Dynamiczny rozwój rynków prognostycznych (prediction markets) przyciąga miliony użytkowników, ale też generuje spore wyzwania regulacyjne. Doskonałym przykładem tego napięcia jest skomplikowana relacja między finansowym gigantem JPMorgan Chase a liderem platform prognostycznych – Polymarket. Chociaż bank oficjalnie zakończył z firmą główną współpracę operacyjną, żadna ze stron nie zamierza całkowicie palić za sobą mostów.


Ciche rozstanie w cieniu regulacji
W październiku JPMorgan Chase powiadomił Polymarket o konieczności znalezienia nowego partnera bankowego. Platforma z powodzeniem przeniosła już obsługę do nowego, nieujawnionego z nazwy kredytodawcy. Decyzja JPMorgan zbiegła się w czasie z nasiloną kontrolą regulacyjną rynków prognostycznych w USA.
Jak przypomina "Financial TImes", Polymarket ma już za sobą trudną historię z amerykańskim regulatorem Commodity Futures Trading Commission (CFTC). W 2022 roku nałożono na niego zakaz obsługi klientów z USA za prowadzenie niezarejestrowanej platformy obrotu instrumentami pochodnymi. Choć za kadencji administracji Trumpa CFTC zezwoliła Polymarketowi na ponowne wejście na rynek amerykański, agencja nadal prowadzi dochodzenie w sprawie firmy.
Dodatkowo, ponad tuzin amerykańskich stanów podjął kroki prawne przeciwko platformom Polymarket oraz Kalshi, zarzucając im prowadzenie nielegalnych zakładów bukmacherskich. Firmy te konsekwentnie bronią się, argumentując, że działają jako giełdy kojarzące dwie strony zakładu, a nie tradycyjni bukmacherzy przejmujący ryzyko drugiej strony wariantu.
Zjawisko "debankingu" jako problem polityczny
Przypadek Polymarket uwypukla trudności, z jakimi dynamicznie rozwijające się firmy w młodych, innowacyjnych sektorach mierzą się, by zabezpieczyć podstawowe usługi bankowe. Zjawisko to, znane jako "debanking" (odcinanie od usług bankowych), urosło w Stanach Zjednoczonych do rangi gorącego tematu debaty politycznej. Znani inwestorzy technologiczni alarmują, że wspierane przez nich biznesy kryptowalutowe napotykają ogromne bariery w dostępie do tradycyjnego systemu bankowego. Wokół tej praktyki narastają kontrowersje:

- śledztwo rządowe - amerykański rząd prowadzi obecnie dochodzenie wobec kilku dużych banków (w tym JPMorgan Chase) w celu zbadania, czy zapewniają one sprawiedliwy dostęp do usług finansowych;
- sprawa Donalda Trumpa - prezydent USA złożył pozew przeciwko JPMorgan oraz jego dyrektorowi generalnemu, Jamie'emu Dimonowi, oskarżając bank o zamknięcie jego kont z powodów politycznych (JPMorgan twierdzi, że pozew jest całkowicie bezpodstawny);
- argumentacja banków - sektor bankowy tłumaczy swoje działania rygorystycznym reżimem prawnym, który generuje wysokie ryzyko procesowe przy obsłudze tak wrażliwych i innowacyjnych klientów.
Pojawiają się również obawy dotyczące wykorzystywania informacji poufnych na rynkach prognostycznych. Głośnym echem odbiła się sprawa amerykańskiego żołnierza, Gannona Kena Van Dyke'a, zaangażowanego w planowanie operacji pojmania wenezuelskiego lidera Nicolása Maduro. Został on oskarżony o postawienie na platformie Polymarket zakładów powiązanych z misją, co przyniosło mu ponad 400 000 USD zysku (oskarżony nie przyznaje się do winy).
Biznes to biznes – JPMorgan patrzy w przyszłość
Mimo oficjalnego zakończenia relacji bankowej, JPMorgan stara się zachować otwarte drzwi do współpracy z Polymarket. W lutym bank zaprosił dyrektora generalnego platformy, Shayne’a Coplana, do wystąpienia na prestiżowej konferencji dla zamożnych klientów bankowości prywatnej w Miami, gdzie przemawiał u boku gwiazdy NFL, Toma Brady’ego.
Rzecznik Polymarket podkreślił, że platforma wciąż utrzymuje "bliską, aktywną współpracę z JPMorgan w ramach wielu podmiotów, integracji operacyjnych oraz obsługi przepływu środków klientów", a sugestie o całkowitym zerwaniu relacji fundamentalnie zniekształcają rzeczywistość.
Powód takiego zachowania ze strony giganta z Wall Street jest prosty - ogromny potencjał finansowy:
- rynki prognostyczne przeżywają spektakularny boom w USA od 2018 roku, kiedy to Sąd Najwyższy otworzył stanom drogę do legalizacji zakładów sportowych;
- Polymarket dąży obecnie do pozyskania ponad 1 miliarda dolarów kapitału przy imponującej wycenie sięgającej 20 miliardów dolarów (co stanowi ponad dwukrotność wyceny 8 miliardów USD z rundy finansowania w 2025 roku).
JPMorgan nie chce palić za sobą mostów, licząc na lukratywną rolę gwaranta emisji (underwriter), jeśli Polymarket zdecyduje się ostatecznie na debiut giełdowy (IPO).
Sprawa Polymarket doskonale pokazuje, że na styku innowacji technologicznych i tradycyjnych finansów pragmatyzm biznesowy oraz potencjał zysków ostatecznie przeważają nad chęcią całkowitego odcięcia się od ryzykownych branż.
Oprac. JM





























































