REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Unia zaostrza przepisy dla używanych aut. Nie każdy samochód będzie można sprzedać

2026-08-13 09:00
publikacja
2026-08-13 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W czwartek wejdzie w życie unijne rozporządzenie w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji. Wprowadzi ono nowe obostrzenia dotyczące samochodów używanych. Właściciel, który będzie chciał sprzedać lub przekazać używane auto, będzie musiał udowodnić, że nadaje się ono do jazdy.

Unia zaostrza przepisy dla używanych aut. Nie każdy samochód będzie można sprzedać
Unia zaostrza przepisy dla używanych aut. Nie każdy samochód będzie można sprzedać
fot. Marek Wiśniewski / / FORUM

Rozporządzenie reguluje także kwestie związane z projektowaniem i produkowaniem pojazdów. Od 2032 r. 15 proc. tworzyw sztucznych w nowych samochodach będzie musiało pochodzić z recyklingu. Od 2036 r. wskaźnik ten zostanie zwiększony do 25 proc. Komisja Europejska ustanowi także cel dotyczący wykorzystania w pojazdach stali i aluminium z recyklingu. Nowe przepisy mają przyczynić się do rozwoju w UE rynku surowców wtórnych, zachęcając do inwestowania w ich odzyskiwanie.

Nowe przepisy mają także zachęcić do projektowania pojazdów w sposób ułatwiający ich demontaż, ponowne wykorzystanie. Rozporządzenie zwiększy dostępność do informacji na temat demontażu i wymiany podzespołów w trakcie użytkowania i po zakończeniu okresu eksploatacji pojazdu. Ma to pomóc zarówno branży motoryzacyjnej, jak i recyklingowej w skuteczniejszym odzyskiwaniu podzespołów i materiałów wyższej jakości.

Będzie trudniej sprzedać używane auto?

Kluczowe z punktu widzenia Polski są zapisy dotyczące pojazdów używanych i wycofanych z eksploatacji. Rozporządzenie wprowadzi rozróżnienie między tymi kategoriami, co ma utrudnić dalsze eksploatowanie pojazdów nienadających się już do użytku.

Kontrola będzie przeprowadzana przy przenoszeniu przez właścicieli prawa własności do samochodu. Właściciel, który będzie chciał sprzedać lub przekazać używane auto, będzie musiał udowodnić, że nadaje się ono do jazdy. Takim dowodem będzie świadectwo zdatności do ruchu drogowego (w Polsce jest to zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu).

Wakacje na giełdzie

Jeśli jednak sprzedający nie będzie go posiadał, będzie musiał poddać auto specjalnej ocenie technicznej. W rozporządzeniu czytamy, że ocena ta będzie przeprowadzana kaskadowo, tj. od kryteriów wiążących do kryteriów orientacyjnych. Jeśli auto spełni choć jedno z kryteriów wiążących, zostanie uznane za pojazd wycofany z eksploatacji, co uniemożliwi jego dalszą sprzedaż jako samochodu używanego.

„Jeżeli żadne z kryteriów wiążących nie zostanie spełnione, należy sprawdzić kryteria orientacyjne. Jeżeli zastosowanie ma jedno z kryteriów orientacyjnych, konieczna jest dalsza ocena techniczna w celu określenia napraw niezbędnych do uzyskania świadectwa zdatności do ruchu drogowego. Na podstawie tej oceny technicznej właściciel pojazdu powinien mieć możliwość podjęcia decyzji, czy pojazd powinien zostać zezłomowany” - czytamy w przepisach.

W takim przypadku właściciel będzie mieć pięć lat na przeprowadzenie niezbędnych napraw i uzyskanie świadectwa zdatności do ruchu drogowego. Bez niego auto zostanie uznane za wycofane z eksploatacji. „W okresie tych pięciu lat ocena techniczna powinna stanowić dokumentację potwierdzającą, że pojazd nie jest pojazdem wycofanym z eksploatacji. Ocenę, czy dany pojazd jest pojazdem wycofanym z eksploatacji, powinien przeprowadzić niezależny rzeczoznawca motoryzacyjny, ale decyzja o tym, w jaki sposób należy wyznaczyć takich niezależnych rzeczoznawców motoryzacyjnych, należy do każdego z państw członkowskich” - napisano w rozporządzeniu.

Od 2031 r. kontroli zaczną podlegać także auta używane, które mają zostać wywiezione poza terytorium UE. Ma to zapobiec eksportowaniu do państw trzecich pojazdów niezdatnych do jazdy.(PAP)

mce/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
romulus6
No i dobrze. Tyle co złomu jeździ po drogach to już przesada. Przegląd techniczny przechodzą bo diagnosta dostaje w łapę. A potem to wylatuje z drogi na zakręcie i jest zdziwienie.
jan-kowalski
A ściana coraz bliżej.
Pozostaje czekać na zderzenie, chyba że ktoś odważny wcześniej wciśnie hamulec (szarpnie cuglami, jak mawiał J.M. Rokita) i krzyknie "BASTA!", wyrzucając UE w jej obecnym kształcie wraz z jej zieloną agendą na śmietnik historii.
Ciekawe, czy, kiedy i gdzie (w którym państwie) takie odważny
A ściana coraz bliżej.
Pozostaje czekać na zderzenie, chyba że ktoś odważny wcześniej wciśnie hamulec (szarpnie cuglami, jak mawiał J.M. Rokita) i krzyknie "BASTA!", wyrzucając UE w jej obecnym kształcie wraz z jej zieloną agendą na śmietnik historii.
Ciekawe, czy, kiedy i gdzie (w którym państwie) takie odważny się znajdzie?
formatc
"mają przyczynić się do rozwoju w UE rynku surowców wtórnych" a tym samym zarżnąć przemysł motoryzacyjny w europie.
moravietz
Wszystko aby agenda "Nie bedziesz posiadal niczego" szła pełną parą

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki