REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Mieszkanie dla studenta – kupić czy najmować?

    Michał Kisiel2018-10-23 06:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2018-10-23 06:00

    Rodzice wysyłający dziecko do innego miasta na studia często rozważają, jak w najlepszy sposób rozwiązać problem miejsca zamieszkania świeżo upieczonego żaka. Jedną z opcji jest zakup nieruchomości na potrzeby studenta i nie jest to możliwość dostępna wyłącznie dla dysponujących pokaźnymi oszczędnościami.

    Nie każdy z rozpoczynających naukę studentów może liczyć na zakwaterowanie w akademiku, a koszty najmu nieruchomości w dużych miastach są poważnym obciążeniem dla domowego budżetu rodziców. Do wyboru tej opcji może zniechęcać również inny argument – czynsz przez kilka lat studiów będzie trafiać do cudzej kieszeni, a zaangażowane w ten sposób środki zostaną skonsumowane i nie powiększą majątku rodziny.

    fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

    Na dylemat „kupić czy wynajmować” można spojrzeć z czysto finansowego punktu widzenia. Rozważmy go dla przykładowego przypadku – studenta wybierającego się na studia do Krakowa.

    W październikowej edycji rankingu kredytów hipotecznych Bankier.pl sprawdziliśmy, jakie koszty wiążą się ze sfinansowaniem zakupu 2-pokojowego mieszkania w grodzie Kraka. Przyjęliśmy, że rodzice kupują dla studenta 45-metrowy lokal na rynku pierwotnym. Cena zakupu wynosi 320 tys. zł.

    Mieszkanie solo – dla wygodnego studenta

    Minimalny wkład własny przy zakupie wspomaganym kredytem hipotecznym wynosi 10 proc. Rodzice studenta musieliby zatem zaangażować co najmniej 32 tys. zł w samą transakcję, a następnie ponieść nakłady na wykończenie i wyposażenie lokalu. Zakładając, że doprowadzenie do stanu odpowiedniego do zamieszkania kosztować będzie ok. 1000 zł za 1 m kw., niezbędne wydatki ze środków rodziców studenta wyniosą 77 tys. zł (bez dodatkowych kosztów transakcyjnych).

    Rata kredytu hipotecznego z 10-procentowym wkładem własnym, spłacanego przez 20 lat wahać się będzie w przedziale od 1693 zł do 1781 zł, w zależności od banku-kredytodawcy. Średnia dla propozycji przedstawionych przez 12 instytucji w październikowym rankingu wyniosła 1735 zł.

    fot. / / Bankier.pl

    Zgodnie z danymi dostarczonymi przez serwis Otodom.pl średni ofertowy czynsz najmu dla mieszkań dwupokojowych w Krakowie wynosił we wrześniu 2018 r. 2060 zł. Od początku 2017 r. kwota ta nie zmieniała się bardzo znacząco – najniższą wartość (1975 zł) odnotowano w lipcu 2018 r., a najwyższą (2111 zł) w grudniu 2017 r.

    Porównanie nakładów – najem kontra kredyt (dla wybranych założeń)

    Kredyt

    Najem

    Wkład własny

    32 000 zł

    -

    Wykończenie mieszkania

    45 000 zł

    -

    Miesięczna rata / czynsz najmu

    1735 zł

    2060 zł

    Koszt rat* / czynszu w okresie 5 lat

    104 000 zł

    123 600 zł + 2 060 zł (zwrotna kaucja)

    Łączne nakłady przez 5 lat

    181 000 zł

    123 600 zł

    Koszt „netto” po 5 latach (przy założeniu sprzedaży mieszkania)

    51 000 zł

    123 600 zł

    * Nie wliczono innych, jednorazowych kosztów kredytu (prowizja, ubezpieczenie pomostowe).

    Źródło: Bankier.pl na podstawie danych zebranych z banków 4-10.10.2018 r. i danych OtoDom.pl.

    W ciągu pięciu lat studiów na raty kredytu, przy założeniu obecnego poziomu stóp procentowych, rodzice wydadzą 104 tys. zł. W tym czasie spłacą ok. 53 tys. zł zadłużenia, a ich dług wobec banku obniży się z 288 tys. zł do 235 tys. zł. Jeśli dziecko nie zechce pozostać w Krakowie, będą mogli albo sprzedać mieszkanie, albo wynająć je i uzyskiwać regularne dochody pozwalające na bieżącą obsługę kredytu.

    Przyjmując uproszczone założenie, że wartość mieszkania po 5 latach wyniesie 365 tys. zł (cena zakupu powiększona o nakłady na wykończenie), rodzice po sprzedaży lokalu i spłacie pozostałego długu będą mieli do dyspozycji 130 tys. zł. Po odjęciu wkładu własnego i kosztów wykończenia lokalu pozostaną 53 tys. zł.

    Można zatem powiedzieć, stosując duże uproszczenie pomijające zmienną wartość pieniądza w czasie, że w ten sposób zrekompensowana zostanie mniej więcej połowa wydatków na miejsce zamieszkania byłego już studenta, a koszt „netto” wyniesie 51 tys. zł. Zakładając, że student przez 5 lat studiów wynajmowałby sam 2-pokojowe mieszkanie, łączne nakłady wyniosłyby 123,6 tys. zł.

    Taniej, bo ze współlokatorem

    Koszty zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych żaka można oczywiście dodatkowo obniżyć – zarówno w scenariuszu najmu, jak i zakupu na kredyt. Student może współdzielić dwupokojowe mieszkanie z inną osobą.

    W takiej opcji, przyjmując pozostałe założenia bez zmian i pomijając niektóre dodatkowe korzyści (np. fakt, że współlokator w mieszkaniu na kredyt pokryje także część stałych opłat), rodzice żaka mogliby odnotować zysk w wysokości 10,7 tys. zł.

    Porównanie nakładów – najem kontra kredyt w opcji ze współlokatorem w mieszkaniu (dla wybranych założeń)

    Kredyt

    Najem

    Wkład własny

    32 000 zł

    -

    Wykończenie mieszkania

    45 000 zł

    -

    Miesięczna rata / czynsz najmu

    1735 zł – 1030 zł = 705 zł

    1030 zł

    Koszt rat* / czynszu w okresie 5 lat

    42 300 zł

    61 800 zł + 1030 zł (zwrotna kaucja)

    Łączne nakłady przez 5 lat

    119 300 zł

    61 800 zł

    Koszt „netto” po 5 latach (przy założeniu sprzedaży mieszkania)

    + 10 700 zł

    61 800 zł

    * Nie wliczono innych, jednorazowych kosztów kredytu (prowizja, ubezpieczenie pomostowe).

    Źródło: Bankier.pl na podstawie danych zebranych z banków 4-10.10.2018 r. i danych OtoDom.pl.

    Zsumowany koszt czynszu najmu wyniósłby w tym czasie 61,8 tys. zł. Różnica na korzyść kredytu wyniosłaby zatem ponad 70 tys. zł.

    Kredyt nie zawsze lepszy niż najem

    Zakup mieszkania z użyciem bankowego finansowania prezentuje się w obu przypadkach korzystniej niż najem lokalu dla żaka. Warto jednak pamiętać o kilku istotnych ograniczeniach. Rodzice studenta muszą po pierwsze posiadać oszczędności wystarczające na wkład własny i wykończenie. Środki te zostaną „zamrożone” w czterech ścianach i nie będzie ich można wykorzystać, nawet w przypadku gdy pojawią się nagłe potrzeby.

    Kupno mieszkania na krótki termin (5 lat studiów) wiąże się także z kilkoma ryzykami, które mogą zmienić finansowy wymiar inwestycji. Zmienność cen nieruchomości jest jednym z nich. Jeśli lokal nie znajduje się w atrakcyjnej lokalizacji, to jest szansa, że nie uda się odzyskać pierwotnie poniesionych nakładów w całości.

    Drugim ryzykiem jest możliwość wzrostu wysokości raty (po ewentualnych podwyżkach stóp procentowych). W krótkim terminie zmiana oprocentowania kredytu nie powinna być dotkliwa, ale warto mieć na uwadze ten czynnik, jeśli pod uwagę bierzemy pozostawienie mieszkania "w rodzinie".

    Jeśli rodzice pragną ułatwić życiowy start dziecka po studiach, to inwestycja w mieszkanie stwarza kilka szans - od darowizny lokalu począwszy, na najmie i finansowym wsparciu byłego studenta skończywszy. W takim scenariuszu krótkoterminowa opłacalność operacji schodzi jednak na dalszy plan, a nieruchomość ma do odegrania inną rolę - zalążka osobistego majątku.

    Źródło:
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (19)

    dodaj komentarz
    krajanka89
    Moje dziecko zaczyna studia w przyszłym roku i będzi musiao przenieść sie do stolicy bo u nas nie ma takiej dobrej uczelni Chcielibyśmy kupić mu z mężem mieszkanie zeby iał już coś swoegego zwłaszcza że odkładaliśmy dla niego pieniądze od urodzenia. Myślimy o Green Mokotowie bo to takie ładne osiedlew bezpiecznej dzielnicy. Póki Moje dziecko zaczyna studia w przyszłym roku i będzi musiao przenieść sie do stolicy bo u nas nie ma takiej dobrej uczelni Chcielibyśmy kupić mu z mężem mieszkanie zeby iał już coś swoegego zwłaszcza że odkładaliśmy dla niego pieniądze od urodzenia. Myślimy o Green Mokotowie bo to takie ładne osiedlew bezpiecznej dzielnicy. Póki co w pozostałych 2 pokojach będie mógł wynajmować kolegom a ptem bedzie miał mieszaknie dla swojej rodziny.
    zenonn
    Hahaha, Kryptoreklama mieszkań. Drogo. Daleko od szkoły.
    Student mający mieszkanie nie chce tam ciągle obcych.
    Jakby chciał tłum i tanio to zamieszałby w akademiku.
    Samodzielne mieszkanie studentowi potrzebne jest by miał komfort.
    antonicaracal
    Bankster wam to mówi : tylko kupować, najlepiej na hipotekę ! Taniej nie będzie, ceny mogą
    tylko rosnąć, ograniczenie ceny jest tylko od dołu ...
    lehman
    Kolejny artykuł z cyklu: "Jak najprościej wpaść w tarapaty finansowe."
    Pisanie takich treści obecnie, trochę mi przypomina wciskania staruszce odkurzacza za 7tysi na raty. Przecież to może trafić do ludzi, którzy serce mają gołębie, ale totalnie się nie znają na finansach. Skierują zatem swoje nieomylne kroki do doradcy
    Kolejny artykuł z cyklu: "Jak najprościej wpaść w tarapaty finansowe."
    Pisanie takich treści obecnie, trochę mi przypomina wciskania staruszce odkurzacza za 7tysi na raty. Przecież to może trafić do ludzi, którzy serce mają gołębie, ale totalnie się nie znają na finansach. Skierują zatem swoje nieomylne kroki do doradcy finansowego i nieszczęście gotowe.
    alaindelone
    Redaktor znów szuka frajerów(ktoś kazał napisać ten tekst?) Po pierwsze nie warto studiować( dziś większość to robi, a pracy nie ma dla wszystkich - dobrze płatnej, jedyny plus to można pobzykać studentki. Zaraz po maturze fru na emigracje, ciężko pracować odkładać ile tylko można i po 15 latach mamy 34 lata i co najmniej 500.000 Redaktor znów szuka frajerów(ktoś kazał napisać ten tekst?) Po pierwsze nie warto studiować( dziś większość to robi, a pracy nie ma dla wszystkich - dobrze płatnej, jedyny plus to można pobzykać studentki. Zaraz po maturze fru na emigracje, ciężko pracować odkładać ile tylko można i po 15 latach mamy 34 lata i co najmniej 500.000 zł(teoretycznie, bo w przyszłości pewnie PLN upadnie na pysk). Kredyt dziś przy historycznie najniższych stopach i perspektywach demografii - śmiech na sali. Jeżeli rodzice mają wolne 300.000 zł to niechaj kupią dziecku fizyczne złoto i srebro za ów kwotę, kto wie może w przyszłości już nie będzie musiało być niewolnikiem...
    rekin1986
    Najtańszy interes to są studia zaoczne w co drugi weekend idziesz na zajęcia nie przejmujesz się mieszkaniem bo mieszkasz z rodzicami nawet jak przyjdzie studiować w innym mieście to zawsze tańsza opcja wynająć sobie pokój w hotelu na 1 noc z soboty na niedzielę

    Takie coś da się zrobić za ok 200 zł za jeden weekend
    Najtańszy interes to są studia zaoczne w co drugi weekend idziesz na zajęcia nie przejmujesz się mieszkaniem bo mieszkasz z rodzicami nawet jak przyjdzie studiować w innym mieście to zawsze tańsza opcja wynająć sobie pokój w hotelu na 1 noc z soboty na niedzielę

    Takie coś da się zrobić za ok 200 zł za jeden weekend jak policzyć 15 weekendów w czasie roku akademickiego to ok 3 tys zł plus opłata za studia ok 3 tys za semestr licząc 2 semestry w roku to jest 9 tys zł rocznie 5 lat to jest 45 tys zł a w tygodniu można chodzić do pracy na pełny etat i mieć wypłatę nie patrząc na rodziców moja siostra tak studiowała w co drugi weekend na zajęcia w tygodniu do pracy i wynajem pokoju hotelu na noc z soboty na niedzielę

    Chyba , że ktoś idzie studiować medycynę za 60 tys rocznie to inna bajka bo jak nie są to studia medyczne to lepiej iść zaocznie
    trooper
    Doświadczenie mi podpowiada, że dobrze zrobić pierwszy etap studiów dziennie, tzw licencjat czy inżynierkę a drugi już obowiązkowo zaocznie, aby kończąc studia mieć wyrobiony minimum rok doświadczenia zawodowego i dostać jakąś pensję pozwalającą na przeżycie. Na zaocznych studiach zaraz po maturze młodzi się często gubią, nie dają Doświadczenie mi podpowiada, że dobrze zrobić pierwszy etap studiów dziennie, tzw licencjat czy inżynierkę a drugi już obowiązkowo zaocznie, aby kończąc studia mieć wyrobiony minimum rok doświadczenia zawodowego i dostać jakąś pensję pozwalającą na przeżycie. Na zaocznych studiach zaraz po maturze młodzi się często gubią, nie dają rady wytrzymać presji i ogarnięcia tematu, tego jest za dużo.
    glos_rozsadku
    mi doswiadczenie mowi, że studia to najlepszy czas na znalezienie żony. Niektórzy psują sprawę i się prują zamiast szukać żony, a potem dziwią się, że żonka jakaś nie teges.
    search
    Kupowac to tylko za cash. Mieszkanie dla studenta i na kreche to duze ryzyko. Dzieciok wylatuje ze studiow a my mamy mieszkanie w innym miesci, kredyt,czynsz, dziecioka na utrzymaniu w domi i klopot.
    Mozan mieszkanie wynajac ograniczajac koszta. Ale najm to ciezki kawalek bo wystarczy ze pacjet nie zaplaci raz drugi nabije stany
    Kupowac to tylko za cash. Mieszkanie dla studenta i na kreche to duze ryzyko. Dzieciok wylatuje ze studiow a my mamy mieszkanie w innym miesci, kredyt,czynsz, dziecioka na utrzymaniu w domi i klopot.
    Mozan mieszkanie wynajac ograniczajac koszta. Ale najm to ciezki kawalek bo wystarczy ze pacjet nie zaplaci raz drugi nabije stany licznikow i jeszcze WC zapcha na dzien dobry.
    glos_rozsadku
    to trzeba porządne wc kupować a nie dziadostwo najtańsze. Ja zapycham w co 2 mieszkaniu, bo kupują najtańsze. Pamiętam jak gość wymienił nam sedes w wynajmowanym... kupił natańszy i od tego momentu nie dało się srać w domu, bo średnica byla za mala, ze musiałbyś kłaść jaja na deskę i szczać na podłogę. Dobrze, że było tesco tuż obok to trzeba porządne wc kupować a nie dziadostwo najtańsze. Ja zapycham w co 2 mieszkaniu, bo kupują najtańsze. Pamiętam jak gość wymienił nam sedes w wynajmowanym... kupił natańszy i od tego momentu nie dało się srać w domu, bo średnica byla za mala, ze musiałbyś kłaść jaja na deskę i szczać na podłogę. Dobrze, że było tesco tuż obok to tam chodziłęm srać.

    Powiązane: Mieszkanie na kredyt

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki