Narzekamy, że wszystko w Polsce jest drogie. Ale na ogół nie potrafimy spontanicznie wymienić towarów, za które mieszkańcy innych krajów płacą mniej niż my. Podpowiadamy zatem: w Pakistanie tańsze są buty, w Korei Południowej posiłki w restauracjach, a w Finlandii internet.



Źródło: Thinkstock
Trudno doszukać się Polski w rankingach mierzących koszty życia w różnych krajach. Nie tylko nie ma jej w czołówkach, ale też rzadko figuruje na którymś z kilkudziesięciu kolejnych miejsc tych zestawień. W ostatnim raporcie Mercera nawet wyróżniająca się pod tym względem na mapie kraju Warszawa z 84. pozycją pozostaje daleko za stolicami Angoli, Republiki Sudanu czy Demokratycznej Republiki Konga.
Nieobecność w rankingach powinna być dobrą wiadomością, oznaczając niskie koszty życia. Nie zgodzą się z tym jednak sami Polacy, którzy powtarzają, że odnosząc ceny do wynagrodzeń, nad Wisłą żyje się im drogo.
Za granicą taniej
O kosztach życia w różnych krajach na łamach Bankier.pl piszemy często. Pewną skalę porównawczą mają ci, którzy do niedawna żyli w Polsce, a dziś mieszkają za granicą. Polacy z Finlandii, Korei Południowej, Syberii, Majorki, Chile i innych części świata w rozmowach z redakcją Bankier.pl wskazywali, co w ich opinii jest tańsze niż w Polsce.
Co za granicą jest tańsze? Zestawienie subiektywnych opinii z wybranych krajów
| Gdzie? | Co jest tańsze niż w Polsce? |
|---|---|
| Algieria | paliwo samochodowe (szczególnie gaz) |
| Birma | żywność, energia elektryczna, połączenia telefoniczne |
| Chile | taksówki, ryby i owoce morza |
| Chiny | transport metrem (od ok. 1 zł) |
| Finlandia | podręczniki szkolne w szkole podstawowej i gimnazjum (zapewnia je państwo), koszty telefonu komórkowego i połączenia internetowego |
| Indonezja | opłaty za mieszkanie (odpadają ogrzewanie i ciepła woda) |
| Izrael | owoce i warzywa |
| Jordania | mieszkania, owoce i warzywa, benzyna; buty, ubrania i torebki kupowane na bazarze |
| Kolumbia |
taksówki, niektóre usługi
|
| Korea Południowa | posiłki w restauracjach, taksówki |
| Madagaskar | warzywa i owoce (6 pomidorów na lokalnym rynku kosztuje równowartość 30 groszy), przyprawy |
| Majorka | oliwa z oliwek i alkohol |
| Moskwa | benzyna, papierosy (Marlboro – ok. 5,50 zł); bezpłatne jest parkowanie na ulicach w centrum oraz miejscowe połączenia telefoniczne |
| Nowa Kaledonia | zdecydowanie nic |
| Pakistan | zwykłe artykuły spożywcze, buty, artykuły przemysłowe |
| Peru | owoce, warzywa, soki naturalne i prasa |
| Portugalia | kawa (za espresso płaci się ok. 2 zł) |
| Syberia | gaz, prąd, internet, telefonia komórkowa, komunikacja miejska ("ale jaka cena, taka jakość!") |
| Tajlandia | ubezpieczenia społeczne (nie ma ich w ogóle) |
Źródło: Tam mieszkam, Bankier.pl
Jak się mieszka w innych częściach świata? Tylko w Bankier.pl |
![]() |
| "Tam mieszkam" - zobacz pozostałe odcinki z tej serii! |
Owoce i warzywa, taksówki i telefonia komórkowa to wskazania pojawiające się dość często i pochodzące z różnych stron świata. Rosja wciąż słynie z umiarkowanej ceny papierosów, nie dziwią też tanie przyprawy na Madagaskarze, podobnie jak tani internet w znanej z nowych technologii Finlandii.

Coś jednak mamy za darmo
Każdy kij ma jednak dwa końce. Polka mieszkająca w Nowej Kaledonii twierdzi, że chyba nie ma rzeczy, która u niej na wyspach byłaby tańsza niż w Polsce. Bajeczne położenie tego miejsca sprawia, że niemal wszystko trzeba tam importować, co z kolei musi generować koszty.
W wielu krajach, również tych, gdzie codzienne sprawunki kosztują mniej niż w Polsce, odpłatne są szkolnictwo wyższe i ochrona zdrowia (m.in. Birma, Indonezja, Chile, Kolumbia). W Finlandii wizyta u lekarza połączona z badaniami to wydatek ok. 25 euro, a pobyt w szpitalu – 34 euro za dzień. W Portugalii nawet w ramach publicznej służby zdrowia za wizyty u lekarza i w izbie przyjęć uiszcza się niewielką opłatę. Polacy mieszkający w chińskim Shenzhen płacą za przedszkole ok. 3,2 tys. zł rocznie.
Im mniej typowa lokalizacja, tym bardziej zaskakujące mogą pojawiać się koszty. W Tajlandii, jak mówi mieszkający tam Michał Żeglarz, odpłatne są… panny młode. Kawalerowie płacą rodzinom za możliwość poślubienia panien. Z kolei o specyfice Peru opowiadał nam Piotr M. Małachowski. Tam płatne jest praktycznie wszystko, nawet przysługa, jako że w dobrym zwyczaju jest wynagrodzić drobną kwotą na przykład za podwiezienie autostopem lub pomoc przy przeniesieniu ciężkiej rzeczy.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl
m.wrotniak@bankier.pl
















!["Bardzo ciężka praca, ale i bardzo dobre życie". Bankowiec z Polski o realiach Nowego Jorku [Tam mieszkam]](https://galeria.bankier.pl/p/1/f/4fd22ab3ebbae7-480-288-0-0-1488-893.jpg)

















































