REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wracamy do cen maksymalnych. Od poniedziałku benzyna i diesel stanieją o około złotówkę

2026-08-14 11:12, akt.2026-08-14 13:38
publikacja
2026-08-14 11:12
aktualizacja
2026-08-14 13:38
Dodaj Bankier.pl w Google

W poniedziałek benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,41 zł/l, benzyna 98 - 7,20 zł/l, a olej napędowy - 7,37 zł/l - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Miłosz Motyka zapewnił również, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa. Dodał, że ze względu na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie nie da się obecnie określić, czy program zostanie wydłużony.

Wracamy do cen maksymalnych. Od poniedziałku benzyna i diesel stanieją o około złotówkę
Wracamy do cen maksymalnych. Od poniedziałku benzyna i diesel stanieją o około złotówkę
fot. Monika Dekrewicz / / Bankier.pl

Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek i określi ceny na wtorek.

Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

W czwartek weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług, która przewiduje obniżkę z 23 proc. do 8 proc. stawki VAT na benzyny i olej napędowy. Niższy VAT będzie obowiązywać od 17 sierpnia do 31 sierpnia.

Przywrócenie części pakietu „Ceny Paliwa Niżej” w postaci obniżonego podatku VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia zapowiedział w czwartek premier Donald Tusk. Szef rządu wskazywał, że ceny paliw powinny spaść od 90 gr do ponad 1 zł za litr.

Wakacje na giełdzie

Wprowadzony pod koniec marca br. pakiet CPN był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa - przede wszystkim benzyny i oleje napędowe - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.

Resort finansów informował, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Wznowienie na ostatnie dwa tygodnie sierpnia obniżki VAT na paliwa będzie kosztować budżet państwa 495 mln zł. 

Motyka: Paliwa nie zabraknie 

Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa. Dodał, że ze względu na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie nie da się obecnie określić, czy program zostanie wydłużony.

Zgodnie z opublikowaną w czwartek nowelizacją rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług od 17 sierpnia do 31 sierpnia będzie obowiązywać niższa, 8-proc. stawka VAT na benzyny i olej napędowy. Minister energii ogłosił w piątkowym obwieszczeniu o maksymalnych cenach paliw, że w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,41 zł/l, benzyna 98 - 7,20 zł/l, a diesel - 7,37 zł/l.

Szef resortu energii wyliczył na piątkowej konferencji prasowej, że poniedziałkowa cena maksymalna benzyny 95 będzie niższa na litrze o 89 gr, niż przy standardowych stawkach VAT. Wskazał, że w przypadku benzyny 98 będzie to taniej o równo 1 zł za litr, zaś w przypadku diesla - o 1,03 zł.

Motyka podkreślił, że w związku ze wznowieniem pakietu CPN w Polsce paliwa nie braknie. - Mamy odpowiednie kontrakty i też nie ma planów uruchamiania rezerw strategicznych – zaznaczył.

Dodał jednocześnie, że polskie ceny paliw będą jednymi z najniższych w Europie, przez co rząd analizuje sytuacje również pod kątem turystyki paliwowej. - Ona w żaden sposób nie zagrozi dostawom, w żaden sposób nie zagrozi dostępności paliwa na stacjach – zadeklarował minister.

Motyka został zapytany, czy rząd już myśli o tym, że w kolejnych miesiącach program może zostać przedłużony lub po przerwie wprowadzony na nowo. Szef ME przyznał, że pytanie to będzie wracało, ale podstawowym czynnikiem, który będzie determinował odpowiedź rządu, jest sytuacja na rynkach i sytuacja budżetu państwa.

Jeżeli chodzi o sytuację na rynkach światowych – powiedział Motyka – „nikt nie jest w stanie określić jednoznacznie, jak w przyszłości będzie się to kształtowało”. Mówiąc o dynamicznej sytuacji na Bliskim Wschodzie szef ME zaznaczył, że „dzisiaj nie da się zadeklarować jednoznacznie, czy program wróci, czy nie”.

Motyka wyjaśnił, że resort energii przez następne dwa tygodnie będzie codziennie zwracał się do pięciu największych hurtowników o podanie cen hurtowych i m.in. na tej podstawie wyliczana będzie cena maksymalna na dany dzień. - To będzie cena, która będzie obowiązywała na stacjach, której Krajowa Administracja Skarbowa będzie z pełną skrupulatnością pilnowała, aby ta cena była stosowana i żeby te ceny były odzwierciedlone na pylonach - dodał. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł.

Obowiązujący od końca marca do końca czerwca pakiet CPN był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa - przede wszystkim na benzyny i oleje napędowe - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach CPN wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.

Zakończenie obowiązywania programu CPN spowodowało gwałtowny wzrost cen paliw na stacjach. Średnia cena oleju napędowego i benzyny na początku lipca wzrosła o ok. 80-90 gr w stosunku do ostatnich dni czerwca.

Resort finansów informował, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Wznowienie na ostatnie dwa tygodnie sierpnia obniżki VAT na paliwa będzie kosztować budżet państwa 495 mln zł.

W związku z niepewną sytuacją w cieśninie Ormuz ceny ropy naftowej nadal pozostają na wyższym poziomie niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. W piątek po południu baryłka Brent jest wyceniana na ok. 87,20 dol., a WTI na ok. 81,60 dol. (PAP)

fos/ from/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
pawellstolarczyk
Dobrze, że zatankowałem do pełna kilka dni temu.
katzpodola
A za 2 tygodnie Orlen odbije to sobie z nawiązką ale ciemny lud zapamięta jaki to dobry Tusk rządzi Polin
niedowiary
NIe obniża źle, obniża jeszcze gorzej....
ahmed777
Na Węgrzech było tak że jak chciałem zatankować samochód z Polską rejestracją to płaciłem ceny rynkowe. A jak Węgier tankował to płacił o wiele mniej. A u nas turystyka paliwowa będzie nas kosztować krocie. Ale my mamy Tuska
dfa
Jest tylko jeden scenariusz, w którym ta "turystyka paliwowa" może zaszkodzić - brak paliwa. Jeśli paliwa nie zabraknie to wspomniana "turystyka paliwowa" jest z korzyścią dla budżetu bo nawet na obniżonym VAT państwo zarabia krocie na sprzedaży paliw. Wręcz może pomóc odrobić nieco z utraconych potencjalnych wpływów.

Powiązane: CPN - ceny paliwa niżej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki