REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co zrobić, gdy wyją syreny? MSWiA przypomina zasady bezpieczeństwa

2026-07-30 14:00, akt.2026-07-30 18:44
publikacja
2026-07-30 14:00
aktualizacja
2026-07-30 18:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Zasady postępowania podczas kryzysu, np. informacje o sygnałach ostrzegawczych, miejscach schronienia i zawartości plecaka ewakuacyjnego można znaleźć w przygotowanym przez MSWiA poradniku bezpieczeństwa.

Co zrobić, gdy wyją syreny? MSWiA przypomina zasady bezpieczeństwa
Co zrobić, gdy wyją syreny? MSWiA przypomina zasady bezpieczeństwa
fot. daily_creativity / / Shutterstock

„Poradnik bezpieczeństwa” jest dostępny do pobrania w wersji elektronicznej pod adresem: http://poradnikbezpieczenstwa.gov.pl.

W publikacji są m.in. informacje dotyczące sygnałów alarmowych i komunikatów ostrzegawczych. Jak czytamy, w Polsce mamy dwa rodzaje sygnałów alarmowych:

  • ogłoszenie alarmu – ciągły, modulowany dźwięk syreny przez 3 minuty
  • odwołanie alarmu – ciągły, jednostajny dźwięk syreny przez 3 minuty.

„Jeśli przebywasz w miejscu, w którym pojawiło się bezpośrednie zagrożenie dla Twojego życia lub zdrowia, nie zwlekaj z ewakuacją. Jeżeli władze lub służby ratownicze zdecydują o ewakuacji, bezwzględnie zastosuj się do poleceń. Informacje będziesz dostawać na bieżąco ze stron rządowych, Alertów RCB, RSO i mediów” - przypominają autorzy poradnika.

Ważne jest, by każdy w domu miał przygotowany plecak ewakuacyjny. Powinny się w nim znaleźć: woda butelkowana, filtry lub tabletki do uzdatniania wody, apteczka i leki osobiste, środki higieniczne i do dezynfekcji, dokumenty (w tym ich kopie na pendrivie), gotówka w różnych nominałach, latarka i radio na baterie lub na korbkę, naładowany telefon i powerbank, ładowarka, pasujące kable i zapasowe baterie, żywność wysokoodżywcza gotowa do spożycia (np. batony energetyczne, suszone owoce, bakalie), ważna rzecz osobista, np. zdjęcie, pamiątka rodzinna, scyzoryk lub multitool, zapalniczka, worki na śmieci, mapy drukowane, ubranie dopasowane do pory roku, odzież przeciwdeszczowa, śpiwór, karimata, folia termiczna oraz alternatywna łączność (np. walkie-talkie).

Wakacje na giełdzie

Informacje o lokalizacji miejsc schronienia można znaleźć w urzędzie gminy, jednostce Państwowej lub Ochotniczej Straży Pożarnej oraz na stronie: https://www.gov.pl/web/kgpsp.

Autorzy poradnika wskazali, co należy zrobić, jeśli nie można ukryć się w oznaczonym miejscu schronienia. Jak podkreślają, należy wtedy pozostać w domu – z dala od okien, przy ścianach nośnych, w centralnych pomieszczeniach.

„Jeśli jesteś poza domem, szukaj miejsc, które zapewniają przynajmniej minimum ochrony (najniższe kondygnacje budynków, w tym piwnice, garaże podziemne, tunele, przejścia podziemne). Nawet zwykłe zagłębienia terenu zapewniają lepszą ochronę niż przebywanie na otwartej przestrzeni” - wyjaśniają.

W poradniku dużo miejsca poświęcono także powszechnemu obowiązkowi obrony ojczyzny czy roli poszczególnych instytucji oraz społeczeństwa w czasie kryzysu. Znalazły się tam również informacje na temat udzielania pierwszej pomocy czy zachowania w poszczególnych zagrożeniach, w tym w czasie pożaru, powodzi i ataku z powietrza, a także numery telefonów alarmowych.

Nad stworzeniem poradnika kryzysowego MSWiA, MON i RCB pracowały od początku roku 2025. W prace zaangażowanych było prawie 60 ekspertów z różnych dziedzin. Broszura jest wzorowana m.in. na podobnym poradniku wydanym przez rząd Szwecji.

Wiceszef MON: dobrze byłoby, żeby po ustaniu zagrożenia mieszkańcy otrzymywali SMS-y

Wiceszef MON Stanisław Wziątek poinformował w Polskim Radiu, że zgodnie z procedurą z Centrum Operacji Powietrznych sygnał o zagrożeniu trafia do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które powiadamia służby wojewody, a ten podejmuje decyzję o ogłoszeniu alarmu.

Jak dodał, z każdego takiego zdarzenia należy wyciągać wnioski. Ocenił, że obowiązujące obecnie procedury przewidują informowanie mieszkańców o zagrożeniu, jednak po jego ustaniu warto byłoby wprowadzić kolejny etap, polegający na wysyłaniu SMS-ów informujących o zakończeniu niebezpieczeństwa i uspokajających mieszkańców zagrożonego regionu.

- Dotychczas ta procedura przewidywała, że informujemy o stanie zagrożenia. Natomiast po sytuacji, kiedy już zagrożenie minęło, rzeczywiście dobrze byłoby, jeśli wprowadzilibyśmy do tej procedury kolejny etap działania, mianowicie SMS-y do mieszkańców zagrożonego regionu, w którym nie alarmujemy, a informujemy o zagrożeniu, które minęło, w ten sposób, żeby uspokoić - mówił Wziątek.

ak/ mark/ agz/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
klimaciarz
a służby mundurowe wiedzą, co mają robić, gdy zawyją syreny? z relacji mieszkańców Lublina, którzy dzwonili, w nocy na 112, wynika, że nikt nic nie wiedział...służby nie wiedziały co się dzieje, ani co mają robić, to jak ludzie mieli wiedzieć?
jarobol
Może byście spytali mieszkańców Lubelszczyzny co robili po dzisiejszym alarmie ? czy schowali się pod stół ? uciekli do piwnicy ? szukali nieistniejących schronów?
xcdegh
Książeczkę i zasady bezpieczeństwa można sobie wsadzić, wiadomo gdzie. Nie wybieram się do piwnicy w moim bloku, bo nie chcę być pogrzebany żywcem. A schronów i innych miejsc ukrycia nie ma. Plecaki ucieczkowe też sobie wsadźcie, wiecie gdzie. NIby gdzie miałbym się z nim udać? Pic na wodę fotomontaż te całe alarmy, bo poza denerwowaniem Książeczkę i zasady bezpieczeństwa można sobie wsadzić, wiadomo gdzie. Nie wybieram się do piwnicy w moim bloku, bo nie chcę być pogrzebany żywcem. A schronów i innych miejsc ukrycia nie ma. Plecaki ucieczkowe też sobie wsadźcie, wiecie gdzie. NIby gdzie miałbym się z nim udać? Pic na wodę fotomontaż te całe alarmy, bo poza denerwowaniem ludzi nic za tym nie idzie.
od_redakcji
Rakieta na Lubelszczyźnie. NATO: pozostajemy w kontakcie z Polską. Ostra reakcja.!
nierzad
Mozna sie podetrzec kartkami z tej ksiazeczki
sajetan
Co robić skoro syreny wyją już po detonacji? Co najwyżej albo można cieszyć się że się nie miało pecha, albo już wąchać kwiatki od spodu...

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki