Pekin przygotowuje się na nadejście kryzysu finansowego – ostrzegają eksperci. Państwo Środka stoi w obliczu poważnych problemów gospodarczych, jednak rynki nie powinny liczyć na potężne pakiety stymulacyjne. Zamiast tego chińskie władze skupiają się na budowaniu nowych funduszy ratunkowych.


Sygnały ostrzegawcze dotyczące wyzwań gospodarczych w Chinach świecą się na czerwono, a oznaki kryzysu widać w coraz większej liczbie sektorów. Podczas niedawnego kwartalnego posiedzenia Biura Politycznego przyznano, że kraj stoi w obliczu "trudności i wyzwań", jednak nie zasugerowano żadnych większych działań stymulacyjnych czy wspierających, które mogłyby pobudzić konsumpcję i inwestycje.
"Jeśli spodziewaliście się, że decydenci ruszą na ratunek słabnącej gospodarce Chin, mamy złe wieści. Kawaleria nie nadciąga" – pisze w swoim raporcie pekińska firma analityczna Trivium China.
Czerwone flagi w chińskiej gospodarce
Gospodarka Państwa Środka w ostatnich miesiącach gwałtownie wyhamowała. Inwestycje drastycznie spadają, sektor nieruchomości znajduje się w swobodnym upadku, a dochody gospodarstw domowych skurczyły się do historycznych minimów. Co prawda przemysł eksportowy radzi sobie dobrze, ale zmaga się z nadwyżką mocy produkcyjnych i presją na marże. Dodatkowo, lokalni pretendenci do miana liderów sztucznej inteligencji (AI) wykrwawiają się na giełdach.
Presja na wprowadzenie kompleksowych pakietów stymulacyjnych rośnie. W podobnej sytuacji przywódcy innych państw prawdopodobnie już dawno uruchomiliby potężne programy wsparcia. Pekin wydaje się jednak obierać inną drogę – najprawdopodobniej po to, by za wszelką cenę zmniejszyć zadłużenie kraju.

Statystyki budzą wątpliwości. Dług rośnie w lawinowym tempie
Analitycy zwracają uwagę na szereg niepokojących wskaźników makroekonomicznych, których oficjalne odczyty mogą i tak być niedoszacowane:
Rynek nieruchomości: Ceny spadły o ponad 30 proc. od szczytu w 2021 roku, bez jakichkolwiek oznak ożywienia. Wielu obserwatorów uważa, że rzeczywisty spadek jest znacznie głębszy.
Bezrobocie: Oficjalnie bezrobocie wśród młodzieży (16-24 lata) wynosi 15 proc., jednak faktyczny wskaźnik zatrudnienia w tej grupie jest prawdopodobnie znacznie gorszy.
Cel PKB: Rządowy cel wzrostu gospodarczego na 2026 rok obniżono z 5 proc. do przedziału 4,5-5 proc. Niektóre ośrodki analityczne szacują jednak, że realny wzrost jest wyraźnie niższy.
Zadłużenie: Stosunek długu Chin do PKB osiągnął na koniec 2025 roku poziom 300 procent – to więcej niż w większości największych gospodarek i o blisko 50 punktów procentowych więcej niż podczas szczytu na rynku nieruchomości w 2021 r.
Jak zauważa Trivium China, jeśli władze nie podejmą żadnych działań, wskaźnik zadłużenia może przekroczyć 400 proc. w ciągu dekady. Ma to kolosalne znaczenie, ponieważ koszty opieki zdrowotnej i opieki nad osobami starszymi w Chinach eksplodują w obliczu kurczącej się populacji w wieku produkcyjnym.
Fundusze ratunkowe zamiast stymulacji rynków
Inni eksperci podzielają te obawy. "Przywódcy Chin przygotowują się na wielki krach finansowy" – pisze Ann Listerud, starsza analityczka w firmie doradczej Pamir Consulting w Waszyngtonie. Podkreśla ona, że najnowszy chiński plan pięcioletni po raz pierwszy zawiera jasne instrukcje, by przygotować się na nadchodzący kryzys poprzez budowę nowych funduszy ratunkowych.
Oczekuje się, że to rząd centralny w Pekinie poniesie główny ciężar finansowania tych funduszy, ale równolegle wzywa się władze lokalne do emisji specjalnych obligacji w celu wsparcia mniejszych banków. Może to stanowić potężne obciążenie dla samorządów: tylko w tym roku co najmniej 86 banków regionalnych w Chinach otrzymało zastrzyki kapitałowe, głównie z kasy lokalnych władz. Zdolność prowincji do generowania dochodów jest mocno ograniczona bez głębokiej restrukturyzacji krajowego systemu podatkowego.
Gabriel Wildau, założyciel nowojorskiej firmy analitycznej Teneo, również zwraca uwagę na brak szeroko zakrojonych działań stymulacyjnych. Jak ocenia, nowe programy wsparcia "staną się prawdopodobnie aktualne dopiero wtedy, gdy konflikt z Iranem się przedłuży i zaszkodzi chińskiemu eksportowi, lub gdy popyt krajowy jeszcze bardziej się załamie".




























































