Nie było tak, że inwestorzy w czerwcu 2012 roku wypluwali kawę i zrywali się z krzeseł, gdy Novo poinformowało, że zdecydowało się postawić na obiecujący lek o nazwie semaglutyd. Akcje wzrosły o 0,4 proc. Dyrektor ds. badań Mads Krogsgaard Thomsen odważył się napisać, że lek ma „duży potencjał”. Decyzja ta okazała się jednak największym sukcesem sprzedażowym w historii Novo.


Tekst pochodzi z dziennika "Borsen" z Grupy Bonnier
Semaglutyd – sprzedawany pod nazwami Ozempic i Wegovy – wygenerował od tego czasu łączne przychody w wysokości 840 mld koron, stworzył cały rynek leków na odchudzanie i wyniósł Novo do absolutnej światowej elity biznesowej.
Po drodze Novo rywalizowało zarówno z odwiecznym konkurentem Eli Lilly, jak i z nieautoryzowanymi producentami kopii. W kolejnych latach wiele innych koncernów farmaceutycznych będzie próbowało wejść na rynek leków na odchudzanie.
Już teraz jednak semaglutyd mierzy się z zupełnie inną formą konkurencji. Taką, która w ciągu kilku lat może doprowadzić do tak głębokiego i gwałtownego spadku sprzedaży, że analitycy określają go mianem „przepaści”.

Chodzi o wygaśnięcie patentu na semaglutyd. Oznacza to, że inne firmy farmaceutyczne będą mogły legalnie produkować i sprzedawać tańsze odpowiedniki leku.
W wielu krajach patent już wygasł. Dotyczy to m.in. Indii, będących największym producentem leków generycznych na świecie, a także Chin, Brazylii, Kanady, Republiki Południowej Afryki, Meksyku i Turcji.
Według firmy analitycznej Iqvia w tych krajach mieszka ponad jedna trzecia osób z nadwagą na świecie. Dziesiątki firm przygotowują tam premiery kopii semaglutydu. Tylko w Indiach w tym roku na rynek ma trafić około 50 takich produktów.
Najgłębsza „przepaść” dla Novo pojawi się jednak w 2032 roku, gdy patent na semaglutyd wygaśnie w USA. To właśnie z tego rynku pochodzi około 65 proc. przychodów z tego leku.
Konkurencja z wielu stron wywiera ogromną presję na Mike'a Doustdara, prezesa Novo, który w poniedziałek organizuje w Londynie dzień rynków kapitałowych.
Ze względu na wygasanie patentów analitycy i inwestorzy oczekują wyjaśnienia, w jaki sposób Novo zamierza przejąć schedę po semaglutydzie.
„Dzień rynków kapitałowych jest kluczową okazją, aby kierownictwo przedstawiło strategię radzenia sobie z falą wygasających patentów i zapewnienia długoterminowego wzrostu” – napisał Matthew Weston, analityk UBS.
Doustdar powinien „przedstawić i wdrożyć plan osiągnięcia trwałego wzrostu” oraz „położyć fundamenty pod odnowioną strategię firmy” – napisał Evan Seigerman, analityk BMO Capital Markets.
Rune Majlund Dahl, analityk DNB Carnegie, oczekuje „dogłębnego wglądu w działalność działu badań i rozwoju, który potwierdzi, że Novo jest zarówno konkurencyjne, jak i gotowe na przyszłość”.
Z kolei analityk AL Sydbank Søren Løntoft Hansen zauważa, że „najtrudniejszym zadaniem dla Novo będzie przekonanie inwestorów”, że spółka potrafi „zbudować most nad przepaścią patentową”.
189 mld koron utraconych przychodów
Skala obaw wynika z faktu, że historia pokazuje dokładnie, jak szybko sprzedaż może zniknąć.
W 2023 roku wygasł amerykański patent na lek, który przez wiele lat był najlepiej sprzedającym się farmaceutykiem na świecie – lek przeciwzapalny Humira firmy AbbVie. W samych Stanach Zjednoczonych przynosił on 120 mld koron rocznie.
W tym samym roku przychody w USA spadły o 34 proc., a dwa lata później były już niższe o 83 proc.
Gdyby dla przykładu założyć, że sprzedaż semaglutydu spadłaby o 83 proc., Novo straciłoby 189 mld koron rocznych przychodów.
Novo próbuje bronić swojej pozycji
Novo nie zamierza jednak poddać się bez walki. Firma podjęła szereg działań, aby chronić przychody na rynkach, na których patent wygasł.
W Chinach Novo zdołało przedłużyć wyłączność do kwietnia 2027 roku, mimo że patent wygasł w marcu 2026 roku. Według Bloomberga jest to efekt prawnego rozwiązania wykorzystującego klauzulę dotyczącą ochrony danych zawartą w umowie o wolnym handlu między Chinami a Szwajcarią. Było to możliwe, ponieważ szwajcarski oddział Novo jest formalnie właścicielem chińskiego patentu.
W Meksyku patent również wygasł w marcu 2026 roku, ale – jak podała gazeta „La Jornada” – również tam Novo na razie zdołało przedłużyć wyłączność. Wykorzystano przepisy dotyczące ochrony danych, które mogą uniemożliwić produkcję kopii do 2029 roku.
Novo wprowadziło również własne tanie odpowiedniki w niektórych krajach, aby po cichu konkurować z producentami generyków i sprawić, by przychody – choć niższe niż wcześniej – nadal trafiały do Novo.
W Brazylii, Indiach i Republice Południowej Afryki Novo sprzedaje obecnie tańsze wersje semaglutydu pod nazwami takimi jak Extensior i Poviztra, równolegle z oryginalnymi produktami Wegovy i Ozempic.
Novo zapowiedziało jednak, że dotychczasowe wygaśnięcia patentów będą miały „negatywny wpływ” na sprzedaż firmy. Na razie jest jednak zbyt wcześnie, aby ocenić skalę tego wpływu – mówi Henrik Hallengren Laustsen, analityk Jyske Bank. „Nadal trudno to przeanalizować” – mówi.
„Ciekawe będzie, czy w najbliższym raporcie pojawią się jakieś wskazówki w tej sprawie. Zwłaszcza że firma wybrała strategię, w ramach której sama wprowadza generyczne rozwiązania (kopie – red.). Nie przypominam sobie, aby wcześniej coś takiego robiła”.
Inwestorzy oczekują wyjaśnienia tego rodzaju wątpliwości podczas dnia rynków kapitałowych. Między innymi dlatego domagają się od Novo nowych średnioterminowych celów finansowych – pisze Matthew Weston z UBS.
Ale: „Nie jesteśmy pewni, jak wiele się dowiemy” – zaznacza analityk.
Bokserski pojedynek podczas dnia rynków kapitałowych
Co stanie się, gdy w 2032 roku dojdzie do wielkiego wygaśnięcia patentu?
Mike Doustdar przekonywał dotychczas, że Novo już pracuje nad nowymi lekami, które jego zdaniem mogą przejąć schedę po semaglutydzie.
Pierwszym z nich jest cagrisema – połączenie semaglutydu z substancją o nazwie cagrilintyd – którego zatwierdzenie spodziewane jest jeszcze w tym roku. Następnie pojawia się zenagamtide, całkowicie nowa substancja, która wciąż przechodzi kluczowe badania kliniczne.
Niektórzy analitycy niemal skreślili jednak cagrisemę, a zenagamtide ma trafić na rynek w czasie, gdy sceptycy spodziewają się znacznego wzrostu konkurencji ze strony innych firm farmaceutycznych.
Dlatego podczas przyszłotygodniowego dnia rynków kapitałowych może dojść do swoistego „bokserskiego pojedynku” między sceptycznymi analitykami a znacznie bardziej optymistycznym Mike'em Doustdarem – uważa Henrik Hallengren Laustsen.
„Największa rozbieżność dotyczy cagrisemy, która miała być pomostem między Wegovy a zenagamtide” – mówi.
Jeszcze w 2024 roku analitycy szacowali średnio, że cagrisema osiągnie w 2030 roku około 134 mld koron przychodów. Obecnie prognozy spadły do około 24 mld koron z powodu serii rozczarowujących wyników badań.
Mike Doustdar nadal jednak uważa, że cagrisema ma przed sobą dobrą przyszłość.
Doustdar powiedział nawet – dość zagadkowo – że Novo ma w fazie wczesnego rozwoju „asów w rękawie, o których wiem ja, ale o których świat zewnętrzny nie wie”.
„Całkiem możliwe, że uwaga skupi się na jakichś danych z fazy 1” – mówi Henrik Hallengren Laustsen, zapytany o tę wypowiedź.
Zwraca uwagę, że podczas poprzedniego dnia rynków kapitałowych Novo w 2024 roku udało się podnieść kurs akcji o 8 proc. dzięki ujawnieniu wczesnych danych dotyczących zenagamtide.
„Poza tym prawdopodobnie dostaniemy głównie dodatkowe wyjaśnienia, szczegóły i niuanse dotyczące cagrisemy i zenagamtide. Nie spodziewam się żadnych wielkich bomb” – mówi.
Matthew Weston z UBS również spodziewa się, że Novo skupi się na „kluczowych produktach w fazie rozwoju”.
Wymienia konkretnie zenagamtide oraz eksperymentalny lek na odchudzanie UBT251, który Novo kupiło w ubiegłym roku od chińskiej firmy United Laboratories. Wskazuje również na efruksifermin, testowany w leczeniu stłuszczeniowej choroby wątroby NASH.
300 mld koron na przejęcia
Jedną kwestią są własne eksperymentalne leki Novo, ale Mike Doustdar mówił również, że firma „potrzebuje przejęć”.
Konkretnie wskazywał na „przejęcia bolt-on”, czyli rozszerzanie istniejącego portfolio zamiast dużej fuzji.
Novo ujawniło jedną z takich inwestycji w czwartek, gdy firma zaoferowała do 9 mld koron za dostęp do technologii tabletek duńskiej firmy biotechnologicznej Orbis Medicines.
Takie przejęcia są również sposobem na zbudowanie mostu nad patentową przepaścią. Henrik Hallengren Laustsen obawia się jednak, że możliwości Novo w tym zakresie są ograniczone.
Jako przykład wskazuje próbę przejęcia firmy biotechnologicznej Metsera przez Novo. Transakcja zakończyła się zaciętą wojną ofertową, którą ostatecznie wygrał Pfizer, płacąc 65 mld koron.
„Wszystko z umiarem. Przejęcie może być dobrym rozwiązaniem, ale tylko za odpowiednią cenę. A konkurencja jest obecnie po prostu ogromna” – mówi.
Novo ma za sobą historię przejęć, które nie zawsze kończyły się sukcesem, ale z drugiej strony firma dysponuje dużymi środkami na kolejne transakcje. UBS szacuje, że Novo ma do dyspozycji ponad 300 mld koron.
Mike Doustdar i przewodniczący rady nadzorczej Novo Lars Rebien Sørensen już wcześniej bezpośrednio mówili o zbliżającym się wygasaniu patentów.
Stało się to w najnowszym raporcie rocznym spółki. Wspólnym oświadczeniu nazwali oni wygaśnięcie patentów „szansą, a nie zagrożeniem”.
Ich rozumowanie jest takie, że więcej pacjentów zacznie stosować leki na odchudzanie, gdy będą mogli kupować tańsze generyki. To z kolei ma stworzyć „mocniejszy fundament” dla leków na odchudzanie przyszłości.
„Dzięki poszerzającemu się portfolio terapii postrzegamy nadchodzące wygaśnięcie patentu na semaglutyd na niektórych rynkach jako szansę, a nie zagrożenie. Kiedy istnieje więcej sposobów leczenia pacjentów, patentowe przepaście stają się kamieniami milowymi prowadzącymi do szerszego dostępu” – napisali.
Dzień rynków kapitałowych Novo rozpocznie się w poniedziałek o godz. 10.
Kevin Grønnemann i Tom Frovst






























































