Wypłata większej kwoty gotówki wymaga w większości banków zgłoszenia z wyprzedzeniem. Problem zaczyna się, gdy w mieście nie ma już placówki z kasą. Zapytaliśmy dwanaście banków, co ma wtedy zrobić klient. Odpowiedzi układają się w jeden wzór: niech pojedzie gdzie indziej albo pobiera po części z bankomatu.


Ekipa remontowa skończyła robotę i chciała rozliczenia w gotówce. Czterdzieści tysięcy złotych. Klientka jednego z banków miała te pieniądze na koncie, tyle że w jej mieście bank nie prowadzi już placówki z obsługą kasową. Zostawał bankomat, a ten wydaje po kilka tysięcy na raz, w ramach limitów urządzenia i dziennego limitu karty. Żeby zebrać całą kwotę, trzeba by podzielić ją na kilka wypłat.
Ta historia to druga odsłona problemu, który opisywałem niedawno na przykładzie 82-letniego klienta odciętego od pieniędzy po tym, jak bankomat połknął mu kartę. Tam chodziło o to, że bez karty i smartfona nie da się wypłacić nic. Tu o to, że nawet z kartą wypłata większej kwoty potrafi się skomplikować.
Zobacz także
Zapytałem dwanaście banków o trzy rzeczy. Od jakiej kwoty wypłata w kasie wymaga wcześniejszego zgłoszenia, czy kwoty poniżej tego progu są wypłacane od ręki i co ma zrobić klient, w którego mieście kasy nie ma. Poprosiliśmy też o liczbę placówek gotówkowych w sześciu miastach średniej wielkości: Częstochowie, Sosnowcu, Toruniu, Kielcach, Bielsku-Białej i Olsztynie.
Dwadzieścia tysięcy i dwa dni
Standard rynkowy jest dość wyraźny. Wypłata od 20 tys. zł wymaga awizacji, czyli wcześniejszego zgłoszenia, żeby oddział zamówił gotówkę. Taki próg podały BNP Paribas, Credit Agricole, mBank, Pekao, VeloBank i Bank Pocztowy. Wyprzedzenie to najczęściej dwa dni robocze, choć szczegóły się różnią. W Banku Pocztowym zgłoszenie do godziny 11 oznacza dwa dni, po 11 już trzy. mBank podaje najszerszy przedział, od jednego do pięciu dni roboczych, zależnie od kwoty i godziny zamówienia.

Kwota, powyżej której wypłata gotówki w placówce wymaga wcześniejszego zgłoszenia. Progi dotyczą wypłat w złotych.
|
Bank |
Próg awizacji (PLN) |
|---|---|
|
Alior Bank |
25 000 zł (oddział własny) / 10 000 zł (placówka partnerska) |
|
Bank Pocztowy |
20 000 zł |
|
BNP Paribas |
20 000 zł |
|
Credit Agricole |
20 000 zł |
|
Erste Bank |
20 000 zł (klient indywidualny) / 30 000 zł (klient firmowy) |
|
ING Bank Śląski |
50 000 zł |
|
mBank |
od 20 000 zł |
|
Millennium |
30 000 zł |
|
Pekao |
20 000 zł dziennie |
|
PKO BP |
nie podano – klient dowie się dopiero w momencie próby wypłaty |
|
UniCredit |
nie dotyczy (brak placówek z obsługą kasową) |
|
VeloBank |
20 000 zł (konta standardowe) / 50 000 zł (Private Banking) / 150 000 zł (Centra Private Banking) |
Erste ustawił próg na 20 tys. zł dla klienta indywidualnego i 30 tys. zł dla firmowego, a przy okazji zaznaczył, że niektóre karty pozwalają wypłacić z bankomatu do 30 tys. zł.
Cztery banki odstają od schematu mocniej. ING Bank Śląski bez zgłoszenia wypłaci 50 tys. zł, a zgłoszenia wyższych kwot przyjmuje na jeden dzień roboczy naprzód, do godziny 11. Millennium ustawiło próg powyżej 30 tys. zł, też z jednodniowym wyprzedzeniem, przy czym zgłoszenie trzeba złożyć do 15.30, a zamówioną kwotę odebrać można dopiero od 12.30 następnego dnia. Alior różnicuje progi zależnie od typu placówki. W oddziale własnym bez zgłoszenia wypłaci 25 tys. zł, w placówce partnerskiej już tylko 10 tys. zł, a zgłoszenia przyjmuje do godziny 14, dwa dni robocze wcześniej.
Z jakim wyprzedzeniem klient musi awizować wypłatę powyżej progu.
|
Bank |
Wymagane wyprzedzenie |
|---|---|
|
Alior Bank |
2 dni robocze, zgłoszenie do godz. 14:00 |
|
Bank Pocztowy |
2 dni robocze (zgłoszenie do godz. 11:00), 3 dni robocze (po godz. 11:00) |
|
BNP Paribas |
2 dni robocze |
|
Credit Agricole |
48 godzin |
|
Erste Bank |
2 dni robocze |
|
ING Bank Śląski |
1 dzień roboczy, zgłoszenie do godz. 11:00 |
|
mBank |
od 1 do 5 dni roboczych, zależnie od kwoty i godziny zamówienia |
|
Millennium |
1 dzień roboczy, zgłoszenie do godz. 15:30; odbiór od godz. 12:30 |
|
Pekao |
2 dni robocze |
|
PKO BP |
nie podano – klient dowie się dopiero w momencie próby wypłaty |
|
UniCredit |
nie dotyczy |
|
VeloBank |
2 dni robocze (zgłoszenie do godz. 17:00), 3 dni robocze (po godz. 17:00, w weekend lub dzień wolny) |
PKO BP jako jedyny nie podał żadnej liczby. "Szczegółowe zasady dotyczące kwoty, która wymaga awizowania i terminu zgłoszenia przekazujemy klientowi podczas składania dyspozycji - na infolinii lub w oddziale. Kwoty te mogą się różnić w zależności od placówki" - odpowiedziało biuro prasowe. Klient nie dowie się więc z góry, ile wypłaci od ręki, dopóki nie zapyta w konkretnym oddziale.
VeloBank uzależnia próg od zasobności klienta. Posiadacz standardowego konta zgłasza wypłatę powyżej 20 tys. zł, klient Private Banking dopiero powyżej 50 tys. zł, a odbierając pieniądze w Centrum Private Banking, powyżej 150 tys. zł. Zamożniejszy klient dostaje więc realnie swobodniejszy dostęp do własnej gotówki.
Poniżej progu, czyli teoretycznie od ręki
Na pytanie, czy kwoty poniżej progu awizacji są wypłacane bez czekania, większość banków odpowiada twierdząco. Alior, Bank Pocztowy, BNP Paribas, Erste, ING, mBank i Millennium deklarują wypłatę od ręki.
Cztery banki dodają zastrzeżenie: "Dostępność pieniędzy zależy od bieżącego stanu kasy w danym oddziale, kwoty poniżej progu awizowania zazwyczaj są wypłacane od ręki" - odpowiedział Credit Agricole. Bank Pekao w podobnym tonie: "Oczywiście zależy to od bieżącego stanu kasy, ale co do zasady możliwa jest wypłata od ręki". VeloBank dopuszcza pojedyncze przypadki, gdy wypłata zależy od dostępności gotówki w placówce. PKO BP przyznaje, że limity różnią się w oddziałach i przy wyższych kwotach zaleca wcześniejszy kontakt.
Alior zastrzega jeszcze możliwość ograniczenia wypłat w sytuacjach ekstremalnych, takich jak pandemia czy powódź. mBank działa w drugą stronę. Jeśli stan gotówki na to pozwala, w indywidualnych przypadkach wypłaci kwotę powyżej progu awizacji bez zgłoszenia.
"Najbliższa placówka", czyli gdzie?
Przy pytaniu trzecim, o klienta bez kasy w mieście, banki dzielą się na te, które odsyłają do bankomatu, i te, które odsyłają do innej miejscowości.
Millennium jako jedyne podało konkret. "Klient może odwiedzić najbliższą placówkę z gotówką. Placówki gotówkowe są przeważnie oddalone maksymalnie do kilkunastu kilometrów od placówek bez gotówki" - napisało biuro prasowe. Kilkanaście kilometrów w jedną stronę, a w drodze powrotnej czterdzieści tysięcy złotych w portfelu.
Bank Pekao odpowiedział jednym zdaniem: "Rekomendujemy skorzystanie z naszej najbliższej placówki i skorzystanie z awizacji". Alior zachęca do bankomatu albo wizyty w najbliższej placówce z obsługą kasową. ING wskazał bankomat w ramach limitu karty, sięgającego 30 tys. zł, oraz BLIK do 10 tys. zł.
Najbardziej szczegółowo policzył to mBank. Zależnie od sieci bankomat wyda od 800 zł do 4 tys. zł na operację, a w urządzeniach w placówkach banku i mKioskach do 8 tys. zł. "Wypłata kilkudziesięciu tysięcy jest możliwa w ramach kilku operacji w zależności od limitu wypłat ustawionego przez klienta" - wyjaśnia bank. Wyższe limity podał Credit Agricole. W bankomatach w jego placówkach jednorazowo można pobrać 8 lub 16 tys. zł, gdy karta trafia do czytnika, 6 tys. zł kartą zbliżeniowo i 4 tys. zł BLIK-iem, a wypłaty da się powielać. Przy limicie 16 tys. zł i odpowiednio ustawionym limicie dziennym czterdzieści tysięcy złotych zebrać można w trzech podejściach do urządzenia. BNP Paribas rozpisał limity w banknotach: 80 sztuk na transakcję w urządzeniach recyklingowych i 40 sztuk w zwykłych bankomatach oddziałowych, przy nominałach 200, 100 i 50 zł. W sieci Planet Cash jednorazowo wypłacić można 2 tys. zł, w Euronecie 800 zł.
PKO BP odesłał do własnej sieci liczącej blisko 3,1 tys. bankomatów i przypomniał, że klient sam ustawia limity wypłat.
Dwa banki wskazały coś więcej niż urządzenia. Bank Pocztowy korzysta z zastępczej obsługi kasowej w wyznaczonych placówkach Poczty Polskiej. Klient awizuje wypłatę, urząd pocztowy zamawia gotówkę, pieniądze czekają na odbiór w ustalonym terminie. Erste oferuje płatną usługę dowozu gotówki do klienta, na odrębną umowę i z myślą o wypłatach cyklicznych. Jednorazowej potrzeby remontowej to nie rozwiąże.
Odpowiedzi na pytanie, co ma zrobić klient potrzebujący kilkudziesięciu tysięcy złotych w gotówce, jeśli w jego miejscowości bank nie prowadzi kasy.
|
Bank |
Rozwiązanie wskazane przez bank |
|---|---|
|
Alior Bank |
Bankomat lub wizyta w najbliższej placówce prowadzącej obsługę kasową. |
|
Bank Pocztowy |
Awizowana wypłata w placówce Poczty Polskiej, po uzgodnieniu terminu z pracownikiem urzędu pocztowego. |
|
BNP Paribas |
Sieć bankomatów i urządzeń recyklingowych. Limity: 80 banknotów na transakcję w recyklerach, 40 banknotów w bankomatach oddziałowych, 2 000 zł w sieci Planet Cash, 800 zł w sieci Euronet. |
|
Credit Agricole |
Bankomaty w placówkach banku: jednorazowo 8 000 zł lub 16 000 zł przy włożeniu karty do czytnika (zależnie od urządzenia), 6 000 zł kartą zbliżeniowo, 4 000 zł BLIK-iem. Wypłaty można powielać. |
|
Erste Bank |
Karty umożliwiające wypłatę do 30 000 zł. Dla klientów dokonujących cyklicznych wypłat płatna usługa wypłaty z dostawą w ramach odrębnej umowy. |
|
ING Bank Śląski |
Bankomat w ramach limitu karty (30 000 zł) oraz BLIK (10 000 zł). |
|
mBank |
Bankomat: od 800 zł do 4 000 zł na operację zależnie od sieci, do 8 000 zł w bankomatach w placówkach i mKioskach. Większa kwota w kilku operacjach. |
|
Millennium |
Wizyta w najbliższej placówce z obsługą gotówkową. Bank deklaruje, że placówki gotówkowe są przeważnie oddalone maksymalnie do kilkunastu kilometrów od placówek bezgotówkowych. |
|
Pekao |
Skorzystanie z najbliższej placówki i awizacja. |
|
PKO BP |
Bankomat, w tym urządzenia przy oddziałach bezgotówkowych. Sieć liczy blisko 3,1 tys. bankomatów, z czego ok. 1,7 tys. przyjmuje też wpłaty. Klient samodzielnie ustawia limity. |
|
UniCredit |
Rekomendowany przelew ekspresowy do 500 000 zł (bezpłatny). Alternatywnie wypłata w placówce Poczty Polskiej za 9,99 zł. Bankomat Euronet z limitem jednorazowej wypłaty 200 zł, bank nie rekomenduje tej opcji dla większych kwot. |
|
VeloBank |
Bankomaty w ramach limitów operatorów urządzeń. Jeśli nie pozwalają na wypłatę oczekiwanej kwoty, bank wskazuje najbliższą placówkę z obsługą kasową. |
UniCredit: przelew zamiast gotówki
Najdalej w modelu bezgotówkowym zaszedł UniCredit. "Wszystkie placówki banku funkcjonują w nowoczesnym modelu bezgotówkowym i nie prowadzą tradycyjnej obsługi kasowej. W placówkach nie ma fizycznych kas bankowych ani zapasów gotówkowych, w związku z tym nie obowiązują procedury awizowania gotówki" - poinformował bank. Pytanie o próg awizacji jest tam bezprzedmiotowe, bo nie ma czego awizować.
Klientowi potrzebującemu 40 tys. zł bank rekomenduje przelew ekspresowy, bezpłatny do kwoty 500 tys. zł. "Zamiast ryzykować i transportować znaczne ilości gotówki, klient może w sekundy przekazać środki bezpośrednio na konto wykonawcy" - przekonuje UniCredit. To jedyny bank, który wprost stawia argument bezpieczeństwa: gotówki lepiej nie wozić. Rzecz w tym, że przelew rozwiązuje problem tylko wtedy, gdy obie strony akceptują taki sposób rozliczenia. Jeśli druga strona chce gotówki, UniCredit proponuje wypłatę na Poczcie Polskiej za 9,99 zł.
Zostaje jeszcze bankomat Euronet, przy którym UniCredit sam stawia zastrzeżenie. Sieć narzuca limit jednorazowej wypłaty 200 zł, więc tego sposobu bank nie rekomenduje dla większych kwot. Przy czterdziestu tysiącach złotych byłoby to dwieście wypłat.
Sześć miast, dwanaście banków
Poprosiliśmy banki o liczbę placówek gotówkowych w sześciu miastach liczących od 100 do 300 tys. mieszkańców. Z odpowiedzi widać, jak bardzo dostęp do kasy zależy od tego, w którym banku klient trzyma pieniądze.
Najgęstszą siecią dysponuje PKO BP: od dwóch oddziałów w Bielsku-Białej do pięciu w Kielcach i Toruniu, w większości miast wspartych dodatkowo agencjami. Bank Pekao ma od dwóch do trzech placówek w każdym z sześciu miast, Alior od jednej do trzech.
Zupełnie inaczej wygląda to w UniCredit, który ma zero kas w każdym mieście, co wynika wprost z modelu banku. Credit Agricole prowadzi kasy tylko w Sosnowcu i Bielsku-Białej, więc w Częstochowie, Toruniu, Kielcach i Olsztynie jego klient kasy nie znajdzie. Bank Pocztowy ma własne kasy w Toruniu i Olsztynie, w pozostałych czterech miastach kieruje klientów do Poczty Polskiej. ING nie ma kasy w Sosnowcu i odsyła do Katowic albo Będzina.
Erste, Millennium, BNP Paribas i VeloBank utrzymują po jednej, czasem dwóch placówkach gotówkowych na miasto. U VeloBanku część z nich to placówki franczyzowe, w Kielcach oddział własny i placówka franczyzowa, w Olsztynie dwie franczyzowe. mBank zadeklarował, że wszędzie tam, gdzie ma placówki, co najmniej jedna prowadzi obsługę kasową, ale w wyliczeniu pominął Sosnowiec.
Wygoda banku, kłopot klienta
Zestawienie pokazuje system, który działa sprawnie dla klienta wypłacającego niewielkie kwoty w dużym mieście. Przy większej sumie i mniejszej miejscowości zaczynają się schody. W większości banków klient chcący wypłacić 40 tys. zł w kasie musi wcześniej zamówić gotówkę, a jeśli w jego mieście kasy nie ma, dojechać do placówki w innej miejscowości i zmieścić się w godzinach jej pracy. Zostaje bankomat i podzielenie kwoty na kilka wypłat, przy czym dzienny limit może rozciągnąć to na więcej niż jeden dzień.
Nie dotyczy to każdego. ING wypłaci bez awizacji do 50 tys. zł, Credit Agricole pozwala złożyć kwotę z kilku wypłat we własnym bankomacie, Bank Pocztowy przenosi obsługę na pocztę. Reguła "zamów i przyjdź za dwa dni" obowiązuje w większości, ale nie wszędzie.
Progi awizacji obowiązywały zresztą od dawna, gdy kasa była w każdym oddziale. Dwudniowe wyprzedzenie oznaczało wtedy dwie wizyty w placówce oddalonej o kilka przystanków. Przy dzisiejszej, rzednącej sieci kas ta sama procedura każe klientowi zaplanować podróż.































































