Resort finansów zwrócił się do Europejskiego Banku Centralnego o opinię ws. propozycji krajowego sektora bankowego o uwzględnienie stopy referencyjnej NBP jako jednej z metod ustalania oprocentowania kredytów hipotecznych - wynika z pisma wiceszefa MF Juranda Dropa do prezes EBC Christine Lagarde.


„W związku z trwającą reformą wskaźników referencyjnych w Polsce otrzymaliśmy wniosek od krajowego sektora bankowego o pilną zmianę ustawy o kredycie hipotecznym (zwanej dalej: Ustawą) poprzez uwzględnienie stopy referencyjnej banku centralnego jako jednej z metod ustalania oprocentowania kredytów hipotecznych. Wniosek ten został również złożony przez Komisję Nadzoru Finansowego w ramach konsultacji społecznych dotyczących projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu rozwoju rynku finansowego oraz wzmocnienia stabilności finansowej na tym rynku (UC132)” - napisał w piśmie do EBC wiceminister finansów Jurand Drop.
„Zgodnie z art. 127 ust. 4 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz decyzją Rady z dnia 29 czerwca 1998 r. w sprawie konsultacji z Europejskim Bankiem Centralnym prowadzonych przez organy krajowe w sprawie projektów przepisów ustawodawczych, zwracam się z uprzejmą prośbą, aby Europejski Bank Centralny wydał opinię w tej sprawie, ponieważ proponowane zmiany mogą mieć potencjalny wpływ na politykę pieniężną banku centralnego” - dodał.
Jak wskazano w piśmie, proponowane zmiany poszerzają zakres opcji, na podstawie których można uzgodnić zmienną stopę procentową kredytu hipotecznego.
„Zgodnie z proponowanym rozwiązaniem, oprócz stopy stałej i wskaźnika referencyjnego, dopuszczalne byłoby również wykorzystanie stopy referencyjnej banku centralnego państwa członkowskiego odpowiadającej walucie kredytu – w przypadku kredytów w PLN byłaby to stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego (NBP). Wniosek uwzględnia również stopę referencyjną banku centralnego państwa trzeciego należącego do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w przypadku kredytu denominowanego w walucie tego państwa” - napisano.
Z pisma wynika, że proponowane zmiany w art. 29 ust. 2 Ustawy zakładają, że jeżeli strony nie uzgodniły stałej stopy procentowej kredytu hipotecznego, metodę ustalania stopy procentowej, o której mowa w ust. 1 pkt 8, określa się jako wartość wskaźnika referencyjnego oraz marży określonych w umowie kredytu hipotecznego, lub 1) wartość stopy referencyjnej banku centralnego państwa członkowskiego, której waluta odpowiada walucie kredytu, oraz marża określona w umowie kredytu hipotecznego, lub 2) wartość stopy referencyjnej banku centralnego państwa trzeciego należącego do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, której waluta odpowiada walucie kredytu, oraz marża określona w umowie kredytu hipotecznego.

Propozycja zakłada również przepis przejściowy, zgodnie z którym nowo sformułowany art. 29 Ustawy będzie miał zastosowanie również do umów kredytu hipotecznego zawartych przed wejściem w życie nowelizacji.
„W kontekście powyższej propozycji Ministerstwo Finansów zwraca szczególną uwagę na specyfikę rynku kredytów hipotecznych w Polsce, gdzie – zgodnie z informacjami Komisji Nadzoru Finansowego dotyczącymi sytuacji banków w 2024 r. – na koniec 2024 r. udział kredytów denominowanych w PLN o stałym lub tymczasowo stałym oprocentowaniu wynosił 33,3 proc. całkowitej wartości księgowej brutto kredytów mieszkaniowych oraz 23,6 proc. całkowitej liczby takich kredytów. To oczywiście przekłada się na bardzo wysoki udział w rynku kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu” - wskazał w piśmie wiceminister finansów.
„Odejście od stosowania wskaźników referencyjnych w umowach kredytów hipotecznych na rzecz stosowania stopy referencyjnej NBP zmniejszyłoby ryzyko prawne dla banków komercyjnych; w związku z tym pojawiają się wątpliwości, czy nie spowodowałoby to procesów prowadzących do rosnącej bezpośredniej zależności aktywów i pasywów banków od stóp procentowych banku centralnego, a jednocześnie osłabiłoby stosowanie i wiarygodność wskaźników referencyjnych” - dodał.
W ocenie resortu finansów, skutki takiego podejścia mogłyby następnie znaleźć odzwierciedlenie na rynku pozagiełdowych instrumentów pochodnych opartych na stopach procentowych denominowanych w PLN, dla których wskaźniki te służą jako instrument bazowy.
„Rosnąca zależność bilansów banków krajowych od stopy referencyjnej banku centralnego mogłaby spowodować spadek ich aktywności na tym rynku, a także osłabić ich gotowość do oferowania kredytów o stałym oprocentowaniu” - przekazał MF w piśmie.
„Znaczny wzrost wolumenu kredytów opartych na stopie referencyjnej NBP mógłby w dłuższej perspektywie spowodować, że kredytobiorcy zaczęliby formułować oczekiwania co do konkretnego kierunku polityki pieniężnej NBP” - dodał.
W piśmie MF zwrócił się również z pytaniem, czy Europejski Bank Centralny, jako organ nadzorczy w ramach unii bankowej, dysponuje informacjami na temat tego, czy inne jurysdykcje zezwalają na stosowanie referencyjnej stopy procentowej banku centralnego w przypadku kredytów hipotecznych, a jeśli tak, to czy podejście to jest stosowane w praktyce; jeśli nie - to dlaczego.
„Biorąc pod uwagę zaawansowany etap reformy wskaźników referencyjnych w Polsce oraz konieczność wprowadzenia odpowiednich i optymalnych zmian legislacyjnych, byłbym wdzięczny, gdyby mogli Państwo niezwłocznie podjąć niezbędne kroki i wydać opinię w rozsądnym terminie” - zaznaczył w piśmie wiceminister. (PAP Biznes)
map/ pat/ gor/ pad/






























































