REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Kawaleria nie nadciąga". Chiny przygotowują się na potężny krach finansowy

2026-08-09 06:00
publikacja
2026-08-09 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pekin przygotowuje się na nadejście kryzysu finansowego – ostrzegają eksperci. Państwo Środka stoi w obliczu poważnych problemów gospodarczych, jednak rynki nie powinny liczyć na potężne pakiety stymulacyjne. Zamiast tego chińskie władze skupiają się na budowaniu nowych funduszy ratunkowych.

"Kawaleria nie nadciąga". Chiny przygotowują się na potężny krach finansowy
"Kawaleria nie nadciąga". Chiny przygotowują się na potężny krach finansowy
fot. Pang Xinglei / / Xinhua News Agency / Forum

Sygnały ostrzegawcze dotyczące wyzwań gospodarczych w Chinach świecą się na czerwono, a oznaki kryzysu widać w coraz większej liczbie sektorów. Podczas niedawnego kwartalnego posiedzenia Biura Politycznego przyznano, że kraj stoi w obliczu "trudności i wyzwań", jednak nie zasugerowano żadnych większych działań stymulacyjnych czy wspierających, które mogłyby pobudzić konsumpcję i inwestycje.

"Jeśli spodziewaliście się, że decydenci ruszą na ratunek słabnącej gospodarce Chin, mamy złe wieści. Kawaleria nie nadciąga" – pisze w swoim raporcie pekińska firma analityczna Trivium China.

Czerwone flagi w chińskiej gospodarce

Gospodarka Państwa Środka w ostatnich miesiącach gwałtownie wyhamowała. Inwestycje drastycznie spadają, sektor nieruchomości znajduje się w swobodnym upadku, a dochody gospodarstw domowych skurczyły się do historycznych minimów. Co prawda przemysł eksportowy radzi sobie dobrze, ale zmaga się z nadwyżką mocy produkcyjnych i presją na marże. Dodatkowo, lokalni pretendenci do miana liderów sztucznej inteligencji (AI) wykrwawiają się na giełdach.

Presja na wprowadzenie kompleksowych pakietów stymulacyjnych rośnie. W podobnej sytuacji przywódcy innych państw prawdopodobnie już dawno uruchomiliby potężne programy wsparcia. Pekin wydaje się jednak obierać inną drogę – najprawdopodobniej po to, by za wszelką cenę zmniejszyć zadłużenie kraju.

Wakacje na giełdzie

Statystyki budzą wątpliwości. Dług rośnie w lawinowym tempie

Analitycy zwracają uwagę na szereg niepokojących wskaźników makroekonomicznych, których oficjalne odczyty mogą i tak być niedoszacowane:

Rynek nieruchomości: Ceny spadły o ponad 30 proc. od szczytu w 2021 roku, bez jakichkolwiek oznak ożywienia. Wielu obserwatorów uważa, że rzeczywisty spadek jest znacznie głębszy.

Bezrobocie: Oficjalnie bezrobocie wśród młodzieży (16-24 lata) wynosi 15 proc., jednak faktyczny wskaźnik zatrudnienia w tej grupie jest prawdopodobnie znacznie gorszy.

Cel PKB: Rządowy cel wzrostu gospodarczego na 2026 rok obniżono z 5 proc. do przedziału 4,5-5 proc. Niektóre ośrodki analityczne szacują jednak, że realny wzrost jest wyraźnie niższy.

Zadłużenie: Stosunek długu Chin do PKB osiągnął na koniec 2025 roku poziom 300 procent – to więcej niż w większości największych gospodarek i o blisko 50 punktów procentowych więcej niż podczas szczytu na rynku nieruchomości w 2021 r.

Jak zauważa Trivium China, jeśli władze nie podejmą żadnych działań, wskaźnik zadłużenia może przekroczyć 400 proc. w ciągu dekady. Ma to kolosalne znaczenie, ponieważ koszty opieki zdrowotnej i opieki nad osobami starszymi w Chinach eksplodują w obliczu kurczącej się populacji w wieku produkcyjnym.

Fundusze ratunkowe zamiast stymulacji rynków

Inni eksperci podzielają te obawy. "Przywódcy Chin przygotowują się na wielki krach finansowy" – pisze Ann Listerud, starsza analityczka w firmie doradczej Pamir Consulting w Waszyngtonie. Podkreśla ona, że najnowszy chiński plan pięcioletni po raz pierwszy zawiera jasne instrukcje, by przygotować się na nadchodzący kryzys poprzez budowę nowych funduszy ratunkowych.

Oczekuje się, że to rząd centralny w Pekinie poniesie główny ciężar finansowania tych funduszy, ale równolegle wzywa się władze lokalne do emisji specjalnych obligacji w celu wsparcia mniejszych banków. Może to stanowić potężne obciążenie dla samorządów: tylko w tym roku co najmniej 86 banków regionalnych w Chinach otrzymało zastrzyki kapitałowe, głównie z kasy lokalnych władz. Zdolność prowincji do generowania dochodów jest mocno ograniczona bez głębokiej restrukturyzacji krajowego systemu podatkowego.

Gabriel Wildau, założyciel nowojorskiej firmy analitycznej Teneo, również zwraca uwagę na brak szeroko zakrojonych działań stymulacyjnych. Jak ocenia, nowe programy wsparcia "staną się prawdopodobnie aktualne dopiero wtedy, gdy konflikt z Iranem się przedłuży i zaszkodzi chińskiemu eksportowi, lub gdy popyt krajowy jeszcze bardziej się załamie".

Źródło:Dagens industri (Grupa Bonnier)
Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
f_kruggeri
Chciałbym to zobaczyć - serio! To coś na miarę tych auto-taxi, które się masowo rozłożyły w ChRL xD
eobywatel
nie da się bez końca produkować nikomu niepotrzebnego badziewia żeby sztucznie pompować PKB...
dasbot
Duże liczby zawsze robią wrażenie, ale żeby je zrozumieć trzeba poznać kontekst. Faktem jest, że Chiny mają % największy dług w relacji do tzw. PKB, czyli Powszechnej Kredytowej Bańki, bo to jest kwintesencja systemu, w którym żyjemy – finansjalizacja wszystkich i wszystkiego w oparach długu wyczarowywanego z niczego, od którego Duże liczby zawsze robią wrażenie, ale żeby je zrozumieć trzeba poznać kontekst. Faktem jest, że Chiny mają % największy dług w relacji do tzw. PKB, czyli Powszechnej Kredytowej Bańki, bo to jest kwintesencja systemu, w którym żyjemy – finansjalizacja wszystkich i wszystkiego w oparach długu wyczarowywanego z niczego, od którego każą jeszcze płacić odsetki. To czego autor nie napisał to, że w Chinach prawię połowę tego długu (ok. 140% PKB) stanowią zobowiązania sektora niefinansowego, czyli ogólnie rzecz ujmując przedsiębiorstwa, w tym głównie produkcyjne. Jeśli dług jest przeznaczany na finansowanie produkcji, która generuje realne przepływy, to taki dług jest produktywny i ma szansę zostać spłacony. Gorzej z gospodarstwami domowymi, które utonęły (dług ok. 60% PKB vs 70% w USA). Paradoksalnie, względny lewar rządu chińskiego jest podobny do rządów z Eurozony (ok. 90%) i dużo mniejszy niż rządu federalnego USA (120% PKB). A z nieruchomościami Chiny sobie poradzą. Wybrali wariant sukcesywnego spuszczania powietrza z balona, zamiast pozwolić międzynarodowym spekulantom na hasanie jak u nas. W Chinach obcy nieruchomości nie kupi…………Clown world.
f_kruggeri
Struktura długu (Sektor niefinansowy), zadłużenie gospodarstw domowych, dług rządu centralnego - prawda, ALE (i jak mawiał Tyrion Lannister nic przed ALE nie ma większego znaczenia)
1) Zadłużenie władz lokalnych i ich wehikułów finansowych (LGFV) - chińskie samorządy zadłużały się "poza bilansem" na potęgę. Instytucje
Struktura długu (Sektor niefinansowy), zadłużenie gospodarstw domowych, dług rządu centralnego - prawda, ALE (i jak mawiał Tyrion Lannister nic przed ALE nie ma większego znaczenia)
1) Zadłużenie władz lokalnych i ich wehikułów finansowych (LGFV) - chińskie samorządy zadłużały się "poza bilansem" na potęgę. Instytucje takie jak IMF szacują, że realny dług publiczny Chin (po zsumowaniu rządu i samorządów) wynosi znacznie więcej i rośnie najszybciej na świecie!
2) Teoria o "produktywnym długu" - Chiny zmagają się obecnie z potężną nadwyżką mocy produkcyjnych (o czym wspomina artykuł). Oznacza to, że zbudowano za dużo fabryk, produkują one towary, których świat nie chce już kupować w takich ilościach, a marże spadają. Taki dług przestaje być produktywny i staje się "złym długiem".
3) Ponad 30-procentowy spadek cen, bankructwa największych deweloperów (Evergrande, Country Garden) oraz załamanie majątku chińskich rodzin (które 70% oszczędności życia trzymały w murach) to NIE JEST "kontrolowane spuszczanie powietrza", lecz głęboki kryzys strukturalny, który paraliżuje konsumpcję krajową.
4) Mit "zagranicznych spekulantów" - Chiny cierpią mniej, bo "obcy nieruchomości nie kupi"??? Ależ panie "clown world" - kryzys na chińskim rynku nieruchomości został wywołany przez wewnętrzną bańkę spekulacyjną i chciwość rodzimych deweloperów oraz samorządów żyjących ze sprzedaży ziemi. Brak zagranicznych inwestorów wcale nie chroni Chin przed krachem – po prostu straty ponoszą wyłącznie obywatele Chin. I bardzo, bardzo dobrze!
bha
Cóż...Nie tylko tam słabnie Gospodarka ,nie tylko tam kurczą się portfele szczególnie tych wielu wielu milionów zwykłych ludzi ,nie tylko tam z roku na rok rośnie coraz potężniej zadłużenie ogólne i budżetowe ,społeczne ,firmowe ,nie tylko tam rośnie coraz bardziej cenowa %, kosztowa i wydatkowa drożyzna będąca nie tylko w Detalu Cóż...Nie tylko tam słabnie Gospodarka ,nie tylko tam kurczą się portfele szczególnie tych wielu wielu milionów zwykłych ludzi ,nie tylko tam z roku na rok rośnie coraz potężniej zadłużenie ogólne i budżetowe ,społeczne ,firmowe ,nie tylko tam rośnie coraz bardziej cenowa %, kosztowa i wydatkowa drożyzna będąca nie tylko w Detalu lecz i wielu wielu już krajach na Globie.
Przecież Zadłużenie Ogólne Globu i to tylko to oficjalnie podawane sięga 100 Bilionów na Globie Mamony.!!!!!.Niestety ta Sterownicza zaczynając od Gór i Szczytów coraz szersza od dekad krótkowzroczność i nieodpowiedzialność szczególnie przed wszystkimi młodymi Pokoleniami prędzej czy trochę póżniej tą Miarkę zadłużeniową Potężnie Przebierze na Globie.
To tylko niestety jest kwestią Czasu .........
pstrzezek
"Kawaleria nie nadciąga"? A czemu miałaby nadciągać? W Chinach rządzi partia a nie kapitał. W USA rządzi kapitał który wszelką ceną będzie chciał się wywinąć z każdego kryzysu. Pamiętacie bail-out największych banków w USA podczas kryzysu 2008? W normalniej godpodarce nierentowna firma upada. W Amerykańskim śnie największy "Kawaleria nie nadciąga"? A czemu miałaby nadciągać? W Chinach rządzi partia a nie kapitał. W USA rządzi kapitał który wszelką ceną będzie chciał się wywinąć z każdego kryzysu. Pamiętacie bail-out największych banków w USA podczas kryzysu 2008? W normalniej godpodarce nierentowna firma upada. W Amerykańskim śnie największy winny kryzysu jest wykupywany za pieniądze podatników. Zyski prywatyzujemy, straty przenosimy na biedną część plemienia
brututs
Nadciąga kryzys bo USA odcina Chiny od surowców
pstrzezek odpowiada brututs
Nadciąga to fakt. Ale to Chiny odcinają USA od surowców i metali ziem rzadkich odkąd pomarańczowy zaczął się bawić cłami
jan888
Gdyby w USA rządził kapitał i wolny rynek, to USA nie wydrukowałoby (przez blisko 2 dekady) takiej absurdalnej góry USD, wg. instrukcji niejakiego Keynesa (który kapitalistą nie był).
trpaslik
W UE zawsze gdzieś są jakieś wybory. Państwa UE robią wszystko, żeby przypadkiem teraz nie wydarzył się jakiś kryzys, bo za pół roku ta siła polityczna przepadnie. Więc dosypują i dosypują, żeby to COŚ nie wydarzyło się akurat teraz. Ale przy tego typu podejściu, jak już się wydarzy to wyczyści z siłą wodospadu. Kto nie będzie miał W UE zawsze gdzieś są jakieś wybory. Państwa UE robią wszystko, żeby przypadkiem teraz nie wydarzył się jakiś kryzys, bo za pół roku ta siła polityczna przepadnie. Więc dosypują i dosypują, żeby to COŚ nie wydarzyło się akurat teraz. Ale przy tego typu podejściu, jak już się wydarzy to wyczyści z siłą wodospadu. Kto nie będzie miał złota i twardej gotówki w domu, obudzi się z ręką w ....

Powiązane: Bonnier Share

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki