REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie, a chętnych brak. W Polsce potrzeba nawet 150 tys. kierowców

Katarzyna Wiązowska2026-08-11 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-08-11 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Mimo że zarobki w tej branży sięgają nawet blisko 20 tys. zł, polskim firmom transportowym brakuje od 100 do nawet 150 tys. kierowców zawodowych. Obecna kadra się starzeje, młodzi nie garną się do zawodu, a pracownicy sprowadzani spoza UE nie są w stanie wypełnić rosnącej luki. Sprawdziliśmy, co jest powodem tak dużej luki w zatrudnieniu w tej branży. 

Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie, a chętnych brak. W Polsce potrzeba nawet 150 tys. kierowców
Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie, a chętnych brak. W Polsce potrzeba nawet 150 tys. kierowców
fot. Filip Klimaszewski / / Forum

Polski transport drogowy mierzy się z problemem, który może coraz mocniej ograniczać możliwości rozwoju jednej z najważniejszych krajowych branż. Według przedstawicieli rynku w Polsce brakuje od około 100 tys. do nawet 150 tys. kierowców zawodowych. Firmy próbują przyciągać pracowników wyższymi wynagrodzeniami, a braki uzupełniają kierowcami spoza Unii Europejskiej. To jednak nie wystarcza. Średni wiek kierowcy przekracza 50 lat, młodzi stanowią zaledwie kilka procent zatrudnionych, a przewoźnicy ostrzegają, że konsekwencją niedoboru pracowników są już wyższe koszty transportu i spadek konkurencyjności.

100 tys. kierowców za mało

Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, ocenia niedobór kierowców zawodowych na około 100 tys. osób.

– Wielkość ta ulega wahaniom w zależności od koniunktury w gospodarce Polski i UE. Według badań Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU), w Polsce jest 15,4 proc. niezapełnionych miejsc pracy dla kierowców. Co więcej - ten wskaźnik będzie rósł przede wszystkim z powodów strukturalnych – mówi Bankier.pl Jan Buczek. – Z jednej strony średni wiek kierowcy przekracza 50 lat, z drugiej zbyt mało młodych osób wchodzi do zawodu. Kierowcy do 25. roku życia stanowią zaledwie około 3 proc. wszystkich zatrudnionych na tym stanowisku. Przewoźnicy ratują sytuację, zatrudniając kierowców spoza UE, najwięcej z Ukrainy i Białorusi. W transporcie międzynarodowym pracuje ich łącznie około 150 tys.

Kierowców brakuje nie tylko w Polsce

Okazuje się, że problem nie ogranicza się do Polski. Z niedoborem kierowców mierzą się przewoźnicy w wielu państwach europejskich, a branża wskazuje go jako jedno z zagrożeń dla sprawnego funkcjonowania łańcuchów dostaw.

Wakacje na giełdzie

Niestety z roku na rok jest coraz gorzej, przede wszystkim z uwagi na niski dopływ młodych kierowców. Nie bez powodu europejska branża transportowa od lat wskazuje brak kierowców jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla łańcuchów dostaw – twierdzi Jan Buczek.

ZMPD na krajowym podwórku stara się temu zaradzić, od kilku lat prowadząc, m.in. we współpracy z jednym z czołowych producentów samochodów, różne akcje promujące zawód kierowcy.

– Dzięki tym wieloletnim staraniom udało się przywrócić nauczanie tego zawodu w szkołach branżowych I stopnia. To wszystko nie zastąpi jednak koniecznych zmian systemowych, które powinno podjąć państwo i Unia Europejska. Zabiegamy o te zmiany i ułatwienia, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy coraz mniej czasu – dodaje ekspert.

Szacunki mówią nawet o 150 tys. osób

Jeszcze wyższą skalę niedoboru wskazuje Piotr Winiarski, Fleet Development Manager, Rohlig SUUS Logistics. Przywołując szacunki organizacji branżowych, mówi o 120–150 tys. brakujących kierowców zawodowych.

Transport drogowy mierzy się dziś z dużymi wyzwaniami. To nie tylko braki kadrowe, ale również rosnące koszty prowadzenia działalności, coraz wyższe opłaty drogowe i kolejne regulacje. To wszystko ma wpływ na funkcjonowanie całego rynku transportowego – mówi Bankier.pl Piotr Winiarski. – Warto przy tym pamiętać, że wyzwaniem nie jest dziś poziom wynagrodzeń. To wymagający zawód, wiążący się z długą nieobecnością w domu, dużą odpowiedzialnością i specyficznym stylem życia, dlatego pozyskanie nowych kierowców od lat pozostaje wyzwaniem dla całej branży. Dlatego jest to dziś mniej popularny zawód wśród młodych niż 30-35 lat temu.

Młodzi nie chcą życia w trasie

Aby pozyskać pracowników przewoźnicy podnoszą wynagrodzenia. Według danych ZMPD wzrost w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły one o kilkanaście procent. Nie wystarcza to jednak, aby zrekompensować charakter pracy w transporcie międzynarodowym.

W dodatku barierą jest już samo wejście do zawodu. Zdobycie prawa jazdy odpowiednich kategorii i kwalifikacji zawodowych oznacza wydatek liczony w kilkunastu tysiącach złotych.

– Do największych barier pozyskania kierowców należy przede wszystkim wysoki koszt uzyskania prawa jazdy kategorii C oraz C+E i kwalifikacji zawodowych, wynoszący kilkanaście tysięcy złotych – twierdzi prezes ZMPD. – Do tego w transporcie międzynarodowym kierowcy spędzają wiele dni poza domem lub miejscem zamieszkania. Tymczasem dla młodych ludzi równowaga między życiem prywatnym a pracą jest często ważniejsza niż wyższe wynagrodzenie.

Zdaniem Jana Buczka problemem jest także brak bezpiecznych parkingów, niewystarczające zaplecze sanitarne, trudności z odpoczynkiem na trasie.

– To sprawia, że zawód kierowcy międzynarodowego jest wyzwaniem, z którym nie wszyscy mogą się mierzyć – dodaje ekspert.

Ile zarabia kierowca TIR-a?

Na portalach z ogłoszeniami takich jak Pracuj.pl czy Olx Praca, obecnie można znaleźć wiele propozycji dla kierowców C+E w transporcie międzynarodowym, których chcą zatrudnić polskie firmy. Oferowane wynagrodzenie mieści się najczęściej w przedziale 10-16 tys. zł brutto miesięcznie, jednak pojawiają się również propozycje z płacą powyżej 18 tys. zł brutto.

Przykładowe aktualne stawki z ofert dla kierowców samochodów ciężarowych:

  • 9-12 tys. zł brutto – standardowa międzynarodówka,
  • 12-15 tys. zł brutto – część ofert dla C+E,
  • 12-18 tys. zł brutto – lepiej płatne systemy/trasy,
  • sporadycznie pojawiają się oferty nawet powyżej 18 tys. zł, ale zwykle dotyczą specyficznych przewozów albo warunków pracy.

Dużo zależy od systemu pracy (np. 2/1, 3/1, 4/1), kraju zatrudnienia, doświadczenia, rodzaju naczepy, posiadania zaświadczenia niezbędnego do przewożenia materiałów niebezpiecznych (ADR) i liczby dni spędzanych poza domem.

Kierowcy spoza UE nie rozwiążą problemu

Jedną z odpowiedzi przedsiębiorców na niedobór pracowników jest zatrudnianie kierowców spoza Unii Europejskiej. W polskim transporcie międzynarodowym istotną grupę stanowią kierowcy z Ukrainy i Białorusi.

– Kierowcy spoza UE na pewno nie rozwiązują problemu braków kadrowych. Choć przewoźnicy chętnie ich zatrudniają, to jednak borykają się z poważnymi utrudnieniami administracyjnymi – twierdzi Jan Buczek. – Muszą oni najpierw uzyskać wizę z prawem do pracy w Polsce. Wiąże się to z wielotygodniowym, a czasami wielomiesięcznym oczekiwaniem na samo umówienie wizyty w konsulacie. Potem kandydaci do pracy muszą uzyskać unijne kwalifikacje kierowcy zawodowego. Kolejnym problemem jest uzyskanie karty pobytu czasowego w urzędach wojewódzkich. W niektórych regionach na ten dokument trzeba czekać nawet dwa lata. Przez ten czas kierowca może pracować w kraju, ale nie może wykonywać pracy w transporcie międzynarodowym, co jest bardzo poważnym utrudnieniem dla naszych przedsiębiorstw.

Pracownik spoza Unii nie zawsze zostaje w Polsce

Do problemów administracyjnych dochodzi konkurencja o pracowników pomiędzy europejskimi rynkami. Według przedstawiciela Rohlig SUUS Logistics, kierowca sprowadzony do Polski nie zawsze pozostaje tutaj na dłużej.

Część kierowców po uzyskaniu niezbędnych dokumentów decyduje się kontynuować pracę w innych krajach Europy. – twierdzi Piotr Winiarski. – Dlatego zarówno przewoźnicy, jak i organizacje branżowe od lat podkreślają potrzebę stabilnej i przewidywalnej polityki migracyjnej, która będzie wspierać rozwój biznesu i odpowiadać na realne potrzeby rynku pracy.

Brak kierowcy oznacza, że ciężarówka zostaje na parkingu

Niedobór pracowników ma również wymierne konsekwencje ekonomiczne. Firmy podnoszą wynagrodzenia, oferują premie i korzystniejsze systemy pracy oraz wydają więcej na rekrutację. Jednocześnie brak kierowcy oznacza, że część posiadanej floty nie może wykonywać przewozów.

Gdy kierowców brakuje, firmy muszą oferować wyższe wynagrodzenia, premie, dodatki czy bardziej korzystne systemy pracy, aby utrzymać pracowników lub pozyskać nowych. Przewoźnicy ponoszą także wyższe koszty rekrutacji. Poza tym pojawia się mniejsza dostępność usług transportowych, bo samochody nie mogą wyjechać w trasę. To z kolei powoduje ograniczenia związane z przyjmowaniem zleceń i problemy z utrzymaniem terminowości dostaw. Zatem rosną koszty transportu drogowego, co przekłada się na całą gospodarkę. To zaś oznacza, że na arenie międzynarodowej jesteśmy coraz mniej konkurencyjni – uważa Jan Buczek.

Kierowców trzeba szukać na kilku frontach

Branża transportowa ma więc duży problem, którego nie rozwiąże jedno działanie. Dlatego młodzi powinni mieć łatwiejszy dostęp do zawodu. Firmy zatrudniające osoby spoza UE oczekują też sprawniejszych procedur administracyjnych. Przy średniej wieku kierowców przekraczającej 50 lat czas staje się jednym z najważniejszych czynników. Bez większego napływu nowych pracowników luka kadrowa może dalej rosnąć, zwiększając jednocześnie koszty transportu i osłabiając pozycję polskich przewoźników na europejskim rynku.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
prawdatojest
W ciągu najbliższych 4 lat z polskiego rynku pracy odpłynie ponad 2 miliony pracowników, alarmuje Anna Wicha. Polska gospodarka oraz Rosyjska stoi przed wyzwaniem demograficznym, które wymaga zatrudnienia pracowników z zagranicy, Polska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 2 miliony pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba W ciągu najbliższych 4 lat z polskiego rynku pracy odpłynie ponad 2 miliony pracowników, alarmuje Anna Wicha. Polska gospodarka oraz Rosyjska stoi przed wyzwaniem demograficznym, które wymaga zatrudnienia pracowników z zagranicy, Polska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 2 miliony pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 5 milionów pracowników za granicy Czeska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 1 milion pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 2 miliony pracowników za granicy, Rosyjska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 15 milionów pracowników Kraje Trójmorza + Rosja powinny otworzyć rynek pracy dla obywateli Republiki Południowej Afryki, Lesotho, Botswany, Eswatili, Namibii, Angolii, Zambii, Zimbabwe, Malawi. Polska gospodarka będzie potrzebować rocznie 650 tysięcy osób żeby dodatkowo rozwijać wzrost gospodarczy 1,5% PKB każdego roku Polska gospodarka oraz krajów Międzymorza + Rosja szybciej dogonią w zamożności prosperity kraje europy zachodniej, Stanów Zjednoczonych Kraje Trójmorza + Rosja powinny otworzyć rynek pracy i znieść wizy oraz zezwolenia na pobyt i pracę dla obywateli Republiki Południowej Afryki. Są chrześcijanami, nie ma z nimi problemu, nie będzie problemu, bardzo szybko się zasymilują, mają kulturę podobną do naszej europejskiej, w Republice Południowej Afryki wzkaźnik oficjalnego poziomu bezrobocia wynosi 33-38% na 65 mln mieszkańców, nieoficjalnego dochodzi do 60% w RPA jest 8,5-9 milionów osób bezrobotnych rynek pracy Międzymorza może bardzo łatwo wchłonąć pracowników z Republiki Południowej Afryki. Republika południowej Afryki może uratować rynek wszystkich krajów Trójmorza w 100% Republika południowej Afryki ( RPA ) wypełni 100% procentowo potrzeby rynku pracy zapotrzebowania na pracowników w krajach Międzymorza, RPA uratuje rynek pracy krajów Trójmorza nie będzie już problemu ze znalezieniem pracowników.
W Polsce za 19 lat w roku 2045 będzie 13 milionów
bangladesznadwisla
Kto chce mieszkać w kabinie przez miesiąc z drugim chłopem. Głupia robota dlatego tylko Polakom się chciało tak żyć
bha
Naprawdę dość fajnie to Brzmi.
Zresztą chyba Wszędzie wszystkim w ogromie Niby już branż i zawodów na Rynku i w Gospodarce wkoło Niby od dekad coraz godniej wszędzie płacą???, szczególnie patrząc w dano liczbo statystykoo, a po potem cóż się okazuje że wielu wielu etc. tego swojego Niby Wielce Kokosowego zarabiania przez siebie
Naprawdę dość fajnie to Brzmi.
Zresztą chyba Wszędzie wszystkim w ogromie Niby już branż i zawodów na Rynku i w Gospodarce wkoło Niby od dekad coraz godniej wszędzie płacą???, szczególnie patrząc w dano liczbo statystykoo, a po potem cóż się okazuje że wielu wielu etc. tego swojego Niby Wielce Kokosowego zarabiania przez siebie jakoś dziwnie namacalnie w rzeczywistości latami większość u siebie nie widzi ani w portfelu ani na koncie. Takie mamy medio info dano statystykoo Wirtualne Niby coraz Godniejsze zarabianie wkoło od dekad niestety dużo gorzej z nim jest w panującej namacalnrej dla każdego rzeczywistości
pracy. Ciekawe tylko czemu tak się to wszystko coraz szerzej i szerzej rozmija z prawdą od dekad???.
niepejsiaty_polak
To jest robota dla twardzieli. Żyjesz w ciasnej kabinie jak w celi w więzieniu, śpisz na koi takiej, jak na okręcie podwodnym, jesz z miski jak pies jakiś, lejesz na koło też jak on, parkujesz na noc gdzie się da i drżysz, czy cię nie okradną i nie pobiją. W dzień - zero przyjemności z jazdy, bo wleczesz się po autostradzie za takim To jest robota dla twardzieli. Żyjesz w ciasnej kabinie jak w celi w więzieniu, śpisz na koi takiej, jak na okręcie podwodnym, jesz z miski jak pies jakiś, lejesz na koło też jak on, parkujesz na noc gdzie się da i drżysz, czy cię nie okradną i nie pobiją. W dzień - zero przyjemności z jazdy, bo wleczesz się po autostradzie za takim samym jak ty. Granica - to granica twojej wytrzymałości. Fizyczneji i psychicznej..W końcu uciulasz parę groszy i mówisz, że dość. Idziesz do lekarza, bo hemoroidy i żona mówi, że z twoją głową coś nie tak. Zapraszamy do zawodu ...
a_niedomagalczyk
Tia...od zawsze brakuje 150 tys. fajerkowców tak samo, jak brakuje 2 mln mieszkań. Nie zauważyłam, żeby były jakieś braki na półkach, bo nie było tirowca.
Głos lobby, żeby otworzyć ryneg dla napływu zdesperowanych wyrobników, którzy będą robić za połowę i poluzować normy czasu pracy, żeby wycisnąć więcej zysku z wyrobnika.
atakmisienapisalo
6,5 zł netto za 3 tygodnie (a często i więcej) poza domem najczęściej w obcym kraju śpiąc w niewygodnym i niekomfortowym aucie, czasem w niebezpiecznych miejscach. Trzeba się tam żywić i płacić więcej niż w Polsce. Człowiek opłaci jedzenie, podstawowe potrzeby i wraca po 3 tyg mając 4,5k zł w ręku. Opłaci kredyt na mieszkanie (o 6,5 zł netto za 3 tygodnie (a często i więcej) poza domem najczęściej w obcym kraju śpiąc w niewygodnym i niekomfortowym aucie, czasem w niebezpiecznych miejscach. Trzeba się tam żywić i płacić więcej niż w Polsce. Człowiek opłaci jedzenie, podstawowe potrzeby i wraca po 3 tyg mając 4,5k zł w ręku. Opłaci kredyt na mieszkanie (o ile jakimś cudem dostał takowy) i w zasadzie nic nie zostaje. To jest jakiś mało śmieszny żart, aby za takie pieniądze tak funkcjonować latami. Jesli tak wymagająca praca dawałaby szansę na zakup nieruchomości po np. 5 latach takiego wysiłku bez kredytu to chętni by byli, ale trzeba by było móc odkładać po te 150k zł rocznie, więc do ręki człowiek musiałby dostawać jakieś 15-18k zł. I wtedy kandydatów by nie brakowało. A tak rozwija się flota samochodów, rozwijają się miejsca magazynowania, aktywa januszeów rosną w oczach co widać po rozwoju i rozbudowie tych firm, ale kierowcy ledwo ciągną i nie ma młodych, bo nie opłaca się po prostu. A Pani dziennikarka szczuje jeszcze pisząc, że płacą 20k zł, a te cholerne nieroby jeszcze marudzą w domyśle. No właśnie gdyby tyle płacili to by byli pracownicy.
daniel_1
Nagłówek:
Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie
Tekst:
9-12 tys. zł brutto – standardowa międzynarodówka,
inwestor.pl
Jak za 20 000 zł miesięcznie chętnych brak to znaczy, że źle ustawiłeś widełki płacowe. Proste?
zoomek
Kasiu - kobiety, parytety, równość. Dlaczego piszesz że brakuje kierowców a kierownic (feminatyw) nie brakuje? Łot de fak?
inwestor.pl
Kierowca rodzaj męski to w lewackiej nowomowie kierownik. :-)

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki