Chińskie ministerstwo handlu potępiło w czwartek decyzję USA o zakazie importu robotów i falowników. Ministerstwo wezwało do „porzucenia błędnych działań” i zapowiedziało podjęcie środków odwetowych w obronie interesów firm krajowych.


„Jeśli strona amerykańska będzie uparcie trwać przy swoim, Chiny stanowczo zastosują środki odwetowe, aby chronić własne, uzasadnione prawa i interesy” – oświadczył rzecznik ministerstwa handlu. Zdaniem ministerstwa amerykańskie działania, choć rzekomo podjęte „pod pozorem niedyskryminacji”, w istocie dyskryminują i uderzają w chińskie firmy.
Pekin oskarżył administrację USA o celowe „nadmierne rozszerzanie” koncepcji bezpieczeństwa narodowego. W ocenie ministerstwa jest to „typowe zniekształcenie rynku” oraz „jednostronne zastraszanie”, ignorujące postulaty przemysłu obu państw. Chińczycy podkreślili, że polityczna ingerencja w biznes i dążenie do „decouplingu i zrywania łańcuchów dostaw” to zachowanie, które ostatecznie „szkodzi innym, nie przynosząc korzyści sobie”.
Amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) zakazała we wtorek importu nowych zagranicznych robotów humanoidalnych, czworonożnych psów-robotów i falowników, argumentując to „zagrożeniem dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego”. Przewodniczący FCC Brendan Carr powiedział, że środki mają na celu „zabezpieczenie kluczowych amerykańskich łańcuchów dostaw”.
Decyzja uderza w Chiny, które dominują na rynku robotyki. Dwie największe chińskie firmy z branży, Unitree i AGIBOT, dostarczyły łącznie ponad 10 tys. maszyn, podczas gdy ich amerykańscy odpowiednicy, jak Tesla, zaledwie kilkaset.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ kj/




























































