REKLAMA

Ceny uprawnień do emisji CO2 znów szybują. Bolesne wzrosty dla Polaków

2021-04-27 14:00
publikacja
2021-04-27 14:00
Ceny uprawnień do emisji CO2 znów szybują. Bolesne wzrosty dla Polaków
Ceny uprawnień do emisji CO2 znów szybują. Bolesne wzrosty dla Polaków
fot. Adam Torchała / / Bankier.pl

Ceny uprawnień do emisji CO2 zbliżają się do poziomu 50 euro za tonę. Jeszcze przed rokiem było to ledwie 20 euro za tonę. Ten gwałtowny wzrost mocno odczują w portfelach Polacy.

Końcówka kwietnia przyniosła trzecią gwałtowną falę podwyżek cen uprawnień do emisji CO2. Przez tydzień poszły one w górę z poziomu 44 euro za tonę do poziomu 48 euro za tonę. W sumie, dodając do tego mocne wzrosty na początku lutego i marca, w 2021 roku podrożały one już o blisko połowę. Jeszcze większe wrażenie robi porównanie do cen sprzed roku (ok. 20 euro za tonę) czy sprzed 4 lat (ok. 5 euro za tonę).

fot. / / CIRE

To poważny problem dla polskiej gospodarki, nasz miks energetyczny bazuje bowiem głównie na węglu, którego spalaniu towarzyszy duża emisja CO2. W 2020 roku z węgla kamiennego wyprodukowaliśmy 72 TWh, kolejnym najistotniejszym źródłem był jeszcze bardziej emisyjny węgiel brunatny (38 TWh). Dodatkowo podium zamykał nieco "czystszy", ale również wysoce emisyjny, gaz ziemny (16 TWh). W sumie te trzy źródła to ponad 3/4 naszej produkcji.

Wyższe ceny uprawnień do emisji CO2, to zatem wyższe koszty produkcji energii elektrycznej w Polsce. To zaś przekłada się na rachunki zarówno dla klientów indywidualnych (czyli nas wszystkich), jak i przedsiębiorstw (co pośrednio także wpływa na portfele Polaków za sprawą wyższych cen towarów i usług). Problem ten jest już w naszym kraju widoczny. Przykładowo w IV kwartale 2020 r. Polska miała niemal najwyższe w całej Europie hurtowe ceny energii elektrycznej. Jak wynika z kwartalnego raportu Komisji Europejskiej, w Polsce cena przekraczała 54 euro za MWh, średnia dla UE wynosiła 43,4 euro za MWh. Rachunki polskich gospodarstw domowych wciąż znajdują się poniżej średniej unijnej, jednak nawet przedstawiciele rządu nie kryją, że m.in. problem z cenami emisji CO2 będzie je windował. Z danych URE wynika zresztą, że już w 2020 roku za prąd płaciliśmy najwięcej od 8 lat.

W założeniu celem uprawnień do emisji CO2 jest właśnie karanie za produkcję energii ze źródeł wysokoemisyjnych i w konsekwencji motywacja do transformacji. W Polsce transformacja rodzi się jednak w bólach i niestety - choć system opłat (EU ETS) powstał w 2005 roku - kolejne rządy nie potrafiły przygotować polskiej energetyki na gwałtowny wzrost cen. 

Ryzyko bańki spekulacyjnej

Warto jednak dodać, że choć w ostatnich miesiącach eksperci prognozowali mocny wzrost cen uprawnień, to jednak obecna skala wzrostów odbiega nawet i od ich oczekiwań. Z jednej strony wzrosty to efekt unijnego kursu na zeroemisyjność i związane z tym dokręcanie emisyjnej śruby, z drugiej prawa do emisji CO2 to także aktywo finansowe, a rysowane przed nim perspektywy wzrostu kuszą inwestorów. Na ten drugi element zwraca uwagę m.in. raport "EU ETS a bańki cenowe" autorstwa Marka Lachowicza. Premiera raportu miała miejsce w ubiegłym tygodniu na pierwszym posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. suwerenności energetycznej.

- Cele Instalacji oraz Inwestorów EU ETS są diametralnie różne. Choć obie strony zainteresowane są zakupem uprawnień na jak najkorzystniejszych warunkach, Instalacje EU ETS zobowiązane są do ich pozyskania, podczas gdy Inwestorzy ETS takiego obowiązku nie mają. Obie grupy mają wpływ na stronę popytową ceny uprawnień do emisji EU ETS. Tempo wzrostu ceny zanotowane w ciągu ostatnich miesięcy uzasadnia jednak pytanie, czy, w wyniku działań Inwestorów EU ETS, na cenie uprawnień tworzy się bańka? Przypomnieć można tutaj przypadek Zielonych Certyfikatów, których cena stopniowo rosła do poziomu ok 250 zł/MWh w 2014 r., a dwa lata później spadła do 100 zł/MWh i zatrzymała się w 2017 r. poniżej 30zł/MWh - czytamy we wstępie do raportu.

Lachowicz zwraca uwagę, że biorąc pod uwagę sytuację po obu stronach rynku, uzasadnione jest założenie, że krótkookresowo popyt na uprawnienia jest stosunkowo nieelastyczny, a podaż ograniczona. To sprawia, że pojawienie się nowych kupujących może windować ceny. - Po osiągnięciu maksymalnego nasycenia, rynek nie jest w stanie wytworzyć nowych uprawnień do emisji, zatem kolejne przesunięcie krzywej popytu powoduje wyłącznie gwałtowny wzrost ceny - czytamy w raporcie.

fot. / / Marek Lachowicz

- Monitorowanie, czy na cenie EU ETS tworzą się bańki stanowi wartościowy element analityki gospodarczej. Zaistnienie sytuacji przedstawionej na Rysunku 1, tj. gwałtownego wzrostu ceny EU ETS, stanowi zagrożenie dla polskiego (i europejskiego) sektora przemysłowego. Dotknięte zostaną szczególnie branże energochłonne, takie jak produkcja stali, które już wycofują się z Europy w związku z dużo wyższą ceną energii na Starym Kontynencie w porównaniu np. z Azją. Ich znaczenia nie można bagatelizować. Wspomniana wyżej stal stanowi kluczowy surowiec dla licznych branż, w tym motoryzacyjnej, a podobne przykłady można mnożyć. Regularnych dostaw wysokiej jakości energii wymagają także sektory high tech. Kosztowna energia pochodząca z niestabilnych źródeł może obniżyć atrakcyjność Polski w oczach globalnych inwestorów technologicznych i zmniejszyć szanse na pozyskanie zagranicznych inwestycji bezpośrednich czy uzyskanie korzystnych warunków offsetowych w zawieranych umowach. Ostatecznie, na nadmiernie wysokich cenach energii powodowanych sztucznym wzrostem ceny EU ETS straci przede wszystkim przemysł - dodano w raporcie.

Nie sposób nie zgodzić się, że sama potencjalna bańka cenowa na uprawnieniach do emisji CO2 to problem poważny i powinien spotkać się z ostrą reakcją władz unijnych. Niemniej warto pamiętać, że popyt inwestorów odpowiada tylko za część wzrostów. Trend jednoznacznie wskazywano już wcześniej: malejąca podaż instrumentów będzie powodowała wzrost cen uprawnień. Debata o potencjalnej bańce nie powinna więc stanowić wymówki dla tematu transformacji energetycznej. 

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (36)

dodaj komentarz
jas2
Miejmy nadzieję, że w końcu przyjdzie wiosna bo inaczej należałoby uznać, że walka z globalnym ociepleniem odniosła sukces i już na zawsze będzie zimno.
A ja głupi uwierzyłem w ocieplenie i założyłem winnicę.
zeus6161
Morawiecki wyprzedaje uprawnienia jak alkoholik meble. Ciekawostką jest, że 70% polskich certyfikatów jest w rękach chińskich. A "rządowe biedactwa nie wiedziały", że jak coś trafia na giełdę to podlega już wyłącznie prawom dżungli.
A podział spółek na prąd i węgiel? Jak oni to sobie wyobrażają? Jaki sąd da zgodę na
Morawiecki wyprzedaje uprawnienia jak alkoholik meble. Ciekawostką jest, że 70% polskich certyfikatów jest w rękach chińskich. A "rządowe biedactwa nie wiedziały", że jak coś trafia na giełdę to podlega już wyłącznie prawom dżungli.
A podział spółek na prąd i węgiel? Jak oni to sobie wyobrażają? Jaki sąd da zgodę na taki rozbiór?
sel
Walczcie sobie z klimatem , jak kiedyś król biczując fale tylko dlaczego ja i my wszyscy w UE mam za to płacić?
lorelie
wczoraj po wbiciu noża w plecy platforma obywatelska przestała de facto istnieć. Obecnie jej przywódca jest prezenter telewizyjny Szymon z TVN :)
harrytracz
Parę tygodni temu obserwowałem ten instrument i się zastanawiałem czy by nie wejść, ale że na handlu emisjami się nie znam to zostałem na peronie :)
Ktoś z was w tym siedzi?
boris-vodka
Jak tu walczyć z globalnym ociepleniem? ...sorry teraz gdy te ocieplenie nie jest tak widoczne walczą ze zmianami klimatu czyli z naturą....No to walczcie towarzysze.Komuna ma to do siebie że zawsze z czymś walczy ..(równouprawnienie,płciowośc,aborcja,kościół,przyroda,....itp)....Może tak eurokomuchy zacząć szanować prawa naturalne Jak tu walczyć z globalnym ociepleniem? ...sorry teraz gdy te ocieplenie nie jest tak widoczne walczą ze zmianami klimatu czyli z naturą....No to walczcie towarzysze.Komuna ma to do siebie że zawsze z czymś walczy ..(równouprawnienie,płciowośc,aborcja,kościół,przyroda,....itp)....Może tak eurokomuchy zacząć szanować prawa naturalne związane z ekonomią bo te drukowanie dobrobytu nam wszystkim się odbije mocną czkawką
glowny_analityk_bankier_pl
Kiedyś wierzyłem jako mały chłopiec w bajkę o ociepleniu i złym dwutlenku.Dziś, zdając sobie sprawę z życia w matriksie zrozumiałem że w kilka chwil nasza Ziemia wraz ze Słońcem może w jednej chwili udowodnić każdemu że człowiek nie ma wpływu na procesy ocieplania i oziębiania klimatu na Ziemi.Wy mówicie dwutlenek - ja mówię że jeden Kiedyś wierzyłem jako mały chłopiec w bajkę o ociepleniu i złym dwutlenku.Dziś, zdając sobie sprawę z życia w matriksie zrozumiałem że w kilka chwil nasza Ziemia wraz ze Słońcem może w jednej chwili udowodnić każdemu że człowiek nie ma wpływu na procesy ocieplania i oziębiania klimatu na Ziemi.Wy mówicie dwutlenek - ja mówię że jeden wulkan w jeden miesiąc może wyrzucić tyle dwutlenku niż cała ludzkość przez 100lat.Po za tym wystarczy wyjść na podwórko(o ile nie mieszkacie w betonowych dystryktach) by przekonać się że im niższa temperatura tym nie ma możliwości wiązania co2, spójrz na drzewa zimno nie ma liści, nie ma fotozyntezy nie ma co wiązać co2 z powietrza
boris-vodka
Takie to mamy rządy które naszą gospodarkę wystawiły na podwójne ataki spekulantów raz jako płynny kurs walutowy który może w pewnych wypadkach pomagać gospodarce dwa "płynny" kurs tzw. uprawnień który bije w naszą gospodarkę . W efekcie dostajemy podwójnie bo słabnący kurs PLN i wzrost uprawnień liczony w euro daje zdwojony Takie to mamy rządy które naszą gospodarkę wystawiły na podwójne ataki spekulantów raz jako płynny kurs walutowy który może w pewnych wypadkach pomagać gospodarce dwa "płynny" kurs tzw. uprawnień który bije w naszą gospodarkę . W efekcie dostajemy podwójnie bo słabnący kurs PLN i wzrost uprawnień liczony w euro daje zdwojony efekt .Teraz nas te PISowskie geniusze wkręcą jeszcze w eurodługi dając UE możliwośc nakładania podatków....Szkoda przyszłych pokoleń .Skończy się wywłaszczeniem Polaków co się już dzieje w postaci najwyższej inflacji w całej UE ,następnie nas położą podatkiem katastralnym który nałoży eurokomuna.....PISokomuchy szkoda Polski
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tak_sobie_pisze
Szanowny Panie Redaktorze, Polska regularnie SPRZEDAJE prawa do emisji, zarobimy wiec kupę kasy!! będzie na 14 emeryturę!!

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki