Niestety, często o opłatach dowiadujemy się po fakcie i na wycofanie się jest już za późno. Mowa tu głównie o polisach ubezpieczeniowych i polisach z funduszem. Choć są to również rozwiązania mające na celu oszczędzanie pieniędzy, źle zarządzane powodują, że klienci bardzo często tracą część swoich pieniędzy.
Podobnie jest z czystymi funduszami inwestycyjnymi. TFI mają bardzo wiele możliwości pobierania od klientów dodatkowych opłat, co powoduje, że inwestycje nie zawsze przynoszą spodziewane zyski. Z powodu podatku Belki również lokaty bankowe nie są wolne od opłat. Zwolnione z podatku są jedynie te z dzienną kapitalizacją. Jednak w tym wypadku wypracowany każdego dnia zysk nie może przekroczyć 2,49 zł.
Analizując koszty poszczególnych produktów finansowych, warto zestawić je ze stopniem ponoszonego ryzyka. Fundusze inwestycyjne, szczególnie te agresywne, są w utrzymaniu zdecydowanie najdroższe. Z drugiej strony dają możliwość generowania ponadprzeciętnych zysków. Lokaty bankowe, choć właściwie bez opłat (funkcjonują jednak opłaty za zerwanie lokaty), przy dzisiejszym poziomie inflacji nie dają praktycznie żadnych zysków.
Jeśli chcemy efektywnie oszczędzać swoje pieniądze, musimy ponieść jeszcze jeden koszt. Chodzi o poświęcenie czasu na rzetelne przeanalizowanie ofert instytucji finansowych, tabel opłat i prowizji, ale też coraz częściej pojawiających się promocji. Gra jest jednak warta świeczki. Nawet niewielkie różnice w kosztach, a także w oferowanym oprocentowaniu, mogą w długim terminie w znaczący sposób wpłynąć na stan naszych oszczędności.
Szymon Matuszyński
Bankier.pl
s.matuszynski@bankier.pl





























































