WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prawdziwe koszty inwestowania w ETF-y. Na co naprawdę zwrócić uwagę?

2026-07-30 06:00
publikacja
2026-07-30 06:00

ETF-y podbiły świat, podbijają również Polskę. Rynek inwestorów jest rozemocjonowany. Być może dlatego też, że w Polsce ten instrument mamy od niedawna. Nie od niedawna mamy taką możliwość inwestowania. Czy w tym przypadku pojęcia „dobre” (jako dobry instrument) i „tanie” (jako tani instrument) to są pojęcia, które mogą współgrać, czy raczej pojęcia, które się wykluczają? Szczegóły na łamach Bankier.pl tłumaczy Andrzej Czyrko, dyrektor Biura Sprzedaży TFI PZU.

Prawdziwe koszty inwestowania w ETF-y. Na co naprawdę zwrócić uwagę?
Prawdziwe koszty inwestowania w ETF-y. Na co naprawdę zwrócić uwagę?
fot. Malinaphotocz / / Pixabay

"Trzeba bardzo mocno się naszukać, żeby znaleźć jakiegoś złego ETF-a, tak co do zasady. Natomiast to wcale nie oznacza, że wszystkie ETF-y spełniają oczekiwania potencjalnych klientów, potencjalnych oszczędzających. No bo są pewne aspekty, które trzeba brać pod uwagę, chociażby właśnie aspekty kosztowe. Bo to, że tani, to pytanie: w jakim horyzoncie? Pytanie: jaki jest styl oszczędzania? Czy oszczędzamy długo-, czy krótkoterminowo? Także to wszystko trzeba wziąć pod uwagę - mówi Andrzej Czyrko.

Na co patrzeć przy wyborze ETF-u?

ETF-ów, jeżeli popatrzymy dostępnych dla klienta w Polsce, to w zależności od tego, czy korzysta z domu maklerskiego naszego krajowego, czy z jakiejś platformy zagranicznej, czy z brokera zagranicznego, to tak naprawdę możemy dojść do oferty nawet kilku tysięcy ETF-ów. Wobec tego duża część z nich będzie dokładnie na to samo. No i teraz trzeba wziąć pod uwagę na pewno to, w jakiej walucie są te ETF-y. [...] Wobec tego warto odrobinę się zainteresować, trochę poczytać. No i tak naprawdę zapewne najważniejsze to porównać wyniki, bo wyniki będą mówiły tak naprawdę o tej efektywności końcowej dla tego inwestora – czy krótko-, czy długoterminowego - wskazuje dyrektor Biura Sprzedaży TFI PZU.

"Mogą być takie sytuacje, że ETF będzie miał wyższe koszty, ale efektywnie będzie miał lepszy wynik. No i teraz pytanie: czy zależy nam jako inwestorowi, który chce kupić, zainwestować swoje środki w ETF-ie, czy zależy nam na tym, żeby kupić coś taniego, czy coś, co da dobry wynik? Wydaje się, że kluczem jest to, żeby ten wynik był jak najbardziej zbliżony do tego indeksu, który on śledzi - dodaje Czyrko.

Wakacje na giełdzie

ETF-y z zabezpieczeniem walutowym czy bez zabezpieczenia?

W 2025 roku złoty się umocnił do dolara o 15%, czyli tak naprawdę, jeżeli ktoś nie miał tego zabezpieczenia, to to umocnienie złotego zjadło mu 15% tego, co wypracowały akcje. Wobec tego [...] najbardziej rozsądnym, takim podstawowym ruchem są ETF-y z zabezpieczeniem walutowym, bo [inwestor - red.] już nie musi myśleć o niczym więcej, bo wybrał akcje światowe, albo wybrał obligacje, albo złoto - mówi dyrektor Biura Sprzedaży TFI PZU.

Natomiast oczywiście, jeżeli ktoś się interesuje, zna, próbuje śledzić analizy, próbuje zgadywać, jakie będą te kursy walutowe, czy złoty się umocni, czy osłabi, no to można wtedy tak naprawdę korzystać z tych ETF-ów niezabezpieczonych, no bo te ruchy walutowe mogą odbierać te 15%, no ale mogą też czasem dodawać. No i bywały takie lata, że złoty się osłabiał... - dodaje.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wakacje na giełdzie - konkurs Bankier.pl i GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki