Doszło do znaczącego postępu w negocjacjach dotyczących wdrożenia drugiej fazy rozejmu w Strefie Gazy, w tym rozbrojenia Hamasu i stopniowego wycofywania się sił Izraela - poinformował w czwartek izraelski dziennik „Haarec”. Portal Times of Israel dodał, że Izrael nie wycofa się, zanim Hamas nie złoży broni.


Rozmowy trwające w stolicy Egiptu, Kairze, są „bliskie sfinalizowania”, a umowa może zostać podpisana w najbliższych godzinach lub dniach - napisał „Haarec”, powołując się na źródło w Radzie Pokoju. To instytucja kierowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa, która ma nadzorować proces pokojowy w Strefie Gazy.
Od 10 października 2025 r. trwa tam zawieszenie broni, lecz jest ono przerywane regularnymi izraelskimi atakami. Według władz lokalnych od tego czasu zginęło w nich 1214 Palestyńczyków. Strona izraelska informowała, że w wyniku palestyńskich ataków poległo w tym czasie czterech żołnierzy.
Jak dotąd nie zrealizowano większości zapisów rozejmu, zawartego pod patronatem USA. Jego druga faza przewiduje m.in. rozbrojenie Hamasu, wycofanie się wojsk izraelskich, które wciąż kontrolują około 60 proc. terytorium Strefy Gazy, i wprowadzenie tam międzynarodowych sił pokojowych.
Negocjacje utknęły w impasie. Izrael żąda, by Hamas złożył broń, a palestyńska grupa chce, by Izrael najpierw wycofał swoje wojska.
Hamas zgodził się na oddanie broni, ale ma ona zostać przekazana nie Izraelowi, lecz palestyńskiej administracji nadzorowanej przez Radę Pokoju - przekazał w czwartek „Haarec”. Sposób realizacji tych ustaleń i rodzaj uzbrojenia, które ma zostać oddane przez Hamas, pozostają niejasne - podkreślił dziennik.

Agencja Reutera podała za źródłami, że porozumienie dotyczy tylko broni ciężkiej. Media izraelskie podkreślają sprzeczne doniesienia dotyczące tego, czy Hamas miałby oddać również broń ręczną.
Według „Haareca” porozumienie zakłada także częściowe wycofanie się wojsk izraelskich ze Strefy Gazy. Gazeta dodała, że umowa ma zostać podpisana przez Hamas, państwa pełniące usługi mediatorów (Katar, Egipt i Turcję) oraz Radę Pokoju - przez co będzie również wiążąca dla Izraela, ponieważ władze w Jerozolimie są „związane umowami z USA, a prezydent Trump przewodniczy Radzie Pokoju”.
„Izrael domaga się całkowitego rozbrojenia Hamasu, w tym usunięcia wszelkiej broni ze Strefy Gazy i pełnej demilitaryzacji tego terytorium, jako warunku wstępnego jakiegokolwiek procesu” - przekazał portalowi Times of Israel wyższy rangą izraelski urzędnik, proszony o komentarz do tych doniesień. Źródło portalu dodało, że negocjowany w Kairze 15-punktowy dokument „w niewystarczający sposób odpowiada na te wymagania”.
Na początku lipca Hamas ogłosił rozwiązanie swoich cywilnych struktur administracyjnych w Strefie Gazy i przekazanie władzy technokratycznemu palestyńskiemu komitetowi (NCAG), nadzorowanemu przez Radę Pokoju. To realizacja jednego z punktów porozumienia rozejmowego, zawartego pod patronatem Trumpa.
W czwartek w izraelskich atakach na Strefę Gazy zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci - poinformował Reuters, powołując się na lokalne źródła medyczne. Izraelska armia przekazała, że uderzyła w bojowników Hamasu - dodała agencja. (PAP)
adj/ rtt/



























































