Tradycyjnie przed ostatnim miesiącem roku kalendarzowego inwestorzy zadają sobie pytanie: czy czeka nas tak zwany rajd Świętego Mikołaja? W mojej opinii szanse na giełdowe zwyżki w perspektywie najbliższych kilku tygodni są duże.



Bieżąca ocena sytuacji makro
Wydawało się, że w listopadzie spadnie nieco aktywność banków centralnych, ale te nie dały o sobie zapomnieć. Podczas odbywającego się we Frankfurcie w drugiej połowie poprzedniego miesiąca Europejskiego Kongresu Bankowego Mario Draghi przypomniał, że sytuacja w strefie euro pozostaje trudna, tempo wzrostu gospodarczego jest nadal słabe, a niska inflacja pozostaje dużym problemem. Jednocześnie zaznaczył, że Europejski Bank Centralny zrobi w ramach swojego mandatu wszystko, co będzie mógł, aby go wypełnić. Teoretycznie zatem nie usłyszeliśmy niczego nowego, a jednak inwestorzy zinterpretowali to wystąpienie jako zapowiedź jeszcze większej ekspansji monetarnej. Eksperci zastanawiają się, czy obejmie ona obligacje korporacyjne, czy też nawet papiery rządowe państw Eurolandu. Co do jednego są zgodni: bank centralny nie pozostanie na obecnym poziomie prowadzenia luźnej polityki pieniężnej i rozszerzy ją o kolejne elementy w najbliższych miesiącach. Być może kluczowe decyzje zapadną już na najbliższym grudniowym posiedzeniu rzeczonej instytucji. Z drugiej strony, również na pierwszą połowę bieżącego miesiąca została zaplanowana druga runda celowanych pożyczek TLTRO dla banków komercyjnych. Moim zdaniem od zainteresowania tym programem ECB uzależni dalszą swoją aktywność. Nie ulega jednak wątpliwości, że wprowadzenie kolejnych elementów luzowania pieniężnego byłoby silnym bodźcem dla rynku akcji na Starym Kontynencie w perspektywie kilku najbliższych miesięcy.
Zaskoczeniem w poprzednim miesiącu była pierwsza od dwóch lat obniżka stóp procentowych w Chinach. Roczna stopa depozytowa została obniżona o 0,25 pkt. procentowych do 2,75 proc., a roczna stopa pożyczek została obniżona o 0,4 pkt. procentowych do 5,6 proc. Nieoczekiwane uaktywnienie się Banku Ludowego Państwa Środka pokazuje determinację w dążeniu do utrzymania wysokiego wzrostu gospodarczego w drugiej największej gospodarce świata. To również pozytywna informacja dla rynku kapitałowego, ale przede wszystkim dla cen surowców.
Zobacz także
Kontynuując ekspansję monetarno-fiskalną rząd Japonii zdecydował, że druga runda podwyżki podatku VAT, zaplanowana na październik 2015 roku, zostanie odroczona do kwietnia 2017 roku. Przy okazji premier Kraju Kwitnącej Wiśni rozwiązał izbę niższą parlamentu w celu przeprowadzenia przedterminowych wyborów (które odbędą się prawdopodobnie w połowie grudnia). Shinzo Abe chce w ten sposób potwierdzić swój mandat oraz przekonać się o poparciu dla prowadzonej przez niego polityki ożywienia gospodarki japońskiej. Wyniki wskazują na zwycięstwo kierowanej przez niego Partii Liberalno-Demokratycznej, co może oznaczać dalsze luzowanie zarówno polityki pieniężnej, jak również fiskalnej.
Rynek akcji: WIG20 - wzrost

Statystycznie grudzień jest najlepszym miesiącem do inwestowania na naszym rodzimym parkiecie. Ekspansywna polityka prowadzona przez Europejski Bank Centralny powinna pozytywnie wpływać również na wyceny spółek na giełdzie w Warszawie. Poprawę widać również w danych makro płynących z naszej rodzimej gospodarki. W poprzednim miesiącu ponownie powyżej granicznego poziomu 50 pkt. znalazł się indeks PMI dla przemysłu (51,2 pkt.). In plus zaskoczyły odczyty sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej, stopy bezrobocia oraz dynamiki PKB za III kwartał bieżącego roku. Jednocześnie mieliśmy do czynienia z pogłębieniem się deflacji, co pozostawia otwartą furtkę do dalszych obniżek stóp procentowych, chociaż w tej kwestii Rada Polityki Pieniężnej wydaje się być mocno w tej materii podzielona. Niemniej jednaj poprawiające się odczyty makro przy utrzymującym się środowisku niskich stóp procentowych powinny wspierać wzrost cen akcji na przestrzeni najbliższych miesięcy.
Za wzrostowym odbiciem na GPW przemawia również analiza techniczna. Kurs tej pary testuje właśnie górne rejony strefy wsparć rozciągającej się pomiędzy 2330 a 2390 pkt. Na tym poziomie przebiegają dwie średnioterminowe linie trendu wzrostowego poprowadzone po minimach począwszy od 2012 roku (patrz wykres powyżej). Jeśli omawiany test zakończy się pozytywnie, wówczas pierwszych ograniczeń szukałbym na lokalnych maksimach z początku listopada (2477 pkt.), a ich ewentualne przebicie otworzyłoby drogę do zwyżki analizowanego indeksu nawet w rejony 2600 pkt., gdzie aktualnie przebiega ważna linia trendu poprowadzona po kluczowych ekstremach z poprzedniego roku.
Rynek towarowy: kontrakty na ropę typu WTI - wzrost

Listopadowa konferencja OPEC zakończyła się brakiem zmian dziennego limitu wydobycia, który pozostaje na poziomie 30 mln baryłek. Na nic zdały się agitacje prowadzone przez Rosję, która była gotowa nawet ograniczyć swoją produkcję, byle tylko kartel również zmniejszył podaż. Rozmowy zakończyły się jednak fiaskiem. Główny rozgrywający - Arabia Saudyjska - chce za wszelką cenę utrzymać udział w rynku, a akceptacja dla niższych cen ma również na celu spowolnienie projektów związanych z konkurencyjną eksploracją złóż z łupków bitumicznych w Stanach Zjednoczonych. Decyzja OPEC doprowadziła do kilkuprocentowej przeceny na rynku ropy w zaledwie jeden dzień, a ceny zarówno WTI, jak również BRENT spadły do poziomów najniższych od 2010 roku. Obserwowana na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy przecena może uaktywnić w najbliższym czasie kontrarian. Grający na zwyżkę cen analizowanego surowca również mają po swojej stronie argumenty fundamentalne w postaci ekspansywnej polityki prowadzonej przez EBC oraz BoJ, czy niespodziewanej obniżki stóp w Chinach. Wysiłki banków centralnych mają na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego, co w konsekwencji powinno przełożyć się na zwiększony popyt na czarne złoto.
Za odbiciem przemawia również sytuacja techniczna na wykresie kontraktów na lekką słodką ropę amerykańską typu WTI. Kurs zbliżył się do poziomu 65 dolarów za baryłkę, gdzie znajduje się 61% zniesienie sekwencji wzrostowej ukształtowanej na tej parze w latach 2009-2011, co powinno uaktywnić stronę popytową. Pierwsze cele dla wzrostowego odbicia znajdują się w rejonie 83 USD/bbl. Geneza wszystkich wymienionych ograniczeń została przedstawiona na wykresie powyżej.
Rynek walutowy

Ostatnie miesiące przyniosły konsekwentne obniżanie się kursu AUDUSD. Jednak przed gospodarką Antypodów rysują się perspektywy większej poprawy, co powinno wpływać in plus na siłę tamtejszej waluty. W ostatnim czasie wyraźnie lepiej prezentują się przede wszystkim dane makroekonomiczne. Świetnie wypadły dane z rynku pracy oraz dynamika sprzedaży detalicznej. Na szczególną uwagę zasługuje odczyt PMI dla australijskiego przemysłu, który dźwignął się z poziomu 46,5 do 49,4 pkt. Warto również wspomnieć o obniżce stóp procentowych w Chinach, co jest pozytywnym sygnałem dla australijskiej gospodarki, silnie powiązanej z Państwem Środka.
Za wzrostowym odbiciem na rynku AUDUSD przemawia również techniczny układ na wykresie analizowanej pary. Kurs dotarł w do strefy silnych wsparć rozciągającej się pomiędzy 0,8360 a 0,8550. Na tym poziomie 50% zniesienie sekwencji wzrostowej ukształtowanej na tym rynku w latach 2008-2011 zbiega się linią trendu spadkowego poprowadzoną po minimach z 2013 oraz początku bieżącego roku. Tym samym w najbliższym czasie oczekuję uaktywnienia się strony popytowej, a w konsekwencji wzrostu notowań analizowanej pary co najmniej w okolice lokalnych maksimów, tj. 0,8925. W przypadku realizacji wariantu optymistycznego można oczekiwać umocnienia aussie względem amerykańskiego dolara nawet w rejony 0,93 (patrz wykres powyżej).
Dawid Jacek
EFIX Dom Maklerski S.A.































































