W najbliższych latach w sklepach i poza nimi pojawi się co najmniej 4 tysiące nowych automatów wydających zwrot za opakowania kaucyjne. Co istotne, będą to zwroty niewymagające wizyt w sklepowych kasach – pieniądze będą przelewane na kartę płatniczą. To duże ułatwienie dla konsumentów. Takie recyklomaty są już stawiane, jednak prawdziwy ich wysyp dopiero przed nami.


To będzie prawdziwa rewolucja w systemie kaucyjnym. Po zwroty za kaucyjne butelki i puszki konsumenci nie będą musieli iść do kas – pieniądze trafią od razu na karty płatnicze. Maszyn, które to umożliwią, będzie co najmniej 4000 – wynika z informacji, które Polska Agencja Prasowa otrzymała od operatorów systemu kaucyjnego.
Bez wizyty w kasie. Zwrot od razu na kartę
Kaucja.pl, podmiot reprezentujący producentów napojów i jeden z operatorów systemu kaucyjnego, już stawia pierwsze tego typu maszyny. Nowe urządzenia umożliwiające zwrot za kaucyjne opakowania bezpośrednio na kartę płatniczą są instalowane m.in. na Mazowszu. Plan na ten rok obejmuje ustawienie około 500 nowych maszyn. To oznacza, że w perspektywie trzech-czterech lat liczba takich urządzeń w całej Polsce wzrosłaby do około 4000.
Jak poinformował PAP Dariusz Dworzecki, przedstawiciel spółki Kaucja.pl, obecnie instalowanych jest około 15 urządzeń tygodniowo.
– Po osiągnięciu poziomu około 120 aktywnych automatów w Warszawie, projekt będzie rozszerzany na kolejne duże miasta, w tym Łódź, Poznań, Wrocław, Kraków oraz region Śląska. Oznacza to, że rozwiązania umożliwiające bezpośredni zwrot kaucji na konto lub kartę będą stopniowo coraz szerzej dostępne – powiedział dla PAP Dariusz Dworzecki.
Tego typu recyklomaty będą instalowane nie tylko w sklepach, ale też m.in. na osiedlach i w uczęszczanych miejscach. Maszyny są stawiane także w miejscowościach turystycznych, w których Polacy spędzają urlopy.

W dużych miastach i w kurortach
Śmiałe plany budowy swojej sieci recyklomatów ma także inny operator systemu kaucyjnego, czyli PolKa - Polska Kaucja. Pierwsze maszyny umożliwiające zwrot należności na kartę już stoją na osiedlach w Warszawie i Zamościu. Kolejne rosną jak grzyby po deszczu w popularnych nadmorskich miejscowościach.
Operator zapowiada także uruchomienie urządzeń umożliwiających jednoczesny zwrot wielu opakowań. Tego typu urządzenia od dawna funkcjonują w innych krajach, np. Norwegii. Dla polskich podmiotów jest to jednak duże wyzwanie ze względu na wysoką cenę takich maszyn.
Postawienie w różnych częściach Polski urządzeń umożliwiających zwrot kaucji bezpośrednio na kartę płatniczą planuje w najbliższych miesiącach także firma Reselekt. Jak wynika z wypowiedzi spółki dla PAP, maszyny, o których mowa, mają zwiększać wygodę korzystania z systemu kaucyjnego w miejscach, gdzie „automat nie jest bezpośrednio powiązany z jednym sklepem”. Chodzi np. o lokalizacje turystyczne i inne uczęszczane miejsca.
Kontrowersje wokół systemu kaucyjnego
System kaucyjny wciąż budzi wiele emocji i kontrowersji. Konsumentów irytuje m.in. brak jednolitego systemu obejmującego wszystkie opakowania, często zapchane automaty oraz szklane butelki zaśmiecające przestrzeń publiczną. Co jeszcze według korzystających z systemu wymaga poprawy?
Użytkownicy systemu kaucyjnego wynajdują kolejne sposoby na jego oszukanie. Metodą, o której ostatnio mówi się najwięcej, są naklejki kaucyjne. Mają one umożliwiać wyłudzanie zwrotu kaucji za opakowania. To świadome wprowadzenie w błąd, za które grozi odpowiedzialność karna - ostrzega policja. Na czym konkretnie polega ta metoda wyłudzania?
Wiele kontrowersji wzbudziło objęcie systemem kaucyjnym aptek i punktów aptecznych. Po rozmowach Ministerstwo Klimatu i Środowiska przychyliło się jednak do postulatów farmaceutów, którzy apelowali o wyłączenie tych miejsc z mechanizmu zwrotów. Argumentowali, że zostając w nim, apteki mogłyby stać się „skupem butelek po piwie”.
System kaucyjny przyczynia się do powstawania nowych fachów i specjalizacji zawodowych. Jak się okazuje, coraz więcej firm poszukuje kierowców tylko do odbioru butelek kaucyjnych. Ile można zarobić za taką pracę?
Jakie opakowania są w systemie kaucyjnym?
W ramach systemu kaucyjnego do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l) i metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce - dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (w ich przypadku kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. Systemy te od wielu lat mają przede wszystkim producenci piw.
Rozszerzenie systemu: decyzja jesienią
Wciąż trwa dyskusja o możliwościach włączenia do systemu kaucyjnego nowych opakowań. Jedną z opcji jest włączenie do mechanizmu zwrotów jednorazowych szklanych butelek po alkoholu, tzw. małpek oraz butelek po wódce i winie. Wstępna decyzja w tej sprawie już zapadła – system zostanie rozszerzony o wspomniane wyżej opakowania. Więcej szczegółów, w tym dotyczących terminu, ministerstwo klimatu i środowiska poda po wakacjach.
Branża opakowań jest jednak sceptyczna wobec opcji rozszerzenia mechanizmu zwrotów o jednorazowe szklane butelki. To wymaga wielu przygotowań, czasu, innej logistyki i maszyn. Jest za wcześnie, na razie system nie jest do tego przygotowany – mówią eksperci.
Polacy zwrócili już ponad 2,3 mld opakowań
System kaucyjny dynamicznie się rozwija. Na koniec czerwca w Polsce opakowania kaucyjne przyjmowało już 64 tys. punktów zbiórki, w tym 14 tys. recyklomatów.
Do końca czerwca w ramach systemu kaucyjnego zebrano ponad 2,3 mld opakowań, z czego 1,4 mld stanowiły butelki PET, a 900 mln puszki.




















































