Europa wchodzi w sezon zimowy z niższymi zapasami gazu i wyższymi cenami niż w ostatnich latach. Ceny są średnio dwa razy wyższe niż przed rokiem, magazyny o 1/8 mniej napełnione. Norweski operator gazowy Gassco zapewnił w komunikacie, że jest gotowy do wysokich dostaw przez zimę.


Reuters podał w czwartek, że europejskie magazyny gazu są obecnie zapełnione w ok. 70 proc. Rok temu o tej porze ich stan zapasów wynosił 82 proc. Jednocześnie ceny gazu w Europie wzrosły w tym roku ponad dwukrotnie, do ok. 73 euro za MWh. Oznacza to, że w rozpoczęty 1 października sezon zimowy Europa weszła z wyraźnie mniejszymi zapasami i droższym surowcem niż przed rokiem.
Norweski operator systemu przesyłu gazu Gassco zapewnił, że jego infrastruktura jest przygotowana do utrzymania wysokich dostaw do Europy przez zimę. Dostarczany z Norwegii gaz pokrywa ok. 30 proc. europejskiego zapotrzebowania na import tego surowca. W 2025 r. Gassco dostarczyło do Europy 114,9 mld metrów sześciennych gazu.
Operator przekazał, że tegoroczne letnie remonty infrastruktury były krótsze, spowodowały mniejsze przerwy w produkcji niż w poprzednich latach, a letnie prace przebiegły zgodnie z planem. Dzięki temu ich wpływ na przepustowość systemu przesyłowego był niewielki.
Spółka zapewniła również, że podwyższyła poziom ochrony infrastruktury gazowej, by jak najbardziej zmniejszyć ryzyko sabotażu podobnego do tego, który w 2022 roku wyłączył z eksploatacji gazociąg Nord Stream.
– Obraz zagrożeń znacząco zmienił się w ostatnich latach. Stale wzmacniamy zarówno ochronę fizyczną, jak i cyberbezpieczeństwo – powiedział dyrektor ds. eksploatacji systemu Gassco Alfred Skaar Hansen.
Gassco to państwowy operator norweskiego systemu transportu gazu. Odpowiada za sieć ok. 8600 km gazociągów, zakłady przetwórcze i terminale odbiorcze w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Belgii i Francji. Jego system zasila także Baltic Pipe, którym norweski gaz trafia przez Danię do Polski. Połączenie to ma przepustowość 10 mld m sześciennych rocznie, a według Orlenu w 2025 r. dostawy tą trasą odpowiadały za 46 proc. importu gazu do Polski, pokrywając ponad 40 proc. krajowego zapotrzebowania.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ sp/
































































