Liczba nielegalnych przekroczeń granic zewnętrznych UE w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku spadła o 37 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim - podała w piątek Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex. Zastrzegła jednak, że szacunki te nie uwzględniają kryzysu w Ceucie.


Dane Frontexu obejmują nielegalne przekroczenia granic zewnętrznych UE, które zostały wykryte.
Według danych za pierwsze siedem miesięcy 2026 r. liczba przekroczeń spadła o 37 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w 2025 r. i wyniosła około 61 tys. Szacunki te nie uwzględniają jednak kryzysu w Ceucie. Pod koniec lipca granicę pomiędzy Marokiem a tą hiszpańską enklawą w Afryce Północnej przekroczyło ok. 70 tys. osób. Według hiszpańskiego resortu spraw wewnętrznych większość opuściła Ceutę. Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska oszacował w czwartek, że w mieście pozostaje ok. 5 tys. z nich.
Chociaż w swoich szacunkach agencja nie wzięła pod uwagę danych za lipiec br. na przejściach granicznych w hiszpańskich enklawach w Afryce Północnej, to i tak szlak w zachodniej części Morza Śródziemnego prowadzący do Hiszpanii był jedynym, na którym liczba nielegalnych przekroczeń się zwiększyła. Wyniosła ona 11 217 i była o 37 proc. wyższa niż w 2025 r. Był to jedyny szlak migracyjny wiodący do UE, na którym liczba przekroczeń się zwiększyła.
Najczęściej uczęszczanym szlakiem migracyjnym w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku był ten, który wiedzie przez wschodni odcinek Morza Śródziemnego do Grecji, Bułgarii i na Cypr. Przekroczono go 20 232 razy. Liczba ta była o 28 proc. niższa niż w zeszłym roku.

Z kolei największy spadek w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku zanotowano na szlaku wiodącym z wybrzeża w Afryce Zachodniej na Wyspy Kanaryjskie, a także na odcinku centralnym Morza Śródziemnego. Liczba nielegalnych przepraw na Wyspy Kanaryjskie spadła o 60 proc.; granicę UE przekroczono tam 4 682 razy. Liczba przekroczeń na odcinku prowadzącym z Libii do Włoch spadła o 55 proc. i wyniosła 16 454.
Agencja Frontex, mająca siedzibę w Warszawie, zastrzegła, że ta sama osoba może zostać wykryta więcej niż jeden raz podczas przekraczania granicy zewnętrznej w różnych lokalizacjach lub przy różnych okazjach. To oznacza, że liczba przekroczeń może nie być równa liczbie osób przekraczających unijne granice. (PAP)
mce/ kar/




















