Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę Fox News, że musi zdecydować między „rozwaleniem całego kraju”, dalszymi sankcjami lub zawarciem porozumienia z Iranem. Nie wykluczył przy tym spotkania z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem w Nowym Jorku.


Jak przekazał korespondent stacji Trey Yingst, Trump powiedział mu w rozmowie telefonicznej, że jest w „trybie decyzyjnym” i że ma do wyboru trzy opcje: „czy i kiedy rozwalić cały kraj, pozwolić im gnić gospodarczo, czy zdecydować się na zawarcie porozumienia”.
Trump wielokrotnie wcześniej groził niszczycielskimi atakami m.in. na elektrownie i mosty, które miałyby zniszczyć cały kraj lub „całą cywilizację”.
Pytany o to, czy spotka się z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem, który będzie przewodził irańskiej delegacji podczas debaty generalnej w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, Trump odparł, że „prawdopodobnie byłby na to otwarty”. Jak dotąd ogłoszono jedynie spotkania Trumpa z p.o. prezydentką Wenezueli Delcy Rodriguez, premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem i premierką Japonii Sanae Takaichi oraz przywódcami państw Zatoki Perskiej.
Prezydent w sobotę wieczorem nieoczekiwanie powrócił do Waszyngtonu z Camp David, mimo że pierwotnie miał zostać tam do niedzieli. Zrodziło to - w połączeniu z wystosowaniem przez amerykańskie ambasady ostrzeżeń dla obywateli na Bliskim Wschodzie - spekulacje na temat możliwej rychłej eskalacji konfliktu z Iranem lub operacji przeciwko jemeńskim rebeliantom Huti, atakującymi Arabię Saudyjską. Trump zaznaczył jednak, że ten weekend niczym się nie różni od innych.

Przeczytaj także
W niedzielę rano Trump udał się do swojego klubu golfowego w Sterling w Wirginii pod Waszyngtonem. Podczas podróży z Camp David towarzyszyli mu golfiści Gary Player i Bryson DeChambeau.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/































































