REKLAMA
PIT 2023

Zagraniczny kapitał ucieka z Chin. To pierwsza taka sytuacja od 25 lat

Michał Kubicki2023-11-06 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-11-06 06:00

Według oficjalnych danych chińskich władz wskaźnik mierzący bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Państwie Środka po raz pierwszy od 25 lat był na ujemnym poziomie. Stoją za tym geopolityka oraz wyprowadzenie zysków przez zagraniczne firmy. Kapitał odpływa, czemu Pekin, póki co nie może zaradzić. 

Zagraniczny kapitał ucieka z Chin. To pierwsza taka sytuacja od 25 lat
Zagraniczny kapitał ucieka z Chin. To pierwsza taka sytuacja od 25 lat
fot. rustamxakim / / Shutterstock

Trzeci kwartał 2023 r. pokazał odpływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) z Chin, pierwszy raz od momentu rozpoczęcia pomiaru w 1998 r. Chińska administracja podała w piątek, że deficyt w trzecim kwartale sięgnął 11,8 miliarda dolarów. 

"To z jednej strony efekt ograniczenia nowych inwestycji przez firmy zagraniczne w ramach deriskingu, czyli ograniczenia zależności od Chin, a z drugiej — wycofywania kapitału z Państwa Środka, czy to poprzez repatriację zysków, czy wewnątrzkorporacyjny transfer środków w obliczu wyższych stóp procentowych w USA" - komentuje dla Bankiera Maciej Kalwasiński, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Bankier.pl na podstawie danych safe.gov.cn

Kapitał odpływa za granicę 

Jak wskazuje ekspert, jednym z powodów jest odmienny kierunek prowadzenia polityki monetarnej przez USA i Chiny. Amerykanie są w najostrzejszym od ponad 40 lat cyklu podwyżek stóp procentowych, a obligacje skarbowe miały momentami rentowność powyżej 5 proc. Chiny są na ścieżce obniżania stóp już od kilku lat, aby pobudzić słabnącą gospodarkę. 

Pod drugie ograniczenie zależności od Chin przyspieszyło po pandemii, gdy załamały się łańcuchy dostaw. Za transferem zysków wypracowanych w Chinach ma stać także napięta sytuacja geopolityczna i coraz bardziej skomplikowane stosunki z krajami Zachodu. Mnożą się pytania nt. chińskich planów co do Tajwanu, a administracja prezydenta Bidena wręcz zakazała inwestycji technologicznych w Chinach. 

Słabość BIZ wpisuje się w gorsze odczyty makroekonomiczne z chińskiej gospodarki. Co prawda cel władzy na osiągniecie 5-proc. wzrostu PKB w 2023 r., wydaje się niezagrożony, ale trzeba wziąć poprawkę, że owe 5 proc. rocznej dynamiki PKB następuje po słabiutkim, jak na chińskie warunki, 3-procenotwym wzroście w 2022 r. (najsłabszym od 1977 r., nie licząc covidowego 2020 r.).

Kondycję inwestycji zagranicznych widać w bilansie płatniczym, z którego wynikają znaczące zmiany dotyczące rezerw walutowych. "Opublikowany w piątek bilans płatniczy pokazuje, że Pekin w końcu sięgnął głębiej po rezerwy walutowe: w III kwartale zmniejszyły się one o ponad 43 mld dol., najmocniej od blisko 7 lat" - zauważył Maciej Kalwasiński w komentarzu dla Bankiera.  

"Zagraniczni inwestorzy redukują portfele chińskich obligacji i akcji. Pieniądze z kraju starają się także wycofywać zamożni Chińczycy. To wszystko - wraz z nastrojami na rynkach finansowych - wywiera silną presję na osłabienie juana. Ludowy Bank Chin de facto ponownie usztywnił kurs USD/CNY w okolicy 7,30. Chińskie władze dysponują szerokim arsenałem pozwalającym na walkę z deprecjacją "czerwonego" - wyjaśnia Bankierowi ekspert z OSW.

Słabość chińskich akcji

Zatrzymując się chwilę przy rynku akcji, odpływ kapitału widać także po chińskich giełdach (w Szanghaju, Shenzhen i Hongkongu). Mimo że na światowych rynkach indeksy notują dwucyfrowe stopy zwrotu od początku roku, to chińskie benchmarki są w tym czasie o ponad 10 proc. pod kreską (Hang Seng, SZI).

Październik był trzecim z rzędu miesiącem, w którym zagraniczni inwestorzy sprzedali więcej chińskich akcji, niż kupili. To jedyna taka seria od momentu połączenia tradingowego pomiędzy giełdą w Hongkongu, a parkietami w Szanghaju i w Shenzen umożliwiającemu dostęp do rynków akcji w Chinach kontynentalnych. W tym czasie inwestorzy zagraniczni sprzedali akcje za 172 mld juanów, czyli ok. 23,5 mld dolarów – podał Bloomberg.

Bloomberg

Póki co na nic zdają się być działania podejmowane przez władze w Pekinie, by zatrzymać odpływ kapitału także z chińskich giełd. W sierpniu wprowadzono nawet pierwszą od 2008 r. obniżkę podatku od obrotu papierami wartościowymi (z 0,10 proc. do 0,05 proc.). Ponadto złagodzono wymogi podczas handlu z depozytem zabezpieczającym (ze 100 proc. do 80 proc.) i wprowadzono kilka rozwiązań dotyczących już tylko krajowych inwestor.   

Z kolei jak informuje Financial Times (FT), dane firmy badawczej, która monitoruje zagraniczne finansowanie dostarczane przez grupy Venture i Private Equity inwestujące w Chinach, pokazują, że fundusze te zebrały w tym roku zaledwie 5,7 miliarda dolarów. To stanowi około jedną czwartą kwoty z ubiegłego roku i niespełna 12 proc. z 48 miliardów dolarów zebranych w 2021 roku. 

Natomiast jeden z największych funduszy inwestycyjnych na świecie - Vanguard Group - zamyka swoje biuro i kończy działalność zarządzania aktywami na chińskich rynku. W ubiegłym mieisącu sprzedał 49 proc. swoich udziałów w spółce zajmującej się robodoradztwem kapitałowym. 

W sierpniu amerykański fundusz Sequoia Capital poinformował, że wydzieli swoją działalność w Chinach do odrębnego podmiotu, by być bardziej elastycznym w obliczu napięć geopolitycznych. To kolejne przykłady spadku zainteresowania zagranicznego kapitału Chinami i przystosowywania się do nowej rzeczywistości.

Jak pisze „FT”, w Chinach rośnie niepokój związany z inwestycjami zagranicznymi. Jeszcze w 2022 r. według raportu UNCTAD (Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju) bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Chinach (nieuwzględniające reinwestowanych zysków) wzrosły o 5 procent do rekordowego poziomu 189 miliardów dolarów w 2022 r. 

W ubiegłym roku Chiny były drugim co do wielkości krajem napływu BIZ po USA (285 mld dol.). Według danych z bilansu płatniczego Ludowego Banku Chin, szczyt z uwzględnieniem zainwestowanych zysków wypadł rok wcześniej i wyniósł ok. 350 mld dol. 

Podczas październikowych obchodów dziesięciolecia inicjatywy „Pasa i Szlaku” (infrastrukturalny projekt reaktywacji Jedwabnego Szlaku) prezydent Xi Jinping powiedział, że Pekin usunie kolejne ograniczenia dla inwestycji zagranicznych w sektorze produkcyjnym. To zapowiedź kontynuacji już wcześniej podejmowanych działań jak np. zniesiony w 2022 r. 50-procentowy limit inwestycji zagranicznych w produkcję samochodów.

"Chiny będą miały się dobrze tylko wtedy, gdy świat będzie radził sobie dobrze" – stwierdził Xi Jinping. "Kiedy Chiny sobie poradzą, świat stanie się jeszcze lepszy" – cytuje przywódcę Chin "FT".

Michał Kubicki

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (20)

dodaj komentarz
jaszczura
To może Rosja wesprze Chiny kapitałem, albo chociaż Korea z północy?
darius19
widze ze "zoomek", "sterl", "kamikadze"... z farmy trolli Putlera zaniepokojone? Nie karmic trolli proszem. Xi dobra kolega Putlera. Do czasu. Niech trollnia popatrzy na globus lub mape polnocnej Azji. Bo Rosja nalezy do Azji
kamikaze351
Popatrz na mapę: Azja i Afryka to jeden ogromny kontynent pełen bogactw naturalnych. Możesz się ze swoim bełkotem odgrodzić od tego buzującego tygla i zabunkrowac się w Europie, ogrodzić płotem z drutem kolczastym i patrząc na zachód wzdychać z utęsknieniem do Ameryki.
vacarius
Jakoś dziwnie ten kapitał zaczął się zmniejszać od czasu wybuchu wojny Rosyjsko - Ukraińskiej. Bo po co inwestować z kraju z którego zaraz będziemy się wynosić przez jakiś potencjalny atak na Tajwan. Chiny jeszcze nie zaatakowały Tajwanu a już na tym tracą. Ale sami tego chcą. Bo ciągle coś tam mówią Miski ze Tajwan należy do Chin.
kamikaze351
Kolejny "specjalista" od Chin i historii w ogóle.
roza_von_tusk
Dalekowzroczne plany chińskie przejawiają się w tym że planują na max dwa dni do przodu. Wróble wydziobują ziarno - no to zatłuc wróble a potem plaga szarańczy. Jest korona to zamykamy całe miasta. Xi postawił na putlera a teraz mu się usra.ło i nie wie co z tym zrobić.
zoomek
Pora na wyprzedaż USAńskich obligacji przez Chiny.
sterl
Gorzej że Japonia też będzie sprzedawać 1,1 bln a do tego zapakowana pod przymusem WB na 660 mld, Irlandia, Belgia, Szwajcaria po 300 mld, Norwegia i raje podatkowe też będą musieli pozbywać się bo mają na tym mega straty..( w tym Polska)
kerad_
Skoro rezerwy spadły to chyba to robią, ale jak widzisz nie jest to dla nich pozytywny objaw!
and00
Sugeruję zakup rubla
Ma oparcie w ropie i wielkim Putinie
Nie może tanieć
No chyba ze tanieje

Powiązane: Chiny - Analizy i komentarze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki