REKLAMA

Które banki pożyczą najwięcej? Nawet 9-krotność rocznego dochodu

Michał Kisiel2018-08-24 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2018-08-24 06:00

Młode bezdzietne małżeństwo zarabiające łącznie 5,9 tys. zł może liczyć nawet na 650 tys. zł kredytu hipotecznego. Banki mają jednak bardzo zróżnicowane podejście do szacowania zdolności, a najbardziej konserwatywna instytucja będzie gotowa sfinansować wydatek niższy o ponad 200 tys. zł.

Dla części kredytobiorców podczas wyboru banku udzielającego finansowania hipotecznego liczy się nie tylko cena pożyczanego pieniądza, ale również sposób szacowania zdolności kredytowej. Osoby chcące zakupić droższą nieruchomość czasem gotowe są na podpisanie mniej korzystnej umowy, jeśli bank liberalnie podejdzie do określenia górnej granicy dostępnych środków.

Na tym polu banki również konkurują między sobą, chociaż rynek jest mniej przejrzysty niż w przypadku, gdy dominuje kryterium cenowe. Zorientowanie się w meandrach szacowania zdolności kredytowej wymaga przeprowadzenia indywidualnych symulacji u poszczególnych kredytodawców. Banki biorą bowiem pod uwagę różne zmienne, a najbardziej „hojny” dla jednego typu klienta może okazać się kiepskim wyborem w przypadku innego.

W sierpniowej edycji rankingu kredytów hipotecznych Bankier.pl sprawdzaliśmy propozycje kredytodawców dla bezdzietnego małżeństwa. Klienci pracują na umowach zawartych na czas nieokreślony. Łączny miesięczny dochód netto pary wynosi 5900 zł. Na utrzymaniu gospodarstwa domowego pozostaje jeden samochód. Potencjalni kredytobiorcy nie spłacają w tej chwili żadnych zobowiązań, a ich historia jako dłużników nie zawiera negatywnych wpisów.

Maksymalna zdolność kredytowa profilowych klientów (LTV 80 proc., spłata przez 30 lat, miesięczny dochód netto 5,9 tys. zł)

Lp.

Bank

Maksymalna szacowania zdolność kredytowa

Krotność rocznego dochodu kredytobiorców

1.

Bank Pekao

650 000 zł

9,18

2.

Bank BGŻ BNP Paribas

639 845 zł

9,04

3.

ING Bank Śląski

631 181 zł

8,91

4.

Pekao Bank Hipoteczny

627 000 zł

8,86

5.

mBank

599 624 zł

8,47

6.

Alior Bank

578 251 zł

8,17

7.

PKO BP *

566 550 zł

8,00

8.

PKO BP

557 750 zł

7,88

9.

Raiffeisen Polbank

552 000 zł

7,80

10.

Eurobank

550 408 zł

7,77

11.

Bank Zachodni WBK

529 675 zł

7,48

12.

Bank Millennium

500 000 zł

7,06

13.

BOŚ

431 152 zł

6,09

* Oferta dla klienta o co najmniej 6-miesięcznym stażu współpracy z bankiem

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji z banków 6-17.8.2018.

Najwyższą kwotę zaproponował Bank Pekao, w którym profilowa rodzina mogłaby liczyć na 650 tys. zł kredytu (przy założeniu wniesienia wkładu własnego w wysokości 20 proc. wartości inwestycji). To ponad 9-krotność rocznego dochodu klientów. W czołówce znalazły się także Bank BGŻ BNP Paribas oraz ING Bank Śląski.

Na końcu zestawienia lokuje się Bank Ochrony Środowiska, proponujący kredyt w kwocie maksymalnie 431 tys. zł. Instytucja ta może służyć jako ilustracja zmienności w dziedzinie polityki kredytowej - jeszcze na początku roku była jedną z najbardziej liberalnie szacujących zdolność.

Rozważając decyzję o zaciągnięciu kredytu hipotecznego, warto mieć na uwadze, że dziś stopy procentowe znajdują się na rekordowo niskim poziomie. Gdyby profilowi klienci zdecydowali się w Banku Pekao wykorzystać w pełni swoją zdolność kredytową, musieliby liczyć się z koniecznością spłaty raty zbliżonej do 2900 zł (czyli połowy osiąganego dochodu). Każdy wzrost wskaźnika WIBOR oznaczałby w przyszłości wzrost comiesięcznego obciążenia.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
silvio_gesell
W USA w 2007 były kredyty dla NINJA (no-income, no-job, assets), a my teraz powtarzamy jak ich echo.
mb-1
To się źle skończy. Dla podatników (z czyjejś kasy trzeba będzie banki poratować) oraz kredytobiorców. Ja się boję brać hipoteczny na 300k, mając 40% więcej z dwóch lat na PIT a ludzie mający na wspólnym PIT37 100k biorą 450k jakby to były buły w piekarni. Głupio, ale winę ponoszą wg. mnie banki pompując zdolność To się źle skończy. Dla podatników (z czyjejś kasy trzeba będzie banki poratować) oraz kredytobiorców. Ja się boję brać hipoteczny na 300k, mając 40% więcej z dwóch lat na PIT a ludzie mający na wspólnym PIT37 100k biorą 450k jakby to były buły w piekarni. Głupio, ale winę ponoszą wg. mnie banki pompując zdolność kredytową.
rekin1986
Jak się nie umie budować portfela oszczędnościowo- inwestycyjnego od 16 roku życia to potem jest płacz i zgrzytanie zębów , że trzeba brać kredyt

Pierwsze samodzielnie zarabiane pieniądze człowiek może mieć już na praktykach zawodoych chodząc do zawodówki lub technikum ja jak chodziłem do szkoły
Jak się nie umie budować portfela oszczędnościowo- inwestycyjnego od 16 roku życia to potem jest płacz i zgrzytanie zębów , że trzeba brać kredyt

Pierwsze samodzielnie zarabiane pieniądze człowiek może mieć już na praktykach zawodoych chodząc do zawodówki lub technikum ja jak chodziłem do szkoły to miałem przez 2 lata praktyk zawodowych co miesiąc płacone 100 zł z izby rzemieślniczej praktyki były czwartek piątek i sobota nie płacili tylko za okres wakacyjny . Po zdanym egzaminie i otrzymanym dyplomie mistrzowskim miałem uzbierane 1500 zł nim skończyłem 18 lat wtedy za tą kasę kupiłem kosiarkę do trawy którą kosiłem trawniki u ludzi na usługach

Jak się nie umie szanować pieniędzy od najmłodszych lat to potem są schody

Do 25 roku życia można siedzieć na ubezpieczeniu zdrowotnym rodziców a samemu chodzić do pracy np na umowę o dzieło bez składek bez limitu godzin , Daj rodzicom 20 procent dochodu na jedzenie resztę odłoż przez 5 lat spokojnie 50 tys
doninik
Masz do życia podejście jak małe dziecko. Mieszkać u rodziców, płacić 20 % dochodu. Jesteś żałosny. Dom rodziców to nie hotel, a oni nie będą tobie gotować i sprzątać po tobie. Sam zamieszkaj, sam sobie gotuj, pierz itd. Jak to zrobisz, to odkładaj na mieszkanie. Będziesz na emeryturze, to kupisz Masz do życia podejście jak małe dziecko. Mieszkać u rodziców, płacić 20 % dochodu. Jesteś żałosny. Dom rodziców to nie hotel, a oni nie będą tobie gotować i sprzątać po tobie. Sam zamieszkaj, sam sobie gotuj, pierz itd. Jak to zrobisz, to odkładaj na mieszkanie. Będziesz na emeryturze, to kupisz kawalerkę.
rekin1986 odpowiada doninik
Moi rodzice przeżyli na kupie z dziadkami całe życie i nikt się w kredyty nie bawił

Miałeś kredyty hipoteczne przed 1989 rokiem w Polsce hahaha dobry żart

Ludzie nie wiedzieli co to jest rachunek bankowy a Ty im każesz bawić się w hipoteki kiedyś ludzie nie wiedzieli co to jest hipoteka a dzisiaj
Moi rodzice przeżyli na kupie z dziadkami całe życie i nikt się w kredyty nie bawił

Miałeś kredyty hipoteczne przed 1989 rokiem w Polsce hahaha dobry żart

Ludzie nie wiedzieli co to jest rachunek bankowy a Ty im każesz bawić się w hipoteki kiedyś ludzie nie wiedzieli co to jest hipoteka a dzisiaj 9 na 10 transakcji na hipotekę i wszyscy zadowoleni czekać aż się wszystko porypie po zmianie stóp procentowych
cyklotron
9 krotność?!!!!!!!!!!!!!!!!!! to jest chore! banki w wielu krajach nie pożyczą więcej niż 3.5 krotność rocznego dochodu~! w POLSCE 9 KROTNOŚĆ! to jest DZIKI KAPITALIZM! Kto na to zezwala ? Gdzie są instytucje! Znowu będzie płacz " bo nas bank oszukał" a podatnik będzie spłacał 9 krotność?!!!!!!!!!!!!!!!!!! to jest chore! banki w wielu krajach nie pożyczą więcej niż 3.5 krotność rocznego dochodu~! w POLSCE 9 KROTNOŚĆ! to jest DZIKI KAPITALIZM! Kto na to zezwala ? Gdzie są instytucje! Znowu będzie płacz " bo nas bank oszukał" a podatnik będzie spłacał banksterów!
greg2k
dajcie im kredyty we frankach
teraz się opłaca

a nie kurde nie można bo nie opłaca się bankom :)
skrzatek
Z drugiej strony zobaczcie jak to zgrabnie jest wszystko połączone z cenami nowych mieszkań. Ich wartość proponowana na ogół juz dawno przestała odpowiadać wartości realnej. Banki i deweloperka świetnie w tym zakresie współpracują. Dwójka młodych ludzi owszem - kupi sobie mieszkanie nowe za 200-300tys, ale dla rodziny Z drugiej strony zobaczcie jak to zgrabnie jest wszystko połączone z cenami nowych mieszkań. Ich wartość proponowana na ogół juz dawno przestała odpowiadać wartości realnej. Banki i deweloperka świetnie w tym zakresie współpracują. Dwójka młodych ludzi owszem - kupi sobie mieszkanie nowe za 200-300tys, ale dla rodziny rozwojowej, tj. planującej dziecko, kupno mieszkania większego to własnie koszty rzędu 450-600tys (mówię o rynku pierwotnym). To szachrajstwo rzeczywiście jest szaleństwem. Niejako wymusza na młodych ludziach taplanie się w tak wysokie kredyty. Potem przez 30-40 lat (czyli de facto do końca życia) jestes już "uzależnionym" od kredytowego stylu życia. Chcesz wymienić samochód - kredyt, bo z bieżacych środków nie ma opcji przy wysokiej racie za mieszkanie odłożyć, remont (mieszkania :D)? - oczywiście kredyt. Teraz ludzie nakupują tych zawyzonych wartościowo mieszkań i całość rzeczywiście kiedyś się sypnie.
trooper
500-600 tys za mieszkanie w Polsce? to 150 tys EUR, za tyle kupujesz 80m2 apartamencik na obrzezach Dublina, gdzie srednie zarobki to 45 tys EUR rocznie a placa minimalna 1620 EUR miesiecznie ( €9.55 na godzine)

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki