REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd zmieni PIT? W grę wchodzi 24-proc. stawka i podniesienie II progu

2026-08-14 11:10
publikacja
2026-08-14 11:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Zmiany w PIT to temat, który jest grillowany w społeczeństwie już od dłuższego czasu. 60 000 zł kwoty wolnej raczej się nie doczekamy, ale rząd planuje wprowadzenie pośredniej stawki podatku i podniesienie II progu podatkowego - wynika z ustaleń Money.pl.

Rząd zmieni PIT? W grę wchodzi 24-proc. stawka i podniesienie II progu
Rząd zmieni PIT? W grę wchodzi 24-proc. stawka i podniesienie II progu
fot. Mateusz Szymański / / Bankier.pl

Jednym ze "100 konkretów na 100 dni" obiecanych przed wyborami parlamentarnymi przez Koalicję Obywatelską w 2023 r. było podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.

Obietnica ta do dziś nie doczekała się realizacji, a jak wskazuje Ministerstwo Finansów, hipotetyczny koszt dla budżetu państwa podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. to 58,6 mld zł. Z drugiej strony nie mamy co liczyć na tę zmianę, ponieważ rządzący notorycznie podkreślają trudną sytuację budżetu państwa.

Kwota wolna już dawno odjechała. Powrót do obietnicy sprzed lat to dziś jedynie kadłubek

Za sprawą Grzegorza Schetyny z politycznej zamrażarki powróciła właśnie waloryzacja kwoty wolnej od PIT. Propozycja zupełnie niestrawna dla domowych budżetów i całkowicie odklejona od realiów.

Walka o klasę średnią

W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska powiedziała, że "piszemy projekt ustawy, który ma dać trochę ulgi klasie średniej, najbardziej dociążonej podatkami. Bo czy podniesienie kwoty wolnej, czy wypłaszczenie tego progu 32 proc., który wchodzi na tym poziomie 120 tys. – i to jest duży przeskok, bo to jest przeskok z 12 proc. na 32 proc., jest naprawdę dzisiaj potrzebny, bo to jest bardzo odczuwalne dla naszych portfeli, tym bardziej, że pensje, płace, bardzo dynamicznie rosły w okresie inflacji i w okresie poinflacyjnym, i te progi, te wartości trzeba zwaloryzować".

Jak informuje Money.pl, rząd rozważa wprowadzenie pośredniej stawki w PIT wynoszącej 24 proc. Nie wiadomo jeszcze, od jakiego progu miałaby obowiązywać oraz jak to wpłynie na pozostałe stawki i progi. Z ustaleń portalu wynika jednak, że stawka 24 proc. lub zbliżona do tej wartości mogłaby dotyczyć progu "bliższego Pełczyńskiej-Nałęcz niż Czarnkowi".

Wakacje na giełdzie

Jeżeli nowa stawka PIT wiązałaby się z progiem zbliżonym do postulatu Pełczyńskiej-Nałęcz, może to być np. 130 tys. zł, ale równie dobrze więcej. – Może się okazać, że jest 150 tys. zł, by przelicytować Pełczyńską-Nałęcz i nie dać jej odtrąbić własnego sukcesu – ocenia w Money.pl jeden z rozmówców z rządu.

Wariant z progiem pośrednim 24 proc. między 120 a 150 tys. zł podstawy to najbardziej oszczędne budżetowo rozwiązanie spośród dyskutowanych. Maksymalna korzyść podatnika wynosi 2400 zł rocznie, czyli 200 zł miesięcznie. Dla porównania, podniesienie progu do 140 tys. zł dawałoby najlepiej zarabiającym 4000 zł rocznie – wylicza Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy firmy inFakt.

Co dziesiąty Polak wpada w II próg podatkowy

Z końcem maja podsumowano coroczną kampanię składania rozliczeń podatkowych. Jak informował wówczas wiceminister finansów i szef KAS Marcin Łoboda, "w rozliczeniu za rok 2025 ponad 2,4 mln podatników zapłaciło podatek według 32-proc. stawki". Dodał, że stanowili oni niecałe 10 proc. podatników.

Obecnie drugi próg podatkowy to 120 tys. zł. Dochody do tej kwoty opodatkowane są stawką 12 proc., a przekraczające ją podlegają stawce 32 proc.

„Nie wygramy, jeśli tego nie zrealizujemy”. Rząd szuka wyjścia w sprawie kwoty wolnej od podatku

Ministerstwo Finansów analizuje różne warianty zmian parametrów skali podatkowej - poinformował resort w odpowiedzi na pytanie PAP o podniesienie kwoty wolnej od podatku dochodowego.

Będą zmiany w ryczałcie?

Z ustaleń Money.pl wynika też, że rząd nie wyklucza też radykalnego ograniczenia możliwości rozliczania się ryczałtem. W 2021 r. rząd PiS podwyższył limit przychodów z 250 tys. euro do 2 mln euro, w ramach którego można rozliczyć się w tej formie. To spowodowało prawdziwy exodus podatników z innych form właśnie na ryczałt. Powrócić miałby limit 250 tys. euro.

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że ryczałt jest obecnie systemem, który "generuje sporo ryzyk, ponieważ ryczałtowcowi nie opłaca się brać faktur kosztowych – płaci przecież podatek od przychodu".

To trochę zaburza szczelność systemu podatkowego. Dlatego myślę, że częściowe odwrócenie Polskiego Ładu właśnie poprzez ograniczenie ryczałtu byłoby dobrym kierunkiem i dużą zmianą filozofii systemu podatkowego w Polsce. Do tej pory bardzo mocno promowano rozwiązania ryczałtowe kosztem rozliczania według skali podatkowej i podatku liniowego – wyjaśnia Kozłowski.

Masowa ucieczka JDG ze skali PIT. Ministerstwo Finansów ujawnia dane

Znów przybyło osób prowadzących działalność gospodarczą i rozliczających się z fiskusem w formie podatku ryczałtowego. Wzrosła też liczba podatników na JDG, którzy korzystają z liniowego PIT-u. Ubyło płacących według skali podatkowej.

Oprac. JM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
mekm
co za głupstwa tutaj piszecie partie wyrosłe z obcej agentury w Polsce zwanej solidarność z jednej strony zgodziły się finansować wojnę na dzikich polach a z drugiej strony przygotowują się do wojny napastniczej u boku NATO to podatki musza być podnoszone bo to prostaczki mają sfinansować te bezsensowne wydatki więc kołek w żeby co za głupstwa tutaj piszecie partie wyrosłe z obcej agentury w Polsce zwanej solidarność z jednej strony zgodziły się finansować wojnę na dzikich polach a z drugiej strony przygotowują się do wojny napastniczej u boku NATO to podatki musza być podnoszone bo to prostaczki mają sfinansować te bezsensowne wydatki więc kołek w żeby i tempo 5 skoro większość Polaków na nich głosuje !
mesten
Ty prowadzisz wojnę napastniczą z resztkami własnego rozumu.
mesten
Już wiem, że jak grzebią przy podatkach to będzie drogo i skomplikowanie.
to_i_owo
Ostatnio widziałem dosyć ważne pytanie dla wyborców KO

Czy na nadchodzące wybory władze partii z Tuskiem i Sikorskim powinny przygotować nowe 100 konkretów na 100 dni czy pozostać przy 100 starych?
mekm
ty się martw o konkrety antypolskich PiS i Konfederacji prostaczku
jas2
Deficyt budżetowy 2016- 2026

2016 –– 46 mld Przejęcie władzy przez PiS
2017 –– 25 mld
2018 –– 10 mld
2019 –– 13 mld
2020 –– 85 mld COVID
2021 –– 26 mld
2022 –– 12 mld
2023 –– 85 mld Przejęcie władzy przez PO
2024 – 240 mld
2025 – 289 mld
2026 – 272 mld
kiler31
Dopisz że budżet na 2024 był Pisowski i deficyt przez nich sztucznie zaniżony. A w 2025 roku miała reforma finansowania z PIT samorządów kosztem budżetu bo wcześniej będący dziś w opozycji przerzucali na samorządy obowiązki bez pokrycia.
jas2
Jak za rok będą oddawać władzę, to gotowi całkowicie zlikwidować podatek dochodowy.
tomkooo
o zobacz to tak samo jak pis wprowadzajacy mase programow socjalnych na kredyt, a teraz zdziwienie, ze 300mld deficytu. pis i po to jedno i to samo, robia pod gore nastepnej ekipie, tylko podnosza podatki i nas zadluzaja
mekm
a niby komu mogą oddać władze ?

Powiązane: Zmiany w PIT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki