40 godzin w miesiącu zdalnie kieruje Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Bielsku-Białej. Zarządza także analogicznym oddziałem w Świdnicy - także zdalnie. Roczne zarobki tego lekarza to ok. 600 tys. zł z jednego szpitala - do takich informacji dotarła "Rzeczpospolita".


Dr Grzegorz Waligóra pracuje jako kierownik na SOR-ach w szpitalach oddalonych od siebie o około 3,5 godziny jazdy samochodem. Umowa z placówką w Bielsku-Białej zobowiązuje go, do pracy minimum 80 godzin miesięcznie. Stawka za jedną godzinę wynosi 500 zł brutto. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie podział: 40 godzin na miejscu i 40 godzin zdalnie. To daje roczne zarobki na poziomie ok. 600 tys. zł z tej placówki.
Czy hybrydowa praca jest akurat odpowiednia w przypadku szefa oddziału ratunkowego?
To funkcja uzupełniająca [...] Dotyczy zadań w sferze administracyjnej, anie udzielania świadczeń leczniczych" - wyjaśnia placówka dziennikowi.
Do tego jest także kierownikiem oddziału ratunkowego w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym "Latawiec" w Świdnicy w woj. dolnośląskim. Za godzinę pracy na tym oddziale personel otrzymuje od 260 do 350 zł za godzinę.
W obu umowach lekarz zobowiązał się do tego, że nie będzie pracował w dwóch miejscach w tym samym czasie. Jak sugeruje "Rzeczpospolita", w czasie wykonywania zdalnych zadań dla szpitala w Bielsku-Białej, zarządza SOR-em w Świdnicy.

Przeczytaj także
opr. aw





















