REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Coraz więcej chętnych na podwyżkę stóp w Wielkiej Brytanii. Większość jednak zdecydowała inaczej

Michał Kubicki2026-07-30 13:15redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-30 13:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Bank Anglii utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, chociaż, jak widać po głosowaniu, wzrosła liczba decydentów, którzy opowiadają się za bardziej restrykcyjną polityką monetarną.

Coraz więcej chętnych na podwyżkę stóp w Wielkiej Brytanii. Większość jednak zdecydowała inaczej
Coraz więcej chętnych na podwyżkę stóp w Wielkiej Brytanii. Większość jednak zdecydowała inaczej
fot. aslysun / / Shutterstock

Komitet Polityki Monetarnej (MPC) Banku Anglii zdecydował się pozostawić referencyjną stopę procentową na poziomie 3,75 proc. na lipcowym posiedzeniu. Decyzja zapadła stosunkiem głosów 6:3, czyli sześciu członków opowiedziało się za utrzymaniem stóp na dotychczasowym poziomie, a trzech zagłosowało za podwyższeniem stopy procentowej o 0,25 punktu procentowego do 4%.

Było to piąte posiedzenie MPC w tym roku. W ten sam sposób skończyło się czerwcowe posiedzenie, tzn. pozostawieniem stóp bez zmian jednak przy wyniku głosowania 7:2. Na poprzednich w lutym, marcu i kwietniu Komitet także nie zmieniał stóp. Z kolei w 2025 r. Bank Anglii podjął cztery decyzje (w lutym, maju, sierpniu i grudniu) o cięciu stóp procentowych (łącznie o 100 pb.). W 2024 r. były dwie obniżki (w sierpniu i w listopadzie) o łącznie 50 pb.

Wcześniej przez blisko rok koszt kredytu w Zjednoczonym Królestwie utrzymywany był na poziomie 5,25 proc. - czyli najwyższym od 2007 roku. We wrześniu 2025 r. Bank Anglii podjął decyzję o redukcji portfela obligacji rządowych, czyli zmniejszeniu tempa programu zacieśniania ilościowego (QT). Spowolnienie QT było pierwszym od czasu, gdy Bank Anglii w 2022 r. rozpoczął redukcję obligacji skarbowych po tym, jak w latach 2009–2021 skupił obligacje o wartości 875 miliardów funtów.

Niższa inflacja i nowy premier

O ile czerwcowe posiedzenie odbyło się po tym, jak Donald Trump podpisał z Iranem porozumienie mające na celu zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, o tyle teraz konflikt rozgorzał na nowo. Co prawda w międzyczasie opublikowano dane o inflacji, która spadła w czerwcu do 2,6% z 2,8% odnotowanych w maju i była poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 2,7%, ale spowolnienie było spowodowane krótkotrwałą deeskalacją wojny w Zatoce Perskiej, która jest już nieaktualna.

Wakacje na giełdzie

„Komitet ocenia, że ​​ryzyko dla perspektyw inflacji jest przechylone w górę w porównaniu z centralną projekcją zawartą w lipcowym Raporcie Polityki Pieniężnej, ale istnieje nadal możliwość istotnej zmiany tych perspektyw w miarę rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie” napisano w komunikacie po posiedzeniu Banku Anglii.

Bardziej uspokajająco mogły wybrzmieć opublikowane ostatnio dane z rynku pracy. Stopa bezrobocia pozostała bez zmian na poziomie 4,9%, podczas gdy oczekiwano wzrostu do 5%, a średnie roczne zarobki, wliczając premie, spadły do ​​4,3%, podczas gdy oczekiwano wzrostu do 4,5%.

„Ryzyko wystąpienia istotnych efektów drugiej rundy w kształtowaniu cen i płac, na które polityka musi się nastawić, jest tym większe, im dłużej utrzymują się wyższe ceny energii. Jak dotąd niewiele jest dowodów sugerujących takie efekty, a w najnowszych danych nadal widoczne są wyraźne oznaki dezinflacji” – napisano w komunikacie.

Wydarzyła się także jeszcze jedna ważna rzecz po poprzednim posiedzeniu. Wielka Brytania poznała nowego premiera, po tym, jak zrezygnował Keir Stramer. W obliczu oznak spowolnienia inflacji i w oczekiwaniu na decyzje nowego rządu Andy'ego Burnhama, spodziewano się, że Bank Anglii przyjmie postawę wyczekiwania, zanim zdecyduję się na kolejną zmianę stóp procentowych.

Nowe projekcje Banku Anglii

Przy okazji lipcowej decyzji, Bank Anglii opublikował także okresowy raport o polityce pieniężnej. Podobnie jak w kwietniu, MPC nadal ocenia, że ​​osłabienie aktywności gospodarczej i popytu na pracę prawdopodobnie pomoże ograniczyć siłę efektów inflacyjnej drugiej rundy, ograniczając presję cenową firm i zdolność pracowników do negocjacji wyższych płac. Jednak inne czynniki mogą zwiększyć presję inflacyjną.

„Ogólnie rzecz biorąc, MPC ocenia obecnie, że efekty drugiej rundy będą prawdopodobnie umiarkowane. Perspektywy są jednak niepewne, a ryzyko silnej presji inflacyjnej nadal jest większe niż ryzyko słabej presji inflacyjnej” – czytamy w dokumencie.

W kwietniu przewidywano, że inflacja w tym roku osiągnie 3,5%. Obecnie w najgorszym scenariuszu, gdy ceny ropy osiągną 100 dolarów za baryłkę, Bank prognozuje, że inflacja może osiągnąć 3,2% w 2026 roku. W scenariuszu, w którym ceny ropy naftowej utrzymują się na poziomie około 76 dolarów, a następnie spadają do 71 dolarów, inflacja może sięgnąć 3%. Choć jest to wynik lepszy niż wcześniej prognozowano, nadal przekracza on cel Banku Anglii na poziomie 2%. Ponadto oczekuje się, że gospodarka Wielkiej Brytanii wzrośnie w tym roku o 1,1%, co jest wynikiem wyższym od prognoz z kwietnia.

Następna decyzja Banku Anglii zaplanowana jest na 17 września. Po niej MPC będzie zbierał się na zaplanowane posiedzenia jeszcze dwa razy: w listopadzie i grudniu.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
platfusoptymista
W Banku Anglii czytają "Alice in Wonderland".
bha
Czyli co miliony kredytobiorów będą musieli uszczuplić dodatkowo swój portfel, konto i zacisnąć bardziej passy.
bha
A wszystko oczywiście w imię kolelejnej wielkiej wspólnej walki z rosnącą rynkową inflacją?.

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki