REKLAMA

40 km od plaży. Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot Ił-20 nad Bałtykiem

2026-09-22 19:49, akt.2026-09-22 20:31
publikacja
2026-09-22 19:49
aktualizacja
2026-09-22 20:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosyjski Ił-20 został we wtorek przechwycony przez nasze myśliwce ok. 40 km od polskiego wybrzeża - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

40 km od plaży. Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot Ił-20 nad Bałtykiem
40 km od plaży. Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot Ił-20 nad Bałtykiem
fot. @KosiniakKamysz / / Twitter

O przechwyceniu rosyjskiego samolotu Kosiniak-Kamysz poinformował we wtorek wieczorem we wpisie na X.

„Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś znów nad Bałtykiem. Rosyjski Ił-20 został przechwycony przez nasze myśliwce ok. 40 km od polskiego wybrzeża” - przekazał szef MON.

Zwrócił uwagę, że „to nie pojedyncze incydenty, ale element stałej presji”. „Polskie niebo jest pod stałym nadzorem, a Wojsko Polskie pozostaje w gotowości!” - zaznaczył.

To kolejny tego typu incydent w ciągu ostatnich tygodni. Poprzednio o przechwyceniu rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20 szef MON informował na początku września. Do incydentu - jak wówczas przekazał - doszło nad Bałtykiem, 40 km na północ od Ustki. Rosyjski samolot nie naruszył wtedy polskiej przestrzeni powietrznej.

Rosyjskie samoloty były kilkukrotnie przechwytywane nad Bałtykiem także wcześniej - w połowie lipca, na początku i pod koniec sierpnia.

Rosyjskie samoloty zwiadowcze - a ostatnio również bojowe - regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego.

Przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega przede wszystkim na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Piloci mogą w tym celu wykonywać szereg manewrów - zbliżać się do obcego samolotu, pokazywać mu swoje uzbrojenie czy wypuszczać flary.

Przechwycenie niezidentyfikowanego statku powietrznego w pobliżu polskich granic jest standardową procedurą w sytuacji, w której nie ma z nim kontaktu. Eksperci wskazywali, że loty na Bałtykiem bez planów lotu i włączonych transponderów w ostatnich latach stały się standardową praktyką Rosjan. Latając w ten sposób w pobliżu granicy państw NATO, testują m.in. ich reakcję czy systemy obrony powietrznej. Takie loty Rosjan mogą też powodować zakłócenia w cywilnym ruchu lotniczym w regionie.

Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem. Ponadto przestrzeń międzynarodowa na morzu jest monitorowana przez siły zbrojne państw regionu - Polski, Szwecji, Danii czy Niemiec. (PAP)

kl/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki