Przedsiębiorcy bardzo krytycznie oceniają nowelizację ustawy o VAT. Uważają ją za groźną - bo jeśli kontrahent okaże się oszustem podatkowym, uczciwa firma będzie musiała za niego zapłacić. Mało tego, zostali obciążeni nowymi obowiązkami dotyczącymi weryfikacji innych przedsiębiorców, choć to fiskus ma do tego odpowiednie narzędzia. „To tworzenie systemu nadkontroli” – narzekają właściciele firm.


Uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o VAT budzi wśród przedsiębiorców wiele emocji. Trudno im się dziwić, gdyż zawiera przepisy groźne dla uczciwych firm. Przypomnijmy: obecnie każda firma, która zapłaci kontrahentowi w mechanizmie podzielonej płatności (split payment), jest chroniona przed odpowiedzialnością za VAT niezapłacony przez kontrahenta-oszusta. Po planowanej zmianie ta ochrona zniknie i skarbówka będzie mogła żądać zapłacenia podatku za partnera, który się z niego nie rozliczył.
Koniec dotychczasowej ochrony. I odpowiedzialność za innych
Ponadto na firmy narzucone zostały obowiązki weryfikacji wspomnianych kontrahentów, mimo że nie mają do tego odpowiednich narzędzi. W przeciwieństwie do fiskusa, który ma wszystkie dane podane jak na tacy.
ReklamaZobacz także
– Warto przypomnieć, że przy wprowadzaniu split payment argumentowano, iż ma to być mechanizm chroniący uczciwe firmy przed nieświadomym udziałem w oszustwach VAT. Obecny projekt w praktyce odchodzi od tej logiki. Zamiast dawać przedsiębiorcy ochronę, nakłada na niego dodatkowe obowiązki weryfikacyjne. To nabywca ma wykonać część pracy kontrolnej, która powinna należeć do państwa – podkreśla Agniesza Zamaro-Wiśniewska, ekspertka finansowa i księgowa.
Dodaje, że MŚP nie mają dostępu do informacji, którymi dysponuje administracja skarbowa.
– Przedsiębiorca może sprawdzić status VAT, rachunek bankowy, dane rejestrowe czy podstawowe dokumenty kontrahenta. Nie wie jednak, czy kontrahent faktycznie odprowadzi VAT, czy ma problemy w rozliczeniach, ani czy administracja identyfikuje go jako podmiot podwyższonego ryzyka. Oczekiwanie, że mała lub średnia firma będzie podmiotem, który jako pierwszy ma wychwycić ryzyko podatkowe, oznacza w praktyce obciążenie jej zadaniami, których sama administracja nie wykonuje w pełni samodzielnie, mimo że ma do tego narzędzia – zwraca uwagę Agniesza Zamaro-Wiśniewska.
Jej zdaniem wprowadzenie nowych obowiązków dla MŚP w zakresie weryfikacji kontrahentów i odpowiedzialności za rozliczenia VAT przy usługach niematerialnych wydaje się nieproporcjonalne do celu, jaki ma realizować.

– Wiele mówi się, że polskie prawo i podatki potrzebują deregulacji. Teoria nie idzie w parze z praktyką, a przedsiębiorcy są rozczarowani tym, że jest coraz trudniej prowadzić małą firmę, a miało być łatwej – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej (PIG) w Szczecinie.
Będzie list otwarty do senatorów
Przedsiębiorcy krytycznie oceniają nowelizację ustawy o VAT i zapowiadają walkę w Senacie o to, by przepisy zostały zliberalizowane. Pierwszą formą protestu będzie list otwarty do przedstawicieli wyższej izby parlamentu.
Północna Izba Gospodarcza przygotowała stanowisko w sprawie nowelizacji ustawy o VAT. Jest to apel o wnikliwe przeanalizowanie przepisów nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, które rozszerzają instytucję odpowiedzialności solidarnej nabywcy.
– Od wielu lat konsekwentnie podkreślamy, że państwo powinno skutecznie zwalczać oszustwa podatkowe. Jednak działania te nie mogą odbywać się kosztem uczciwych przedsiębiorców, zwłaszcza sektora mikro, małych i średnich firm, które stanowią fundament polskiej gospodarki. Proponowane przepisy w praktyce przenoszą na przedsiębiorców obowiązki organów skarbowych. Trudno oczekiwać, aby właściciele firm prowadzili szczegółową analizę sytuacji podatkowej i finansowej swoich kontrahentów, szczególnie w przypadku usług takich jak księgowość, doradztwo, marketing, IT czy rekrutacja – mówi Hanna Mojsiuk.
Coraz więcej obciążeń i narzędzi kontroli
Podkreśla, że wielu przedsiębiorców nie rozumie wprowadzanych zmian oraz ich celowości w sytuacji, gdy istnieje ogromna liczba mechanizmów kontrolnych, które z roku na rok są zaostrzane.
– Przedsiębiorcy funkcjonują już dziś w otoczeniu licznych narzędzi kontrolnych, takich jak Jednolity Plik Kontrolny, Biała Lista Podatników, KSeF czy obowiązkowy Split Payment w określonych przypadkach. Państwo dysponuje szerokim katalogiem instrumentów pozwalających skutecznie identyfikować nieuczciwe podmioty, dlatego nie powinno przerzucać odpowiedzialności za działania przestępców na uczciwy biznes. Apelujemy o uwzględnienie poprawek wykreślających przepisy rozszerzające odpowiedzialność solidarną oraz o pozostawienie pełnej ochrony wynikającej z mechanizmu podzielonej płatności – dodaje prezes Północnej Izby Gospodarczej.
Eksperci zwracają uwagę, że fiskus już dziś ma bardzo rozbudowany system nadzoru nad rozliczeniami VAT: JPK_VAT, STIR, białą listę podatników, mechanizm podzielonej płatności, czyli split payment, a po wdrożeniu KSeF również bieżący dostęp do danych fakturowych i informacji o transakcjach. Jeżeli KAS deklaruje ponad 90% skuteczności kontroli typowanych przy użyciu narzędzi analitycznych, to tym bardziej ustawodawca powinien wykazać, dlaczego kolejne obowiązki weryfikacyjne mają być przerzucane na przedsiębiorców.
To dodatkowe koszty organizacyjne i administracyjne
– Nowe obowiązki są znacznie bardziej dotkliwe dla MŚP niż dla dużych firm. Duże podmioty mają działy podatkowe i prawne. Małe firmy będą musiały tworzyć dodatkowe procedury, checklisty, archiwa dowodów wykonania usług i mechanizmy wyboru kontrahentów. Dla małych firm taki zakres dokumentowania transakcji oznacza dodatkowe koszty organizacyjne i administracyjne – dodaje Agnieszka Zamaro-Wiśniewska.
Jeżeli administracja twierdzi, że obecny system uszczelniania VAT działa skutecznie, powinna szczególnie przekonująco uzasadnić, dlaczego istniejące narzędzia są niewystarczające – podkreśla w swoim stanowisku Północna Izba Gospodarcza.
Ustawodawca powinien też wykazać, że przeciętny przedsiębiorca będzie w stanie te obowiązki realnie wykonać. Bez takiego uzasadnienia projekt wygląda nie tyle na dalsze uszczelnienie systemu, ile na przeniesienie części odpowiedzialności za kontrolę nieuczciwych podmiotów z państwa na legalnie działające firmy - uważa Północna Izba Gospodarcza.































































