Nik Storoński, założyciel i dyrektor generalny brytyjskiego giganta fintech Revolut, kupił luksusowy jacht za 350 milionów euro. Jak donosi dziennik "Financial Times", miliarder stanął właśnie w obliczu pozwu sądowego. Znana firma brokerska oskarża go o działanie "za jej plecami" w celu uniknięcia zapłaty prowizji opiewającej na kilkanaście milionów euro.


W styczniu 2026 roku szef Revoluta stał się właścicielem 102-metrowego superjachtu. Jednostka opisywana jest jako szczyt luksusu – wyposażono ją m.in. w basen typu infinity ze szklanym dnem, strefę plażową (beach club) oraz siłownię z komorą do krioterapii. Jak podają media, brytyjski miliarder zapłacił za nią 350 milionów euro kanadyjskiemu biznesmenowi i byłej gwieździe hokeja na lodzie, Patrickowi Dovigi.
Teraz Storoński, będący jednym z najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii, został pozwany przez renomowaną firmę brokerską Cecil Wright & Partners. Według doniesień "Financial Times", który powołuje się na dokumenty złożone w brytyjskim Wysokim Trybunale (High Court) w Londynie, broker oskarża miliardera o potajemne dobicie targu z pominięciem pośrednika.
Gra o wielką prowizję
Firma Cecil Wright & Partners domaga się od Storońskiego zapłaty prowizji w wysokości 5 proc. od ceny sprzedaży superjachtu. Przekłada się to na astronomiczną kwotę 17,5 miliona euro (ponad 75 mln złotych).
Zgodnie z treścią pozwu, początkowo z domem brokerskim skontaktował się doradca z family office (biura zarządzającego prywatnym majątkiem) Storońskiego, który szukał wsparcia przy budowie zupełnie nowego superjachtu. W trakcie rozmów doradca miał zapytać, czy na rynku jest dostępny gotowy jacht, który szef Revoluta mógłby kupić "w międzyczasie".
Cecil Wright twierdzi, że to ich firma zarekomendowała zakup wspomnianej 102-metrowej jednostki. Jednak później, w styczniu 2026 r., doradca Storońskiego poinformował założyciela biura brokerskiego, Chrisa Cecila-Wrighta, że miliarder nabył jacht bezpośrednio od Patricka Dovigi, tym samym unikając zapłacenia prowizji.
"Bardzo rzadko zdarza się, aby brokerzy znaleźli się w takiej sytuacji, i po raz pierwszy przydarzyło się to mnie. Ale podchodzę do tej sprawy na tyle pryncypialnie, że zdecydowałem się na kroki prawne" – powiedział "Financial Times" Chris Cecil-Wright.
Revolut rośnie w siłę, majątek prezesa również
Przedstawiciel zarządzający majątkiem Storońskiego skomentował sprawę krótko, przekazując mediom, że roszczenie jest "bezpodstawne i będzie bronione w sądzie".
Nik Storoński to współzałożyciel i CEO Revoluta – aplikacji, która od 2015 roku rewolucjonizuje rynek finansowy. Według rankingu "The Sunday Times", Storoński jest obecnie siódmą najbogatszą osobą w Wielkiej Brytanii, a jego całkowity majątek szacuje się na 16,4 mld funtów brytyjskich.
Sam Revolut zatrudnia obecnie około 11 tysięcy pracowników na całym świecie. Firma, która zaczynała jako wielowalutowa karta pre-paid, dziś jest potężną aplikacją finansową (tzw. super-app), integrującą usługi bankowe, płatności, wymianę walut, inwestycje giełdowe i produkty turystyczne w jednym miejscu.





















