Komisja Europejska ogłosiła w czwartek nabór wniosków na budowę w UE siedmiu tzw. gigafabryk sztucznej inteligencji. Ma to zapewnić Europie własną infrastrukturę do trenowania najbardziej zaawansowanych modeli AI, zwiększyć konkurencyjność unijnej gospodarki i ograniczyć zależność od państw trzecich.


Polska, która należy do grona 18 państw uczestniczących w programie realizowanym przez Europejskie Wspólne Przedsięwzięcie w dziedzinie Obliczeń Wielkiej Skali (EuroHPC), zabiega o ulokowanie na swoim terytorium jednej z czterech gigafabryk AI średniej skali.
Jak poinformował w lipcu wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, rząd zadeklarował ponad 400 mln zł wkładu publicznego, podpisał porozumienie Joint Procurement Agreement formalnie włączające kraj do programu oraz prowadzi rozmowy z partnerami i sektorem prywatnym w celu zbudowania konsorcjum, które wystartuje w unijnym przetargu.
W czwartek KE ogłosiła nabór wniosków na budowę w UE siedmiu gigafabryk AI. Początkowo planowano budowę pięciu, ale po rozmowach z państwami członkowskimi zwiększono tę liczbę. KE przyznała, że obecna infrastruktura i sieć 19 fabryk AI już nie wystarcza, bo superkomputery są przeciążone.
Gigafabryki mają zapewnić firmom, administracji publicznej i naukowcom dostęp do najnowocześniejszych procesorów AI, usług chmurowych oraz infrastruktury potrzebnej do trenowania, dostrajania i wykorzystywania najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Dane oraz infrastruktura mają pozostawać pod jurysdykcją UE i być odporne na zewnętrzne ingerencje.
Program jest jednym z filarów unijnej strategii „AI Continent”, której celem jest uczynienie z Europy światowego centrum rozwoju sztucznej inteligencji. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w czwartek napisała na platformie X, że „Europa chce stać się pierwszym kontynentem sztucznej inteligencji”. - Sztuczna inteligencja to najważniejsza technologia naszych czasów – oceniła.

Łączna wartość inwestycji ma przekroczyć 30 mld euro. KE zakłada, że do 10 mld euro będzie pochodzić ze środków publicznych – budżetu UE i państw członkowskich – natomiast pozostałe co najmniej 20 mld euro mają wyłożyć prywatne konsorcja, które będą budować i eksploatować gigafabryki.
Proces wyboru podzielono na dwie części. W pierwszej, wsparcie otrzymają maksymalnie cztery projekty, z których każdy będzie mógł uzyskać do 500 mln euro unijnego finansowania. W drugiej, wybrane zostaną maksymalnie trzy większe projekty, dla których wkład UE może sięgnąć 1 mld euro.
KE poinformowała, że w tej chwili pięć państw członkowskich ubiega się o lokalizację czterech gigafabryk średniej skali, a sześć kolejnych o trzy największe inwestycje, nie zdradziła jednak, które kraje złożyły kandydatury.
Termin składania wniosków upływa 12 listopada br. Decyzje o przyznaniu finansowania mają zapaść na początku 2027 r. Wybrane gigafabryki powinny rozpocząć działalność w ciągu maksymalnie 18 miesięcy od podpisania umów.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ ap/ dafa/































































