Produkcja energii elektrycznej z węgla osiągnęła w 2025 r. najmniejszy udział w historii UE - podał w czwartek Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat). Węgiel odpowiadał za 9,2 proc. wytwarzanej energii elektrycznej. Tymczasem w 1990 r. udział tego surowca wynosił ponad jedną trzecią.


Według Eurostatu węgiel kamienny stanowił 3,7 proc. (105 tys. 601 gigawatogodzin) całkowitej produkcji energii elektrycznej brutto w UE, a węgiel brunatny – 5,5 proc. (154 tys. 186 GWh). Paliwa te zajmowały odpowiednio siódme i szóste miejsce wśród źródeł wytwarzania energii elektrycznej.
Europejski Urząd Statystyczny przypomniał, że 25 lat wcześniej czarny surowiec znajdował się na podium w UE: węgiel kamienny (19,8 proc.) plasował się na drugim, a brunatny (15,3 proc.) - na trzecim miejscu, jeśli chodzi o źródło energii elektrycznej (na pierwszym - energia jądrowa). Węgiel odpowiadał więc w 1990 r. łącznie za 35,1 proc. produkcji prądu. Po 10 latach udział ten został zmniejszony do 30,4 proc. Produkcja z energii jądrowej, która konkurowała w tamtej dekadzie z węglem, wyprzedziła oba jego rodzaje w 1994 r.
Eurostat podał, że największe spadki, jeśli chodzi o udział węgla, nastąpiły w latach 2018-25, kiedy Unii udało się zmniejszyć o połowę zużycie węgla (udział węgla kamiennego w produkcji energii elektrycznej spadł w tym okresie o 50 proc., a brunatnego - o 52 proc.). W 2019 r. węgiel ustąpił miejsca gazowi ziemnemu, w 2020 r. – energii wodnej i wiatrowej, a w 2024 r. – energii słonecznej. Jednocześnie w 2024 r. po raz pierwszy udział węgla spadł poniżej 10 proc.
Eurostat zwrócił też uwagę, że mniejszy udział węgla w produkcji prądu przekłada się na mniejszą zależność od importu tego surowca z krajów trzecich. W 2024 r. wskaźnik zależności UE od importu węgla kamiennego spadł do 57,2 proc. i był najniższy od 2007 r. Najwyższy poziom odnotowano w 2022 r. Wówczas 74,5 proc. węgla kamiennego pochodziła z importu. (PAP)

mce/ rtt/






























































