Ataki na statki na Morzu Czarnym, niezależnie od tego, kto je przeprowadza, są nie do przyjęcia - powiedział we wtorek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.


Erdogan mówił w swoim wystąpieniu m.in. o sytuacji w Strefie Gazy i o wojnie Rosji z Ukrainą. Wyraził nadzieję, że konflikt ten zakończy się „przy poszanowaniu suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”.
- Kontynuujemy kontakty ze stronami, by przywrócić bezpieczeństwo żeglugi na Morzu Czarnym, zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe oraz zapobiec rozprzestrzenieniu się wojny na szerszy region - dodał Erdogan.
- Chciałbym szczególnie podkreślić, że niedawne ataki na statki handlowe na Morzu Czarnym, niezależnie od tego, kto je przeprowadza, są nie do przyjęcia - oznajmił przywódca Turcji.
Kilka dni wcześniej szef tureckiego MSZ Hakan Fidan poinformował, że jego kraj przedstawił Ukrainie i Rosji propozycję zakończenia walk na Morzu Czarnym i oczekuje na odpowiedzi obu stron.

Od lutego 2022 r., gdy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę na pełną skalę, Rosja i Ukraina przeprowadzają ataki na cele wojskowe i infrastrukturę w rejonie Morza Czarnego. Od lipca obserwuje się na nim coraz większe zakłócenia w żegludze w związku ze wzrostem liczby ataków na ukraińskie i rosyjskie porty oraz statki handlowe.
Erdogan opowiedział się też za utrzymaniem swobody żeglugi w cieśninie Ormuz i zapewnił, że jego kraj prowadzi działania z różnymi stronami, „aby położyć kres atmosferze konfliktu i wojny, która rozpętana została w Zatoce Perskiej”.
Wezwał również do jak najszybszego rozpoczęcia odbudowy Strefy Gazy i do wywarcia większej presji na Izrael.
- Dziś Strefa Gazy jest nie tylko największym na świecie cmentarzyskiem dzieci; jest także miejscem, w którym odnotowuje się najwyższy na świecie odsetek amputacji u dzieci. Gaza stała się najbardziej nieludzkim i najbardziej hańbiącym obozem koncentracyjnym naszych czasów - oznajmił prezydent.
Turecki lider ocenił też, że ONZ, która została powołana do utrzymywania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa „już nie jest w stanie wypełniać swojej misji”. - A dokładniej mówiąc, została pozbawiona możliwości jej realizowania. ONZ nadal jest osłabiana. Ci, którzy w Palestynie, Libanie, Sudanie i innych regionach dotkniętych kryzysami, pokładali nadzieje w ONZ, są głęboko rozczarowani - dodał Erdogan.
Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/






























































