REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef SOR-u na "home office". Za 500 zł za godzinę pracuje w dwóch szpitalach naraz

2026-07-30 12:53
publikacja
2026-07-30 12:53
Dodaj Bankier.pl w Google

40 godzin w miesiącu zdalnie kieruje Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Bielsku-Białej. Zarządza także analogicznym oddziałem w Świdnicy - także zdalnie. Roczne zarobki tego lekarza to ok. 600 tys. zł z jednego szpitala - do takich informacji dotarła "Rzeczpospolita".

Szef SOR-u na "home office". Za 500 zł za godzinę pracuje w dwóch szpitalach naraz
Szef SOR-u na "home office". Za 500 zł za godzinę pracuje w dwóch szpitalach naraz
fot. Monica Oprea / / Pexels

Dr Grzegorz Waligóra pracuje jako kierownik na SOR-ach w szpitalach oddalonych od siebie o około 3,5 godziny jazdy samochodem. Umowa z placówką w Bielsku-Białej zobowiązuje go, do pracy minimum 80 godzin miesięcznie. Stawka za jedną godzinę wynosi 500 zł brutto. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie podział: 40 godzin na miejscu i 40 godzin zdalnie. To daje roczne zarobki na poziomie ok. 600 tys. zł z tej placówki. 

Czy hybrydowa praca jest akurat odpowiednia w przypadku szefa oddziału ratunkowego?

To funkcja uzupełniająca [...] Dotyczy zadań w sferze administracyjnej, anie udzielania świadczeń leczniczych" - wyjaśnia placówka dziennikowi. 

Do tego jest także kierownikiem oddziału ratunkowego w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym "Latawiec" w Świdnicy w woj. dolnośląskim. Za godzinę pracy na tym oddziale personel otrzymuje od 260 do 350 zł za godzinę. 

W obu umowach lekarz zobowiązał się do tego, że nie będzie pracował w dwóch miejscach w tym samym czasie. Jak sugeruje "Rzeczpospolita", w czasie wykonywania zdalnych zadań dla szpitala w Bielsku-Białej, zarządza SOR-em w Świdnicy.

Wakacje na giełdzie

opr. aw

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
tmp
Żeby wystawić receptę też trzeba mieć do tego podstawy, co najczęściej oznacza konieczność zbadania pacjenta :)
jan888
Jak Kowalski ukradnie batonika ze sklepu, to przyjeżdża Policja, jest aresztowanie i sąd. Jak lekarze masowo i w oczywisty sposób fałszują dane aby okradać NFZ na miliardy złotych, (czym doprowadzają do śmierci pacjentów, odbierając szpitalom środki na ich leczenie), to w tej republice bananowej zapada cisza, a oczy wszystkich się Jak Kowalski ukradnie batonika ze sklepu, to przyjeżdża Policja, jest aresztowanie i sąd. Jak lekarze masowo i w oczywisty sposób fałszują dane aby okradać NFZ na miliardy złotych, (czym doprowadzają do śmierci pacjentów, odbierając szpitalom środki na ich leczenie), to w tej republice bananowej zapada cisza, a oczy wszystkich się odwracają w drugą stronę. Takie dwulicowe, zakłamane i wspierające złodziejstwo państwo nie zasługuje na istnienie.
zoomek
A skąd przekonanie że on umył i ma czyste? Może nie mieć czasu, zapracowany.
insid3r
Halo milicja proszę przyjechać na bankiera
pawel11a
Ale to jakby nie Owsiak został przyłapany na kradzieży, tylko ordynatorzy szpitali...
jarobol
Naczelne hasło w budżetówce to " kraść ile się da,a po nas choćby potop" !!!
formatc
Jak to mówił Zandberg: 'Najwyższy czas porozmawiać o zwiększeniu składki zdrowotnej."
f_kruggeri
A może by tak całe szpitale uczynić "zdalnymi"? Za odważnie?
nostsherlock
Już było, nazwali to teleporadami
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Pewnie zaraz sie okaze ze członek dolnoslaskiej PO i rok temu skonczył studia :)

Powiązane: Gigantyczne pensje lekarzy - afera w ochronie zdrowia

Ważne linki