W pobliżu amerykańskiej bazy lotniczej Spangdahlem w Nadrenii-Palatynacie, na południowym zachodzie Niemiec, rozbił się we wtorek po południu myśliwiec F-16 - podał regionalny nadawca publiczny SWR. Pilot bezpiecznie katapultował się i jest pod opieką lekarzy.


Według komunikatu bazy w Spangdahlem, do którego dotarł SWR, maszyna typu F-16 Fighting Falcon z 52. Skrzydła Myśliwskiego rozbiła się około godz. 14.30.
Niemiecka Służba Kontroli Ruchu Lotniczego (DFS) przekazała SWR, że do wypadku doszło po ćwiczeniach, w których brały udział cztery samoloty. Dwa wracały na lotnisko Spangdahlem; pierwszy z nich rozbił się. Pozostałe trzy maszyny przekierowano do bazy Ramstein.
- Widziałam, jak szybko spadał, a potem wielki słup czarnego dymu - powiedziała SWR burmistrz miasta Speicher Birthe Thomsen, która w chwili katastrofy jechała rowerem w tej okolicy. Inni mieszkańcy przekazali, że widzieli wyraźny słup dymu w pobliżu bazy Spangdahlem.
Pilot bezpiecznie katapultował się i znajduje się pod opieką lekarzy. Wcześniej władze powiatu Eifel Bitburg-Pruem informowały, że według wstępnych ustaleń jedna osoba została ranna.

Na miejscu zakończyła się już akcja ratowników i straży pożarnej. Obecnie trwa wyjaśnianie przyczyn katastrofy.
W Spangdahlem stacjonuje eskadra myśliwców F-16 licząca około 20 maszyn. Baza ta, obok Ramstein, uchodzi za jedno z najważniejszych lotnisk amerykańskiego wojska w Niemczech. W październiku 2019 r. w pobliżu bazy Spangdahlem rozbił się już myśliwiec F-16. Pilot katapultował się wówczas i odniósł lekkie obrażenia.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ ap/































































