Rosyjski gigant handlu internetowego Wildberries po serii ukraińskich ataków dronów na jego centra logistyczne poszukuje powierzchni magazynowych w Kazachstanie - poinformował w środę portal Radia Swoboda. Jednocześnie właścicielka platformy - najbogatsza kobieta w Rosji - prosi Putina o pomoc finansową.


Ataki na centra logistyczne Wildberries w 10 miastach w Rosji miały kosztować miliardy dolarów. Według szacunków tylko dwóch magazynach spłonęły towary o wartości do 230 mln rubli (ok. 11 mld zł). Tyle samo Wildberries zarobiła w całym ubiegłym roku - podał Reuters.
W związku z tym właścicielka Tatiana Kim, której majątek Forbes oszacował na ok. 8,1 mld dolarów, prosi Moskwę o pomoc. Chciałaby uzyskać m.in. ulgi podatkowe, a oszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyłaby na spłacenie firm, których majątek poszedł z dymem w wyniku ataku dronów.
Wcześniej już bank VTB poinformował, że rozważa różne formy wsparcia. Decyzja jednak nie zapadła.
"Jak mam teraz żyć?!". Rosjanie we łzach
To także powód lamentu, który się wylał w rosyjskich mediach społecznościowych. Rosyjscy przedsiębiorcy nagrywają filmiki, w których informują:

- Zobaczyłam wiadomości [...] Jestem w szoku. Minus 9 mln rubli. 9 mln! Jak mam teraz żyć?
- Dzisiaj coś mnie olśniło. [...] Nie mamy już towaru, wszystko się spaliło. Rozumiem, że mamy kredyty i długi, które trzeba spłacić
- A jutro, jeśli zamkniemy działalność, te podatki przestaną wpływać do Skarbu Państwa. To samo stanie się z innymi sprzedawcami, którzy obecnie znajdują się w dokładnie takiej samej sytuacji. Trzeba zrozumieć, że nowi przedsiębiorcy nie wyrosną jak grzyby po deszczu.
Do tego uważają, że Ukraińcy potraktowali ich niesprawiedliwie, atakując ich prywatne firmy.
Wildberries ewakuuje magazyny z Rosji
Radio Swoboda powołało się na doniesienia rosyjskiego dziennika „Kommiersant”. Według źródeł gazety spółka poszukuje około 100 tys. mkw. powierzchni i jest gotowa wynająć praktycznie wszystkie dostępne nowoczesne magazyny w sąsiednim kraju.
Jak podano, przeniesienie części zaplecza logistycznego do Kazachstanu ma ograniczyć ryzyko związane z kolejnymi atakami. Radio Swoboda przypomniało, że holding RWB, właściciel marki Wildberries buduje obecnie w Ałmaty (największym mieście Kazachstanu) centrum logistyczne o powierzchni ponad 100 tys. m. kw., a w stolicy tego kraju - Astanie - powstaje obiekt liczący ponad 160 tys. m. kw., którego oddanie do użytku planowane jest w przyszłym roku.
Ukraińskie drony rzuciły rosyjskiego giganta na kolana
Od 18 lipca ukraińskie drony przeprowadziły serię ataków na magazyny Wildberries w Rosji. Jak podał w środę Reuters, zaatakowane zostały obiekty firmy m.in. w Elektrostali w obwodzie moskiewskim, Kotowsku w obwodzie tambowskim, Krasnodarze, Niewinnomyssku (kraj Stawropolski), w okupowanym Symferopolu, w obwodzie woroneskim oraz w Riazaniu. Według Wildberries ograniczyło to zdolności logistyczne firmy o około 10 proc.
Wildberries to największa platforma handlu internetowego w Rosji, obsługująca miliony zamówień dziennie i należąca do kluczowych elementów rosyjskiego sektora e-commerce.
Władze w Kijowie utrzymują, że celem ataków były nie obiekty cywilne, lecz infrastruktura wspierająca rosyjskie działania wojenne. Portal Radia Swoboda cytuje prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który oświadczył, że w magazynach Wildberries składowano towary podwójnego zastosowania, w tym elektronikę, sprzęt nawigacyjny i inne komponenty wykorzystywane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz przy produkcji dronów. Rosja odrzuca te oskarżenia.
opr. aw/pap































































