WAKACJE NA GIEŁDZIE

Giełda od kuchni. Czy ktoś pilnuje naszych akcji?

2026-08-13 06:00
publikacja
2026-08-13 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pliki cyfrowe bez problemu kopiujemy za pomocą kombinacji klawiszy Ctrl+C i Ctrl+V. W świecie kryptowalut nierzadko pojawiały się projekty potrafiące z dnia na dzień “dodrukować” miliony tokenów, wywołując rynkowy krach. Czy na warszawskim parkiecie nieuczciwy dom maklerski albo haker mógłby po cichu “dopisać” do systemu dodatkowy milion akcji i sprzedać je nieświadomym inwestorom?

Giełda od kuchni. Czy ktoś pilnuje naszych akcji?
Giełda od kuchni. Czy ktoś pilnuje naszych akcji?
/ Bankier.pl

Wiedza w pigułce. Kim jest “Strażnik Emisji”?

To jedna z najważniejszych ról Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Polega na pilnowaniu integralności całego rynku:

  • Sztywny limit walorów - spółka giełdowa może wyemitować dokładnie tyle akcji, ile uchwaliło jej Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy i zarejestrował sąd.
  • Bilansowanie ewidencji - KDPW dba o to, aby suma wszystkich akcji danej spółki zapisanych na kontach klientów we wszystkich domach maklerskich w Polsce wynosiła dokładnie 100% - ani jednej akcji więcej, ani jednej mniej.
  • Ochrona przed “pustym zapisem” - żadne biuro maklerskie nie może dopisać klientowi akcji, które nie mają pokrycia w oficjalnym rejestrze Depozytu.

Kto naprawdę pilnuje akcji inwestorów?

- Akcji inwestorów pilnuje Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Jesteśmy strażnikiem emisji - wyjaśnia Maciej Trybuchowski, prezes KDPW. - Krajowy Depozyt stoi na straży tego, że akcje się nie rozmnożą, że nie będzie ich więcej niż zostało wyemitowane. Że wszystkie akcje, które znajdują się na rachunkach poszczególnych inwestorów, które składają się na wszystkie akcje w danym domu maklerskim – że ich suma – jest zapisywana i rejestrowana na kontach zbiorczych w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych. My pilnujemy, żeby na koniec dnia akcje się nie rozmnożyły i żeby też nie zginęły w żaden sposób.

Jak to wygląda od kuchni? W cyfrowym świecie najprostszym oszustwem byłoby stworzenie “pustego” zapisu na koncie maklerskim. Architektura polskiego rynku została jednak zaprojektowana tak, aby uniemożliwić jakikolwiek samowolny “dodruk”.

Na koniec każdego dnia sesyjnego w systemach KDPW odbywa się wielkie uzgadnianie sald. Depozyt zlicza akcje zapisane na kontach zbiorczych wszystkich biur maklerskich w Polsce i porównuje je z oficjalnym rejestrem emisji danej spółki. Gdyby któryś dom maklerski spróbował dopisać swoim klientom choćby jedną “pustą” akcję bez pokrycia w KDPW, suma przestałaby się zgadzać, a system natychmiast zablokowałby rozliczenie.

Dzięki temu inwestorzy na polskiej giełdzie mają stuprocentową pewność, że w spółce, której są akcjonariuszami, nie przybędą nagle znikąd udziały rozwadniające kapitał. Ich papiery nie mają też szans się zgubić - dba o to Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych.

Wakacje na giełdzie

Chcesz wejść jeszcze głębiej do giełdowej kuchni?

Co stałoby się z Twoim majątkiem w przypadku zmasowanego cyberataku lub paraliżu systemów finansowych? Dowiedź się, jak działa cyfrowy bastion polskiego rynku kapitałowego i dlaczego akcje zapisane w KDPW są bezpieczne.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wakacje na giełdzie - konkurs Bankier.pl i GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki