REKLAMA
Nagrodziliśmy najlepszych inwestorów w Wakacjach na Giełdzie

    TESLABył menedżerem w gigafabryce Elona Muska. Opowiada o kulisach pracy dla miliardera

    2026-09-17 19:00
    publikacja
    2026-09-17 19:00
    Dodaj Bankier.pl w Google

    Amerykanin Steven Prast przez wiele lat pracował na stanowiskach kierowniczych pod kierownictwem Elona Muska w SpaceX i Tesli. Teraz opowiada, jak wyglądała praca dla ekscentrycznego przedsiębiorcy.

    Był menedżerem w gigafabryce Elona Muska. Opowiada o kulisach pracy dla miliardera
    Był menedżerem w gigafabryce Elona Muska. Opowiada o kulisach pracy dla miliardera
    / Shutterstock

    Tekst pochodzi z "Dagens Industri", tytułu należącego do Grupy Bonnier

    „Jeśli nie byłem przydatny w rozwiązywaniu problemu, z którym mierzyliśmy się danego dnia, najlepiej było, żebym nie znajdował się w tym samym pomieszczeniu” – mówi Steven Prast, który niedawno objął stanowisko dyrektora operacyjnego szwedzkiej firmy produkującej baterie Holyvolt.

    Holyvolt zajmuje się produkcją baterii z wykorzystaniem technologii sitodruku. Firma jest wyceniana na 2,4 mld koron szwedzkich, a wśród jej właścicieli znajdują się rodzina Wallenbergów i AB Volvo.

    Steven Prast rozpoczął pracę w firmie w sierpniu. Przyciągnęło go trudne wyzwanie związane z produkcją baterii, na którym poległy inne firmy, takie jak Northvolt.

    Scammingout

    „Założyciel Holyvolt Mathias Ingvarsson ma takie samo szerokie, nieliniowe podejście do myślenia i nieograniczone nastawienie jak Elon Musk”.

    Jak Prast trafił do Muska

    Steven Prast ma wieloletnie doświadczenie w przemyśle. W 2008 roku założył własną firmę EOS Solutions, która zajmowała się modelowaniem i symulacjami procesów produkcyjnych. Sprzedał ją w 2014 roku. Rok później trafił do SpaceX, gdzie miał zbudować pierwszy cyfrowy bliźniak fabryki.

    „W 2017 roku Tesla miała problemy ze zwiększeniem produkcji pakietów baterii przed premierą Modelu 3. Zostałem zatrudniony, aby stworzyć cyfrowego bliźniaka, który pozwoliłby identyfikować i usuwać wąskie gardła” – mówi.

    Tak się pracowało z Muskiem w 2015 roku

    Gigafabryka tętniła życiem. Pracowało w niej około 10 tys. osób. „Była wtedy w budowie. Jednocześnie montowano stal, wylewano cement i instalowano nowe urządzenia, a my próbowaliśmy produkować baterie”.

    Tesla miała już dziesięć lat doświadczenia i produkowała modele Roadster, Model S i Model X. Model 3 wymagał jednak zupełnie nowych metod produkcji, a firma znajdowała się zaledwie kilka tygodni od katastrofy finansowej.

    „Elon był tam przez cały dzień, każdego dnia. Żył i spał w fabryce. Ja spałem w samochodzie. Po prostu tak wtedy było. Ta energia, determinacja i obecność motywowały nas i pozwalały zachować koncentrację”.

    Z dnia na dzień jego zespół otrzymał polecenie przeniesienia się z San Francisco do Reno.

    „Identyfikowaliśmy i rozwiązywaliśmy jedno wąskie gardło po drugim. To nauczyło całą organizację rozwiązywania problemów”.

    Elon Musk wymagał również pełnej przejrzystości i odpowiedzialności od wszystkich pracowników.

    „Oznaczało to, że wszyscy mogliśmy widzieć wszystko w organizacji. To różniło się od świata, w którym dorastałem zawodowo – przemysłu motoryzacyjnego, lotniczego i obronnego, gdzie pracuje się bardziej w silosach”.

    Organizacja była również bardzo płaska.

    „Kiedy usuwasz wszystkie granice, zaczyna to przypominać »Grę o tron«, ponieważ jeden dział może przejąć zadania innego. Zmusza to kierownictwo na wszystkich szczeblach do współpracy i budowania wspólnoty – w przeciwnym razie wybucha wojna”.

    Materiały własne

    Dziś Elon Musk jest uznawany za najbogatszą osobę na świecie, a jego majątek według Bloomberga wynosi blisko 9 bln koron szwedzkich.

    „To bardzo analityczna osoba. Jest niezwykle dynamiczny i w stu procentach skupiony na chwili obecnej. W Tesli czy SpaceX nie było żadnej »Galerii sław«. Nie ma znaczenia, co zrobiłeś w zeszłym tygodniu, miesiącu czy roku. Liczy się to, co robisz dzisiaj” – mówi Steven Prast.

    Jeśli ktoś nie potrafił rozwiązać problemu, z którym firma mierzyła się danego dnia, w oczach Muska nie wnosił wartości. „Nie oznacza to, że nie masz żadnej wartości ani że jesteś złym człowiekiem. Nie oznacza też, że cię nie lubi. Po prostu w danym momencie nie jesteś użyteczny”.

    Steven Prast czuł ludzką więź z Elonem Muskiem, ale jednocześnie uważał, że lepiej było nie znajdować się z nim w jednym pomieszczeniu, jeśli nie było się w stanie rozwiązać problemu, którym firma zajmowała się tego dnia. „Wtedy mogłeś zostać zwolniony”.

    Latem SpaceX osiągnęło rekordową wycenę podczas debiutu giełdowego.

    „Ludzie kochają kosmos. Nie ma nic bardziej pociągającego. Moje pokolenie dorastało z »Gwiezdnymi wojnami«, a wcześniej mieliśmy »Star Treka«. To pokazuje siłę ludzkiej wyobraźni i to, jak potężna może być idea”.

    Tekst pochodzi z "Dagens Industri", tytułu należącego do Grupy Bonnier

    Źródło:Dagens industri (Grupa Bonnier)
    Tematy

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    harrytracz
    Trochę odgrzewany kotlet z tą historią.
    Podobnie mieli ze Stevem Jobsem.
    miketheripper
    Podoba mi się ta płaska struktura. Rozmiar części i ich działania pozwalają zmieniać się całości. Im więcej działań tym wiecej możliwości analizy wyniku. Know-how odnośnie takich zmian to zapewne twardy core Tesli.

    Powiązane: Tesla

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki