W Nowosybirsku na termometrach właśnie ponad 30 stopni, choć spodziewalibyśmy się chłodu. Może więc wszystko, co wyobrażamy sobie o życiu w tej części świata, leży bliżej mitu niż prawdy?


O codziennym życiu w Nowosybirsku opowiada Aleksander Chodyrew, szef oddziału koordynacji Domu Polskiego Syberia– Nowosybirsk.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl: To jak to jest z tą pogodą na Syberii?
Aleksander Chodyrew: W Nowosybirsku jest bardzo chłodno zimą, latem - przez dwa miesiące -jest gorąco i duszno. W zimie oprócz niskiej temperatury wieje mocny wiatr. Jest powiedzenie, że pierwszych dziewięć miesięcy jest na Syberii zimą, a reszta to gorące lato. To ciężki klimat zarówno dla mieszkańców, jak i turystów w regionie.
|
Syberia nie wszędzie wygląda w ten sposób, fot. iStockphoto/ThinkStock |
Gdyby to był raj do życia, nie byłby miejscem zesłania Polaków, Rosjan i wielu innych narodów.
Syberia to jakieś 10 milionów km2, co oznacza, że duże pole do kontrastów. Nieoficjalnie uznawany za stolicę Syberii Nowosybirsk to, po Moskwie i Sankt Petersburgu, trzecie co do liczby mieszkańców miasto Rosji. W dwóch pierwszych skłonność do przesadnego epatowania bogactwem widać na ulicach, stacjach kolei i metra. W swoim mieście też wyczuwa Pan takie zapędy?
To bardzo ciekawy i zarazem smutny temat. Ludzie toną w długach, a mimo to, biorą kolejne pożyczki i spłacają stary dług nowym.
Reszta Rosji - poza Moskwą i Sankt Petersburgiem (i tam też nie dotyczy to każdego człowieka) ciężko pracuje i wcale nie żyje bogato. Paradoksalnie drogi i duży samochód kupiony pod straszny procent w banku czasami jest jedynym narzędziem do zarobienia pieniędzy na chleb. Malutkim fiacikiem nie da się jeździć rosyjskimi drogami poza miastem - to nie drogi, a tylko wskazówki kierunku. Bo gdzie lasy, tajga, tam zimą śnieg i mróz.
Pokaż Tam mieszkam na większej mapie
Po drugie - z bogatymi obywatelami Rosji spotkać się można albo w Moskwie i Sankt Petersburgu, albo za granicą Rosji. Przecięty obywatel Rosji to skromny człowiek, a nie tzw. Nowy Ruski pochodzenia kaukaskiego.
Jedno z najsilniejszych wspomnień, jakie mój przyjaciel przywiózł z tego miasta (uchwycone zresztą na tym zdjęciu), to rząd stojących na lotnisku ramię w ramię bankomatów. Rosyjska bankowość jest faktycznie aż tak blisko Rosjan?
Bankomatów jest tyle dlatego, że każdy bank pobiera tu prowizję za wypłatę w obcym bankomacie. Nawet posiadacze płatniczych kart GOLD i PREMIUM kart muszą opłacać prowizję, korzystając z maszyny innej instytucji.
|
Bankomaty na lotnisku w Nowosybirsku, fot. MF/Bankier.pl |
Karta płatnicza służy w Rosji nie temu, żeby rozliczać się w sklepach, a temu, żeby z bankomatu pobierać środki z konta. Podkreślam: bankomatu swojego banku, w którym jest założone konto. Tu większość konsumentów zakłada konto tylko po to, żeby otrzymywać na nie pensję, rentę czy emeryturę. Niewielu ludzi korzysta z kart w sklepach i innych miejscach, bo i nie w każdym sklepie albo w restauracji znajdzie się terminal. Istnieje także problem bezpieczeństwa korzystania z kart. Ludzi nie ufają, bo bardzo często zdarzają się oszustwa. Ale te zdarzają się też w Polsce...
Jest wiele miejsc, w których można płacić kartą?
Tak samo, jak i w Polsce – są – ale za transakcje przez terminal do 5% sprzedawca musi oddać bankowi jako prowizje – i jak w Polsce – w sklepach i innych miejscach są ogłoszenia – iż rozliczenie kartą możliwe od sumy nie mniej niż 200 ruble (20 zł). Terminale są w dużych sklepach, punktach jubilerskich, na stacjach paliw, w małych przedsiębiorstwach to rzadkość.
Zakładał Pan kiedyś konto w miejscowym banku? Podobno to żmudny proces. Jak Pan w ogóle ocenia standardy rosyjskiej bankowości?
Założenie konta w Rosji nie jest problemem. Banki w Rosji już wszystkie z udziałem zachodnich banków, same też są współwłaścicielami banków w krajach Unii Europejskiej i poza nią, dlatego i standardy są podobne do zachodnich.
|
Nowosybirsk, fot. Hemera/ThinkStock |
Ale mają też coś charakterystycznego tylko dla siebie. Jeżeli w Unii obsługa klienta jest grzeczna i bardzo miła (nie zawsze, ale najczęściej), to w Rosji najpierw musisz bardzo długo czekać w kolejce, a potem swoje sprawy i tak załatwiasz na stojąco. Klient i pracownik banku są rozdzieleni szybą i muszą rozmawiać głośno, żeby usłyszeć, co się mówi. Pensja pracownika banku jest bardzo niska - za pracę 5 dni po 12 godzin dostaje się 700 zł. Na takie stanowiska najczęściej zatrudnia się osoby, głównie kobiety, w wieku do 24. roku życia i to na zlecenie. Pracownik nie jest więc zainteresowany, żeby pracować porządnie, bo ma wrażenie, że pracodawca go oszukuje. Brak mu dobrej, zawodowej motywacji. Taka sama sytuacja panuje w placówkach zachodnich banków.
Porządnym pracodawcą wydaje się za to obecna w Nowosybirsku stacja Kolei Transsyberyjskiej. Ma duże znaczenie dla miasta?
Bardzo duże. To węzeł transportowy, ale też wspomniany dawca miejsc pracy i stabilnej pensji dla pracowników. To kawałek Moskwy - bo należy bezpośrednio do moskiewskiej korporacji...
W mieście kursują też tzw. zbiorowe taksówki, czyli marszrutki.
Kursują.
|
Port lotniczy w największym mieście Syberii, fot. MF/Bankier.pl |
Rosjanie lubią podróżować w ten sposób?
Nie lubią, ale muszą, bo transport publiczny kuleje. Ale też dlatego, że kiedy temperatura sięga -30, to w marszrutce szybciej i cieplej. Niestety, nie bezpieczniej - wypadki drogowe zdarzają się codziennie.
Jest tu też jedyne na terenie Syberii metro. Na co dzień równie zatłoczone, jak w Moskwie? To ono jest najpopularniejszym środkiem transportu?
Nie. Moskiewskie metro to wielki projekt, architektura jest tu podobna do pałaców. W Nowosybirsku pasażerowie korzystają z metra, ale mniej niż w stolicy. Tutejsze metro jest podobne do warszawskiego. Najpopularniejszym środkiem transportu są wciąż marszrutki.
Mówi się, że podróżując po Rosji, wypada zawsze mieć przy sobie paszport. Policyjne kontrole są tu na porządku dziennym i mogą się przytrafić każdemu przypadkowemu przechodniowi?
Tak jest! Jak i w innych krajach, podróżujący musi mieć ze sobą paszport z wizą, ana dodatek zawsze musi mieć meldunek - a to jeszcze gorsze niż wiza. Po przyjeździe do Rosji musisz załatwić ten meldunek gdziekolwiek. Po zmianie miejsca pobytu znów musisz szukać, u kogo się zameldować. I dotyczy to też obywateli Rosji. Bez meldunku obywatela Rosji nie zatrudnią itd. Policjanci mogą zatrzymać każdego, kto nie posiada meldunku i dowodu osobistego, żeby sprawdzić tożsamość.
Dziękuję za rozmowę.
|
Ceny w Nowosybirsku* |
|
|
Waluta: lew (1 RUB = 0,10 zł) 1l mleka to koszt: ok. 40 rubli (ok. 4 zł) 1l benzyny: ok. 25 rubli (ok. 2,50 zł) 3-pokojowe mieszkanie średniej klasy to koszt: wynajem: 25 000 rubli plus: czynsz , gaz, woda, prąd, czyli ok. 4 500 RUB/m-c (prawie 3 tys. zł); kupno: od 2 000 000 rubli (200 tys. zł) Zdecydowanie tańsze niż w Polsce są: gaz, prąd, internet, telefonia komórkowa, komunikacja miejska (i tu: jaka cena - taka jakość!) * Na pytania odpowiada Aleksander Chodyrew, bohater Tam mieszkam: Syberia |





























































