REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Rekordowe ceny paliw. Padła bariera 9 zł za litr „diesla”. Benzyna po blisko 8 zł/l

Krzysztof Kolany2026-09-18 12:35główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-09-18 12:35
Dodaj Bankier.pl w Google

W połowie września detaliczne ceny paliw w Polsce osiągnęły nowe rekordy. Po raz pierwszy w historii za litr oleju napędowego trzeba zapłacić 9 złotych. Patrząc na stawki w hurcie, w najbliższych dniach nie zanosi się na poprawę sytuacji.

Rekordowe ceny paliw. Padła bariera 9 zł za litr „diesla”. Benzyna po blisko 8 zł/l
Rekordowe ceny paliw. Padła bariera 9 zł za litr „diesla”. Benzyna po blisko 8 zł/l
fot. MVelishchuk / / Shutterstock

Nie widać końca galopady cen paliw. Po drastycznej podwyżce z 1 września (spowodowanej wzrostem stawki VAT z 8% do 23%) ceny na stacjach nie zatrzymały się i zaatakowały historyczne rekordy. W połowie września litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował średnio 7,97 zł/l i był o 8 gr/l droższy niż przed tygodniem – wynika z danych BM Reflex. W ten sposób wyrównany został historyczny rekord z czerwca 2022 roku. Teraz jednak na wielu stacjach obserwujemy ceny rzędu 7,99 zł/l.

Jeszcze gorsza jest sytuacja posiadaczy aut z silnikiem Diesla. Średnia detaliczna cena oleju napędowego w Polsce po raz pierwszy w dziejach sięgnęła 9,00 zł za litr. Oznacza to, że są stacje, gdzie wciąż można było zatankować za nieco mnie niż 9 zł/l, ale są też takie, gdzie paliwo to kosztuje już znacznie więcej.  Otwarta pozostaje dyskusja, czy padnie psychologiczna (oraz techniczna) granica 10 zł/l.

Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex

Od końcówki czerwca (gdy jeszcze obowiązywały obniżone stawki VAT na paliwa) litr benzyny Pb95 podrożał o 2,06 zł, a oleju napędowego o 2,95 zł. Są to wartości niespotykane nigdy wcześniej. Jeszcze nie zdarzyło się, aby ceny paliw w Polsce rosły tak szybko i tak wysoko.

W górę poszły nawet ceny autogazu, który w poprzednich miesiącach potrafił tanieć w otoczeniu coraz wyższych cen benzyn i ON. Ale teraz za LPG płaci się przeciętnie 3,09 zł/l, a więc o 7 gr/l więcej niż przed tygodniem i najwięcej od ponad miesiąca.

Scammingout

Czy zabraknie nam oleju napędowego?

Powoli dochodzimy do sytuacji, w której dywagujemy nie na temat tego, jak wysoko zajdą ceny paliw, ale czy będzie ono w ogóle dostępne. Problem ten dotyczy przede wszystkim oleju napędowego, którego globalny deficyt w Europie potęgowany jest wstrzymaniem dostaw z Rosji (choć teoretycznie mają obowiązywać sankcje).

- Mam wrażenie, że jest ściganie się na utrzymywanie cen, Orlen jako państwowy koncern trzyma ceny. Z ingerencją trzeba czasami uważać, bo czynniki zewnętrzne są tak nieprzewidywalne, że jeżeli trochę przeregulujemy, to może z tym być problem. Mocno regulujemy tym rynkiem po to, żeby trzymać ceny, a to może zachwiać dostawami – powiedział prezes Unimotu Adam Sikorski.

- W II kwartale Unimot ograniczył morski import oleju napędowego, ponieważ przy istniejących warunkach rynkowych nie zapewniał on odpowiedniej rentowności. Jednocześnie dostawy z niemieckich rafinerii zwiększały odporność grupy na wahania i szoki rynkowe oraz wspierały regularność dostaw – dodał prezes Sikorski.

Jeszcze w środę tona oleju napędowego na londyńskiej giełdzie kosztowała 1574 dolary i była niemal równie wysoka jak na początku kwietnia, gdy padł historyczny rekord. To cena bez jakichkolwiek podatków (VAT, akcyza, etc.) i nieuwzględniająca kosztów dostawy. Wprawdzie w piątek notowania ON spadły nawet poniżej 1500 USD/t., ale równocześnie w ostatnich dniach doszło do zdecydowanego umocnienia dolara amerykańskiego i osłabienia polskiego złotego.

To wszystko znajduje odzwierciedlenie w cennikach krajowych rafinerii. W czwartek olej napędowy w Orlenie kosztował rekordowe 7 563 zł/m3. To stawka zawierająca w sobie akcyzę i inne parapodatki, ale bez VAT-u. W piątek cena hurtowa została obniżona do 7505 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT daje ok. 9,23 zł/l. Jeśli taka cena się utrzyma (albo wręcz wzrośnie), to poziomu 9 zł/l w detalu nie uda się obronić.  Tylko od początku września hurtowa cena ON wzrosła o blisko tysiąc złotych za metr sześcienny, czyli o 1,21 zł/l.

Tylko niewiele lepiej jest w przypadku benzyn. W piątkowym cenniku płockiej rafinerii paliwo Eurosuper 95 figurowało po 6 366 zł/m3, co po ovatowaniu daje ok. 7,83 zł/l. Na tym poziomie implikowana marża detaliczna jest już dość cienka, ale powinna wystarczyć do obrony linii 8 zł/l.  Interesujące w tym wszystkim jest to, że o ile hurtowe ceny Pb95 w Orlenie są już niemal rekordowo wysokie, to galon benzyny na giełdzie nowojorskiej wciąż kosztuje mniej (obecnie 3,45 USD) niż w maju oraz zdecydowanie mniej niż latem 2022 roku, gdy ceny przekraczały 4 USD za galon.

Dodajmy też, że to wszystko rozgrywa się przy malejących cenach ropy naftowej. W piątek rano baryłka ropy Brent kosztowała niespełna 103 USD. A jeszcze tydzień temu buło to prawie 110 USD. Rynek liczy na to, że Saudyjczykom uda się wznowić dostawy z uszkodzonego rurociągu i że szacowany na ok. 4 mln baryłek dziennie niedobór surowca rychło zostanie wymazany. Wciąż nierozwiązanym problemem pozostaje bardzo poważne zakłócenie ruchu tankowców przez cieśninę Ormuz, które utrzymuje się od początku marca (z małą przerwą w lipcu).

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
antyoni
Żebyście nie próbowali wmawiać że nie wiedzieliście bo nie zostaliście ostrzeżeni... https://old.bitchute.com/video/E97qGuQ1Kgz9/
brututs
Ale wprowadzasz ludzi w błąd.
Ukraina ma zrujnowaną gospodarkę to z czego miałaby płacić ?
A ich prezydent oprócz Dej Dej Dej i dalej walczyć nie jest nic w stanie innego powiedziec.
A na polskich patriotów i narodowców już mam uczulenie
Jest takie staroświeckie powiedzenie czym większy patriota tym ........ono się
Ale wprowadzasz ludzi w błąd.
Ukraina ma zrujnowaną gospodarkę to z czego miałaby płacić ?
A ich prezydent oprócz Dej Dej Dej i dalej walczyć nie jest nic w stanie innego powiedziec.
A na polskich patriotów i narodowców już mam uczulenie
Jest takie staroświeckie powiedzenie czym większy patriota tym ........ono się nie wzięło z niczego
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
5.19 coraz bliżej. Ale nie za litr a za poł. Pieknie, pieknie dalej dajcie sobą manipulowac wolaczki i głosujcie i wyvbierajcie tych do innym to umozliwiają a bedziecie wkrótce nie tylko najwiecej za gaz na swiecie placic ale i za rope! A wegla nie bedzie bo kaza wam zasypac kopelnie i stac w kolejkach ze smieciami przy butelkomatach po drobne!
nolimit2022
Kurczę, ale wiesz, mało jest Polaków, którzy jednocześnie mają amerykańskie i rosyjskie obywatelstwo. Tak to trochę trudno. Oczywiście możemy być hegemonem w Europie, ale jakoś tak wyszło, że to nie działa.

Jak popatrzysz na sąsiadów zza Odry, to ich gospodarka w dużej mierze działała dzięki taniej ropie i surowcom z Rosji.
Kurczę, ale wiesz, mało jest Polaków, którzy jednocześnie mają amerykańskie i rosyjskie obywatelstwo. Tak to trochę trudno. Oczywiście możemy być hegemonem w Europie, ale jakoś tak wyszło, że to nie działa.

Jak popatrzysz na sąsiadów zza Odry, to ich gospodarka w dużej mierze działała dzięki taniej ropie i surowcom z Rosji. Natomiast cała reszta Unii poleciała z pomysłem: my będziemy wymyślać, a produkować będzie Trzeci Świat. I okej, to działało w przypadku ciuszków, ale kiedy oddaliśmy know-how Chinom, to wróciły do nas ze swoimi produktami i nagle nasza myśl technologiczna przestała być aż tak potrzebna.

Paradoksalnie, gdybyśmy mieli więcej pojazdów elektrycznych i lepszą sieć komunikacji publicznej, to paliwo droższe nawet o 25% nie byłoby teraz aż takim problemem.
monuz
jakoś tego nie widzę, od świateł do świateł gaz w podłodze, na przystankach też tłoku nie ma
kaczyslaw_
Otóż to. Gdyby Polakom doskwierały ceny paliw to ruch na drogach zbliżałby się do tego covidowwgo, a korki jak były tak są.
kaczyslaw_
Czy Karol nie wybiera się czasem do Stanów, aby porozmawiać z Władcą wszechświata i DJem o cenach paliw? DJ powiedział, że to dzięki nim ceny są jakie są.
mesten
Karol z nim nie rozmawia od mu wchodzi do .. .
nierzad
trzeba sie pozbyc tych z POPISU raz na zawsze.W najlepszym przypadku sa to nieudaczniki,nie potrafiacy zrobic cokolwiek.W najgorszym to cwaniaki realizujace ludobojstwo globalistow

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki