem "Gazety Wyborczej" są one przeznaczone dla Karola Nawrockiego, jego żony i córki. Czwarty koń trzymany jest dla funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa.
Jak podkreślał prezydent w wywiadach dla Kanału Zero i "Super Expressu", jazda konna stała się jego pasją, pozwalając mu utrzymać równowagę między obowiązkami i prywatnością. M.in. w Juracie miał zażywać przejażdżek na koniu, którego na ten czas przewieziona z rezydencji w Promniku, gdzie przebywa na stałe.
"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że w rezydencji pojawia się także instruktor jazdy. Z pieniędzy podatników ma być także opłacana obsługa stajni i przyczepy do wożenia koni.
Płacimy dziesiątki tysięcy za stajnię dla prezydenta?
Komentator Piotr Leski natrafił na rachunki za utrzymanie koni, w dokumentach Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta. "Od lipca na prace związane z opieką nad zwierzętami wydano 44 200 zł. Są też wydatki na paszę i karmę dla zwierząt – około 10 tys. Czyli razem 54 tys. zł". Oznacza to, że średnia miesięczna wychodzi 18 tys. zł.
Przeglądając zakupy Prezydenta Karola Nawrockiego zaciekawiła mnie jedna kategoria wydatków. Chodzi o koszty związane z utrzymaniem zwierząt gospodarskich. To są dane od lipca, więc niecałe 3 msc, a na prace związane z opieką nad zwierzętami wydano 44 200,00 zł. Są też wydatki na paszę i karmę dla zwierząt - około 10 tys. Czyli razem 54 tys. PLN. Karma to może dla psów, ale pasza? Czy ktoś wie albo się domyśla, jakie "lzwierzęta posiada Prezydent i po co mu one? Słyszałem taką plotkę, że prezydent ma konia, którego trzyma w jakiejś stajni gdzieś pod Warszawą i raz w miesiącu wożą go do Jastarnii, żeby se mógł pojeździć, ale to tylko plotka😃 No i chyba nie mógłby go utrzymywać i karmić z publicznych pieniędzy, prawda? Niemniej, może ktoś ma jakiś pomysł i wie, co to za zwierzęta i co robią u Prezydenta 🙈
— Piotr Leski (@LeskiPiotr) September 26, 2026
Burza wokół luksusowego hobby prezydenckiej rodziny
Na te doniesienia zareagowali członkowie rządu. "Doceńmy skromność. Orban miał zebry a Janukowycz strusie" - napisał na X Sikorski. W innym wpisie zaznaczył, że "Imię Ramzes właściwie oddaje faraońskie ambicje. Tylko ktoś nie doczytał u Prusa, jak skończył Ramzes XIII".
Z kolei europosłanka KO Marta Wcisło nie żałowała klawiatury. "Nawrocki myśli, że jest królem Polski? Zafundował sobie trzy konie na koszt podatnika. Brakuje tylko karety, korony i kilku paziów. Choć właściwie paziów już ma" - napisała.
Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk, twierdząc, że jeździł słabo, "ale za swoje".
Jeździłem słabo, ale za swoje.😁 https://t.co/uQj8rjxig3
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 3, 2026
Rzecznik rządu Adam Szłapka zamieścił krótkie nagranie wideo z konnej przejażdżki z komentarzem w serwisie X: „Jeździectwo to przepiękny sport, ale jeździmy za swoje. I nie trzeba trzymać koni w Kancelarii”
Stajnia Kwaśniewskiego i koń Jaruzelskiego. Kancelaria Prezydenta gasi pożar
- Tak jak oficjalnie informowaliśmy obecnie pod opieką CO KPRP są trzy konie. Jeden z okresu prezydentury Andrzeja Dudy i dwa zakupione w ostatnim czasie - przekazał PAP rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Jak zaznaczał, konie przebywały w rezydentacjach prezydenckich od wielu lat. - W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego w jednym z ośrodków została zbudowana stajnia dla koni. W rezydencjach znajdowały schronienie także inne zwierzęta np. daniele czy jelenie - dodaje.
Jedynym prezydentem przed Karolem Nawrockim, który miał konia do dyspozycji, był gen. Wojciech Jaruzelski - przypomina "Gazeta Wyborcza" Przebywał on w stadninie CWKS Legnia.
Na jakich koniach jeździ prezydent Nawrocki z żoną i córką?
Koń fryzyjski charakteryzuje się bujną grzywą, karym, jednolitym umaszczeniem i wysokimi, efektownymi chodami. Jego ceny zaczynają się od 12 tys., zł, a osiągają nawet 100 tys. zł.
Koń huculski pochodzi od tarpana. To konie żywotne, silne i odporne. Są przyjaźnie nastawione do człowieka. Cechują się odwagą i ciekawością. Jego koszt to od 4 do 12 tys. zł.
Kuc to niewielkie konie, których wysokość nie przekracza 148 cm. Ta dzielą się na szereg ras np. kuc islandzki, kuc feliński, konik polski, itd. Ceny kształtują się od 2 tys. do 10 tys. zł.
Jednak zakup wierzchowca to tak naprawdę początek wydatków. Średnie utrzymanie konia - obsługa stajni, pasze - kosztuje od 1,5 do 3,5 tys. zł. W to jednak nie wlicza się kosztów weterynaryjnych, kowala czy transportu. Te potrafią być bajońskie.
opr. aw/ PAP






























































