REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Saudyjczycy zakręcają kurek z ropą dla Europy. Saudi Aramco kasuje wszystkie październikowe dostawy

2026-09-18 16:50
publikacja
2026-09-18 16:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco poinformował odbiorców w Europie, że planowane na październik dostawy ropy naftowej zostaną odwołane - podała agencja Bloomberga. Decyzja ma dotyczyć wszystkich europejskich klientów firmy.

Saudyjczycy zakręcają kurek z ropą dla Europy. Saudi Aramco kasuje wszystkie październikowe dostawy
Saudyjczycy zakręcają kurek z ropą dla Europy. Saudi Aramco kasuje wszystkie październikowe dostawy
fot. Maxim Shemetov / / Reuters

Problem dotyczy wszystkich firm w Europie

Bloomberg powołał się na źródła wtajemniczone w decyzję firmy. Agencja podała, że koncern poinformował co najmniej dwóch odbiorców w Europie, lecz dotyczy to wszystkich firm w Europie.

Saudyjczycy już we wrześniu odwołali część dostaw do Europy z powodu uszkodzenia ropociągu Wschód-Zachód/Petroline przez sprzymierzone z Iranem bojówki. Doniesienia Bloomberga sugerują, że przerwa potrwa dłużej.

Orlen ratuje się ropą z Norwegii czy Kazachstanu

Wśród odbiorców saudyjskiej ropy jest również Orlen. Koncern w środę oznajmił, że w miejsce saudyjskich dostaw zawarł kontrakty na 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej z innych państw, w tym z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i z obu Ameryk.

Orlen pytany w piątek przez PAP czy otrzymał z Saudi Aramco informację, iż planowane na październik dostawy ropy naftowej mają zostać odwołane, nie odniósł się wprost do tej kwestii. W przesłanej odpowiedzi zapewnił, że „dostawy ropy do Polski oraz pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie”. „Ciągłość pracy wszystkich rafinerii Grupy Orlen pozostaje niezagrożona” - podkreślił jednocześnie Orlen.

Scammingout

Koncern przypomniał także, że w związku z obecną sytuacją na rynku surowcowym Grupa Orlen kontraktuje dodatkowe wolumeny ropy naftowej „na kierunku polskim, czeskim i litewskim, korzystając ze swojego zdywersyfikowanego portfela, m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii oraz obu Ameryk”. „Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m.in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem” - dodał Orlen, który w ostatnich dniach już o tym informował.

Koncern wspomniał też, że „Grupa Orlen na bieżąco monitoruje sytuację na globalnym rynku surowcowym i elastycznie dostosowuje strukturę dostaw do aktualnych warunków rynkowych”. „Jednocześnie nie ujawniamy i nie komentujemy szczegółów handlowych dotyczących relacji z poszczególnymi dostawcami, w tym kwestii nominacji, wolumenów, zakupów spotowych, warunków kontraktowych, poziomu zapasów czy kosztów pozyskania surowca” - zastrzegł Orlen w przesłanym w piątek PAP stanowisku.

Minister Energii: Polska posiada odpowiednie rezerwy 

Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że Polska posiada odpowiednie rezerwy surowca. Relacjonował też rozmowy z saudyjskimi odpowiednikami, według których do ponownego uruchomienia ropociągu Wschód-Zachód (Petroline), uszkodzonego przez sprzymierzone z Iranem bojówki, dojdzie w ciągu kilkunastu dni.

Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w miniony piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach, jakie miały miejsce wcześniej w rejonie Rijadu i Medyny. Zamknięty ropociąg, który przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód, w ostatnich miesiącach stał się alternatywą w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym właśnie szlakiem saudyjski państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy naftowej do portów nad Morzem Czerwonym.

Rurociąg nadal stoi. Ruszy być może za kilka dni 

Według Bloomberga rurociąg częściowo wznowi pracę w ciągu dni, a w pełni w ciągu sześciu tygodni. Jak podkreśla agencja, europejskie rafinerie zazwyczaj transportują saudyjską ropę naftową z egipskiego portu Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym, który jest połączony z Morzem Czerwonym rurociągiem.

Bloomberg zaznacza też, że od piątku Orlen ogłosił ponad dziesięć przetargów w „wyścigu o alternatywne dostawy”.

Analitycy: Faktyczna cena ropy jest dużo wyższa 

Faktyczna cena ropy naftowej, jaką muszą płacić odbiorcy, jest wyższa nawet o 20 proc. od notowań giełdowych - oceniają norwescy analitycy rynku paliw, których opinię przedstawił w piątek norweski serwis informacyjny E24.

„Na rynku ropy jest gorzej, niż pokazują giełdy. Ropa kupowana z faktyczną dostawą kosztuje obecnie o 15–20 dolarów za baryłkę więcej, niż wskazują notowania na rynku finansowym. Przy cenie przekraczającej 100 dolarów za baryłkę to dodatkowe 20 proc., które importerzy muszą doliczyć do kosztów zakupu” – powiedział E24 analityk banku Pareto Securities Tom Erik Kristiansen.

Kristiansen tłumaczył, że rafineria nie kupuje surowca za ceny z ekranu komputera z notowaniami giełdowymi, ale konkretną ropę, która ma do niej dotrzeć w określonym terminie. Gdy takich ładunków jest za mało, sprzedawcy żądają dodatkowej premii. Dlatego rafinerie płacą dziś nawet około 20 dolarów za baryłkę więcej, niż pokazują notowania giełdowe. W przypadku ropy pochodzącej z Morza Północnego premia dla dostawców może być jeszcze wyższa.

Janiv Shah z firmy analitycznej Rystad ocenił, że faktyczne ceny surowca mogą jeszcze wzrosnąć. Po ataku na rurociąg Wschód-Zachód, którym ropa trafia do portu nad Morzem Czerwonym, omijając cieśninę Ormuz, Arabia Saudyjska ograniczyła jej dostawy do tamtejszego terminala o ponad 60 proc. Zamiast 7 mln baryłek, na tankowce trafia nie więcej niż 2,6 mln baryłek ropy dziennie.

„Saudyjskie zapasy mogą podtrzymać eksport na dotychczasowym poziomie przez pięć–siedem dni. Jeśli zakłócenia potrwają dłużej, sytuacja może szybko się zmienić” – ocenił Shah.

osk/ ap/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (29)

dodaj komentarz
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Masz rację nie pamietam paliwa po 10 zł!
polonu
przecież Europa opanowana prze chanukowych jak się społeczeństwo nie zmobilizuje i nie przegoni szarańcze za ocean to będą bankructwa jeden za drugim.
nrg
Czyli USA już się nawet nie kryje że chce dojechać Europę. Najpierw były podchody, wkładani agenci do PE, potem szantaże , a teraz to już lecą na ostro
brututs
Od dawna wiadomo że USA i Rosja chcą rozpadu UE.
A ty byś nie chciał ? Takie USA czy Rosja chciałaby Polin sprzedawać gaz 8 drożej jak w USA a UE mówi stop ! Nie wkurzało by Cię to ?
kaczyslaw_
USA pod rządami Władcy wszechświata. Najpierw zawinęli Maduro i zabezpieczyli dla siebie wenezuelską ropę, aby teraz móc paraliżować dostawy ropy z bliskiego wschodu.

Wystarczy przeanalizować kto zyskuje a kto traci na wojnie z Iranem. Europa traci energetycznie, bliski wschod nie może sprzedać, więc nie zarabia. Hegemonem
USA pod rządami Władcy wszechświata. Najpierw zawinęli Maduro i zabezpieczyli dla siebie wenezuelską ropę, aby teraz móc paraliżować dostawy ropy z bliskiego wschodu.

Wystarczy przeanalizować kto zyskuje a kto traci na wojnie z Iranem. Europa traci energetycznie, bliski wschod nie może sprzedać, więc nie zarabia. Hegemonem tam staje się czapeczkowy kraj, tak bardzo lubiany przez wszystkich.
ekspert_ziemniaczany
Nie dla europy tylko dla dwóch firm… jedna jest Orlen a druga jest albo Cześka albo litewska. Nie chce siać defetyzmu ale chyba USA, nas sprzedała Rosji
tomaszde11
Czyli jeśli chodzi o były lotos
To sami sobie zakręcili
tomaszde11
Dla jasności dawny Lotos
"Orlen posiada 70% udziałów w Rafinerii Gdańskiej i pełni rolę operatora. Pozostałe 30% udziałów zakupił saudyjski gigant naftowy Saudi Aramc"
brututs odpowiada tomaszde11
Dla jasności
Aramco w zamian za 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej zapłaciło 1,15 mld zł. Podmiot ten nabył też aktywa obejmujące produkcję i hurtową sprzedaż paliw za około 1 mld zł oraz 50 proc. udziałów w firmie handlującej paliwem lotniczym.
Aramco uzyskało prawo do dysponowanie 50 proc. produktów rafinerii, co oznacza,
Dla jasności
Aramco w zamian za 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej zapłaciło 1,15 mld zł. Podmiot ten nabył też aktywa obejmujące produkcję i hurtową sprzedaż paliw za około 1 mld zł oraz 50 proc. udziałów w firmie handlującej paliwem lotniczym.
Aramco uzyskało prawo do dysponowanie 50 proc. produktów rafinerii, co oznacza, że Skarb Państwa stracił prawie 20 proc. wpływu na produkty paliwowe - ujawnił szef NIK. Podkreślił, że "chodzi o bezpieczeństwo paliwowe naszego kraju".
- To rzecz niepokojąca, stwarza ryzyko braku bezpieczeństwa paliwowego w naszym kraju - wskazał szef NIK.
tomaszde11 odpowiada brututs
Nie twierdzę ze to była dobra transakcja
Natomiast aktualnie to tk wygląda

Powiązane: Kryzys paliwowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki