REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Trzeba zrobić miejsce dla Polski w G20. "Grupa, zamiast zajmować się wzrostem gospodarczym, dyskutuje o kulturze i turystyce"

Michał Kubicki2026-09-22 11:45redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-22 11:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska gospodarka rosła w ciągu ostatnich dwóch dekad trzykrotnie szybciej niż unijna średnia, a nasz poziom życia wyprzedził już japoński i szybko goni ten w Wielkiej Brytanii. Międzynarodowi eksperci nie mają wątpliwości: czas, by Polska na stałe zasiadła do stołu stałych członków G20. Z raportu „The Growth Commission” wynika pilna potrzeba włączenia Polski na stałe do prac Grupy, która odeszła od swoich pierwotnych celów i zadań. Udział naszego kraju ma pomóc to zmienić.  

Trzeba zrobić miejsce dla Polski w G20. "Grupa, zamiast zajmować się wzrostem gospodarczym, dyskutuje o kulturze i turystyce"
Trzeba zrobić miejsce dla Polski w G20. "Grupa, zamiast zajmować się wzrostem gospodarczym, dyskutuje o kulturze i turystyce"
fot. Mikołaj Bujak / / Kancelaria Prezydenta

Z najnowszego raportu pt. „Dlaczego szybko rozwijające się gospodarki, takie jak Polska, zasługują na miejsce przy głównym stole globalnego zarządzania", przygotowanym przez „The Growth Commission” – londyńskiej grupy międzynarodowych ekonomistów analizujących politykę publiczną i wzrost gospodarczy – płynie jasny wniosek: Polska zasługuje na stałe miejsce w G20. Nasz kraj to ewenement na gospodarczej mapie Europy. W latach 2006–2025 polskie realne PKB rosło w średnim rocznym tempie 3,6 proc.. W tym samym czasie średnia dla całej Unii Europejskiej wynosiła zaledwie 1,2 proc., a strefa euro wręcz dusiła się na poziomie 1,0 proc.

The Growth Commission, Economic Growth and the G20

Ten spektakularny wynik to efekt dyscypliny makroekonomicznej, rosnącej produktywności, silnego sektora prywatnego oraz głębokiej integracji z europejskimi i globalnymi łańcuchami dostaw. Na tym jednak nie koniec – argumentem za obecnością Polski w G20 jest również waga naszego kraju w architekturze obronnej. Według szacunków NATO, w 2026 roku Polska przeznaczy na zbrojenia aż 4,68 proc. swojego PKB. To najwyższy wskaźnik w całym Sojuszu Północnoatlantyckim (włącznie z USA), dystansujący średnią dla europejskich państw NATO i Kanady (2,53 proc.).

Apel o reformę G20: czas wrócić do wzrostu

G20 powstała w 1999 roku jako forum ministrów finansów i szefów banków centralnych. Jej celem było przywracanie wzrostu gospodarczego, dbanie o stabilność finansową i utrzymanie otwartego handlu. Jednak, jak punktuje The Growth Commission, z biegiem lat agenda prac grupy zaczęła mocno odbiegać od pierwotnego założenia. Zamiast zajmować się stymulowaniem wolnego rynku, G20 tworzy dziesiątki grup roboczych dyskutujących o turystyce, kulturze czy redukcji ryzyka katastrof. Aż trzy czwarte członków G20 przyznaje, że forum stało się mniej skuteczne ze względu na zbyt szeroki program prac.

Tymczasem zachodni świat ma poważny problem – średni roczny wzrost realnego PKB na mieszkańca w krajach G7 drastycznie spadł i nie potrafi wrócić do poziomów z ubiegłego wieku. Eksperci z The Growth Commission apelują o powrót do fundamentów: cięcia barier dla przedsiębiorców, poprawy produktywności i stawiania na innowacje. Aby to osiągnąć, G20 potrzebuje pilnego odświeżenia swoich struktur. Historyczny status „dawnych potęg”, takich jak borykająca się z gigantycznymi problemami Argentyna czy tkwiąca w stagnacji RPA nie powinien blokować miejsc dla państw o wysokiej dynamice wzrostu i odpowiedzialnej polityce fiskalnej.

Scammingout

Tu warto przytoczyć ciekawostkę z raportu dotyczącą RPA – dotychczas jedynego krajowego reprezentant Afryki w G20. W 2026 roku kraj ten zanotuje nominalne PKB per capita na poziomie zaledwie 7 503 dolarów i eksperci sugerują, że w przyszłości może zostać zastąpiona w grupie przez Nigerię.

Polska w G20: argumenty i czekiwania

Spoglądając na prognozowane na 2026 rok wskaźniki zamożności obywateli, liderem zestawienia pozostają Stany Zjednoczone z nominalnym PKB per capita na poziomie 94 430 USD (oraz taką samą kwotą po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej – PPP). Na przeciwległym biegunie znajdują się wschodzące potęgi o ogromnej populacji, ale wciąż niskim indywidualnym standardzie życia – stawkę zamykają Indie (2 813 USD nominalnie i 12 801 USD wg PPP), Indonezja (5 362 USD nominalnie) oraz Południowa Afryka (16 740 USD wg PPP).

W tym układzie sił Polska zajmuje niezwykle mocną pozycję: choć z nominalnym wynikiem 31 336 USD per capita znajduje się w środku stawki, to prawdziwy skok jakościowy widać po uwzględnieniu koszyka zakupowego. Z wynikiem 59 792 USD wg PPP Polska nie tylko zbliża się do poziomu dojrzałych gospodarek G7, ale realnie wyprzedza już takich dotychczasowych pewniaków w G20 jak Japonia (59 207 USD wg PPP) czy stały gość tego formatu – Hiszpania (59 187 USD wg PPP).

The Growth Commission, Economic Growth and the G20

Po drugie, Polska wyróżnia się na tle Europy skutecznością we wdrażaniu wolnorynkowych reform i budowaniu konkurencyjności. Zgodnie z modelem badającym antykonkurencyjne zniekształcenia rynku (ACMD), Polska poprawiła swój wynik w filarze "Konkurencji Krajowej" aż o 12,6 proc. w latach 2010–2023, co jest jednym z lepszych wyników wśród państw rozwiniętych. Jesteśmy dziś potężnym europejskim hubem produkcyjnym, technologicznym i logistycznym, który skutecznie przyciąga bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Podczas gdy zachodnie gospodarki dławią się nadmiernymi regulacjami i spadającą produktywnością, Polska oferuje dynamikę, której elita G20 rozpaczliwie dziś potrzebuje, by stymulować globalny wzrost.

Po trzecie, nie da się rozmawiać o globalnej gospodarce i stabilności łańcuchów dostaw bez uwzględnienia bezpieczeństwa, a tu Polska jest absolutnym filarem. Poza wydatkami na obronność, o których była mowa jesteśmy domem dla wysuniętego dowództwa V Korpusu Sił Zbrojnych USA w Poznaniu oraz bazy tarczy antyrakietowej Aegis Ashore w Redzikowie. Nasz kraj obsługuje gigantyczny hub logistyczny, przez który co miesiąc przechodzi 18 tysięcy ton sprzętu dla Ukrainy. Z punktu widzenia Waszyngtonu, to właśnie ten mariaż potęgi militarnej i gospodarczej czyni z Polski naturalnego kandydata do G20.

Pomimo fenomenalnego rozwoju, analitycy The Growth Commission punktują wyzwania, z którymi polska gospodarka musi się zmierzyć, by w pełni wykorzystać swój potencjał. Stała obecność w G20 wymaga dojrzałości instytucjonalnej. Priorytetem pozostaje konsolidacja fiskalna oraz przeciwdziałanie skutkom starzenia się społeczeństwa. Palącym problemem jest system podatkowy – w rankingu Tax Foundation Polska zajmuje odległe, 35. miejsce na 38 państw OECD. Choć system podatku CIT wypada nieźle (14. miejsce), to podatki konsumpcyjne, majątkowe oraz opodatkowanie dochodów osobistych są uznawane za zbyt skomplikowane i wymagają pilnych reform. Eksperci wskazują również na konieczność poprawy ładu korporacyjnego w spółkach Skarbu Państwa oraz stymulowania innowacyjności.

Ścieżka Polski do G20: Przełomowy rok 2026

Ogromną szansą dla Polski jest amerykańska prezydencja w G20, która przypada na 2026 rok. Stany Zjednoczone już wystosowały do Polski oficjalne zaproszenie do udziału we wszystkich pracach grupy oraz wyraziły zdecydowane poparcie dla przyznania nam statusu stałego członka. Dla Waszyngtonu silna i rosnąca gospodarczo Polska to kluczowy gwarant stabilności na wschodniej flance NATO oraz niezbędny hub logistyczny. Przed USA stoi teraz wyzwanie zbudowania dyplomatycznego konsensusu wśród pozostałych państw członkowskich w sprawie zaproszenia Warszawy na stałe.

Należy podkreślić, że kwestia Polski w kontekście G20 nie pojawiła się z dnia na dzień. Polscy eksperci już w poprzedniej dekadzie aktywnie uczestniczyli w różnych formatach prac tej grupy, a w 2025 – w związku z polską prezydencją w Radzie UE - przedstawiciele rządu brali udział we wszystkich spotkaniach ścieżki finansowej G20 w pierwszej połowie roku.

Jednak to właśnie w 2026 roku Polska otrzymała zaproszenie do równoległych prac nie tylko w ścieżce finansowej, ale także w tzw. ścieżce odpowiedzialnej za merytoryczne i polityczne przygotowanie szczytów. Co więcej, po raz pierwszy w historii zostaliśmy oficjalnym uczestnikiem najważniejszego wydarzenia w kalendarzu grupy – szczytu liderów G20. To ostateczny dowód na to, że nasza waga gospodarcza została na dobre zauważona i doceniona na globalnych salonach.

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny odbierają Polsce europejski rynek? Oto zagrożone branże
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
matheous
"Nasz kraj to ewenement na gospodarczej mapie Europy"

model rozwojowy białego murzyna europy, który zacofanie gospodarcze wynikające z dualizmu na łabie nadrabiał młotem, kilofem i ilością przepracowanych godzin wyczerpał się. Kiedy Niemiec, Francuz czy Włoch siedzieli w kawiarni popijając dobrą kawę - Polak zasuwał
"Nasz kraj to ewenement na gospodarczej mapie Europy"

model rozwojowy białego murzyna europy, który zacofanie gospodarcze wynikające z dualizmu na łabie nadrabiał młotem, kilofem i ilością przepracowanych godzin wyczerpał się. Kiedy Niemiec, Francuz czy Włoch siedzieli w kawiarni popijając dobrą kawę - Polak zasuwał na drugim etacie a i tak zarabiał 3-4x mniej niż jego zachodni koledzy pracujący połowę mniej.
Jeśli Polska nie zmieni swojego miejsca w światowym łańcuchu dostaw, nie zwiększy marżowości i zwyczajnie nie zawalczy o lepsze jutro to polskiemu pracownikowi braknie doby na kolejne etaty a dystans do innych i tak się będzie zwiększał.
Niestety ale dalej jesteśmy tylko montownią. Co prawda lata w UE pozwoliły nam zbudować drogi i posprzątać wychodek ale nadal jesteśmy montownią. Czystą i ładną ale montownią.
A nasi politycy, co było zupełnie do przewidzenia, absolutnie nie kwapią się do zmiany naszego statusu, bo tak jak było to już na pewno nie będzie a nie ma pomysłu jak ma być
mirekfranek
Pisanie o Polsce, która wyprzedza Japonię każe wątpić w zdrowy rozsądek niektórych... PKB Japonii jest 5 x wyższe a tzw. siłę nabywczą zobaczymy jak Japończyk wybierze się na zakupy w Polsce i odwrotnie...
arzab
Propaganda sukcesu jest teraz priorytetem nieudolni ! Wiedzą, że ciemny lud nie zada sobie trudu sprawdzenia tego fejka i to kupi.
sterl
Argentyna wybrała zgniłą konserwę do rządzenia i już mają pół miliona mniej miejsc pracy i 20% spadku poziomu życia.
prawnuk
Argentyna była sporo bogatsza od Polski. Są po wieku populistów. Więc muszą próbować sie odbić.
hylobiusnews
Mileja? Ten który obiecywał że będzie ciężko?
fix23
Bredzisz lewaku. Generalnie konserwatyści jak Tacher, Regan, Adenauer byli tymi którzy umacniali gospodarki. Lewica była propracownicza.
Natomiast kiedy od lat 90ych doszło do władzy lewactwo zaczęło się wszystko sypać, bo z pustego i Salomon nie naleje.
meridol odpowiada fix23
skoro powołujesz rządzących z innych państw to z Argentyny przeszedłeś na cały świat a przecież od lat 90tych naprzemiennie w wszystkich krajach rządi lewica prawica i centrycy, a nie tylko i wyłącznie lewica, nie wiem skąd takie przekonanie

Powiązane: Sukces gospodarczy Polski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki