Rolnik, który po tym, jak zaorał świeżo położony asfalt w gliwickiej Ostropie, czym skierował na siebie uwagę chyba całej Polski, trafił do aresztu. W jego obronie staje europoseł i adwokat Janusz Wojciechowski. Do Prokuratora Generalnego skierował petycję zatytułowaną: Uwolnić rolnika.


W piątek 60-letni rolnik ciągnikiem marki Ursus wjechał na świeżo położony asfalt i pługiem zaorał ok. 200 m drogi. Komenda Miejska Policji w Gliwicach poinformowała, że twierdził, iż jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Miał również zapowiedzieć, że zamierza ponownie uszkodzić nawierzchnię. Mundurowi zatrzymali go na gorącym uczynku.
Tymczasem w Gliwicach - ten rolnik nie pomylił pola z drogą. Specjalnie zaorał nowy asfalt twierdząc, że drogowcy częściowo ułożyli go na jego działce. Ale grunt jednak nie był jego. Wartość szkód oszacowano na około 400 tysięcy złotych. Sprawą zajmuje się policja. #Gliwice #orka pic.twitter.com/ejYkdSQrG4
— Opolska (@TygodnikOpolska) August 8, 2026
Sąd zgodził się na aresztowanie rolnika, który zaorał asfalt na ul. Rybackiej w Ostropie, ze względu na zagrożenie surową karą i możliwość podejmowania prób jej uniknięcia – poinformował w poniedziałek Sąd Okręgowy w Gliwicach.
Sprawa „rolnika z Gliwic” uzyskała duży rozgłos medialny, ale okoliczności tej sprawy pozostają niejasne. W przestrzeni publicznej pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące zarówno stanu prawnego gruntu, jak i jego faktycznego posiadania przed wykonaniem na nim drogi. W tej sytuacji szczególnie niepokojące jest zastosowanie wobec rolnika najbardziej dolegliwego środka zapobiegawczego, jakim jest tymczasowe aresztowanie - pisze Wojciechowski.
Jak zauważa europoseł, "dla oceny prawnej zachowania rolnika zasadnicze znaczenie ma ustalenie, w czyim posiadaniu znajdował się sporny grunt bezpośrednio przed wykonaniem drogi. (...) Należy zatem pilnie ustalić rzeczywisty stan posiadania na podstawie dokumentów geodezyjnych, map, ksiąg wieczystych, zdjęć lotniczych, dokumentacji inwestycji, zeznań świadków oraz dowodów dotyczących sposobu użytkowania gruntu przed wykonaniem drogi. W sporze tym nie można ograniczyć się wyłącznie do pytania, komu przysługiwało prawo własności nieruchomości. Własność i posiadanie nie są pojęciami tożsamymi. Posiadanie stanowi stan faktycznego władania rzeczą i korzysta z odrębnej ochrony prawnej" - pisze.
Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód w niedzielę przedstawiła rolnikowi zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Zwróciła się do Sądu Rejonowego w Gliwicach o tymczasowe aresztowanie 60-latka na trzy miesiące. Przesłanką było zagrożenie surową karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Tego samego dnia zapadła decyzja o tymczasowym aresztowaniu.

„Tymczasowe aresztowanie sąd uzasadnił surową karą pozbawienia wolności, która realnie grozi podejrzanemu (górna granica kary przekracza osiem lat pozbawienia wolności) oraz możliwością podejmowania bezprawnych działań w kierunku jej uniknięcia” – poinformował Sąd Okręgowy w Gliwicach.
W tej sprawie areszt?? No błagam już sam wniosek prokuratury to skandal! W sejmie czeka ustawa @PL_2050 w przedmiocie ucywilizowania tej instytucji. Zapraszam do pracy. Ministrze @w_zurek areszty to systemowy problem. Rozwiążmy go wreszcie! https://t.co/PVskDW71iw
— Paweł Śliz (@SlizPawel) August 9, 2026
ZDM wydał oświadczenie, w którym zdementował informację, jakoby ul. Rybacka w Ostropie była w połowie własnością lokalnego samorządu, a w połowie własnością rolnika.
„Droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej. (…) Nieprawdziwe są również sugestie, jakoby brak zgody prywatnego właściciela miał wpływ na realizację remontu lub wykonanie nawierzchni asfaltowej” – wskazał ZDM.
"Niezależnie od tego, której stronie sporu zostanie ostatecznie przyznana racja, sięgnięcie po tymczasowe aresztowanie wobec starszego człowieka, rolnika posiadającego stałe miejsce zamieszkania i prowadzącego ustabilizowany tryb życia, nie znajduje dostatecznego uzasadnienia, jeżeli nie wykazano konkretnych i aktualnych zagrożeń dla prawidłowego toku postępowania" - podsumowuje europoseł Wojciechowski.
Poniżej przytaczamy całą treść petycji posła Janusza Wojciechowskiego:
❗️Uwolnić rolnika - moja petycja do Prokuratora Generalnego:@w_zurek @MS_GOV_PL @PK_GOV_PL
— Janusz Wojciechowski (@jwojc) August 9, 2026
Janusz Wojciechowski adwokat
Warszawa, dnia 10 sierpnia 2026 r.
Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej
PETYCJA W INTERESIE PUBLICZNYM o niezwłoczne podjęcie działań… https://t.co/IyOYppDSIG
oprac. KWS




























































