Na rynku w czwartek wyraźnie dominowały rynkowe byki. Główny indeks WIG20 przekroczył barierę 3900 pkt i jest już o krok od pobicia rekordu wszech czasów, natomiast średnie spółki dopięły swego i ustanowiły nowy rekord tak samo, jak indeks szerokiego rynku. Znakomity sentyment nad Wisłą to efekt rewelacyjnych wyników spółek oraz bardzo dobrych nastrojów na światowych giełdach.


Na zamknięciu sesji WIG20 wzrósł o 1,57%, osiągając poziom 3907,28 pkt i pierwszy raz od października 2007 r. pokonał poziom 3900 pkt. Do historycznego rekordu brakuje mu już mniej niż 40 pkt (czyli wzrostu o niespełna 1%). Szeroki indeks WIG zyskał 1,33% i ustanowił nowy szczyt na poziomie 146 779,74 pkt. Błysnął mWIG40, który wzrósł o 0,92% i także pobił nowy rekord na poziomie 10 168,29 pkt. Z kolei indeks sWIG80 zyskał symboliczne 0,18%. Obroty na szerokim rynku wyniosły 2,85 mld zł, z czego 2,34 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
Wydarzenia na GPW wpisały się w szerszy, globalny trend. Europejskie parkiety spędziły dzień na wyraźnych plusach: brytyjski FTSE 100 rósł co prawda tylko o 0,3%, ale już niemiecki DAX zyskiwał 0,75%, a francuski CAC 40 rósł aż o 1,3%. Jeszcze lepsze nastroje panowały na Wall Street, gdzie obserwowano dynamiczne odreagowanie po ostatnich słabszych sesjach – S&P 500 zyskiwał 0,9%, a technologiczny Nasdaq rósł o ponad 2,2%.
Fed trzyma rękę na pulsie
Kluczowym wydarzeniem minionych godzin była decyzja Rezerwy Federalnej o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Z makro poletka pokazały się także dane z amerykańskiej gospodarki, które pokazały zwolnienie dynamiki (realny PKB w II kwartale 2026 r. wzrósł w ujęciu annualizowanym o 1,5% wobec 2,1% w I kwartale), inwestorzy woleli skupić się na dobrych wieściach z sektora technologicznego. Lepsze od oczekiwań wyniki Microsoftu podciągnęły notowania całego sektora Big Tech, a rynek wyczekiwał na publikacje raportów finansowych Amazona i Apple. Warto jednak wspomnieć, że nie wszyscy korzystali na odbiciu. Akcje Mety traciły około 9 proc., ale po publikacji własnych wyników.
Inwestorzy zignorowali chwilowo napięcia na Bliskim Wschodzie – Donald Trump zapowiedział zdecydowaną odpowiedź USA po ataku na amerykańskie siły w Jordanii, a walki rozszerzyły się na Irak i rejon Morza Czerwonego.

Poza zagranicznym sentyment dodatkowym paliwem dla polskich akcji było silne osłabienie dolara, który tracił do euro ponad 0,5%, a wobec złotego spadł aż o 1%. Zamieszanie na rynku walutowym wywołał też dynamiczny ruch na USD/JPY (spadek dolara nawet o 3% do 158,34 JPY), sugerujący interwencję Banku Japonii. Kończąc wątek makroekonomiczny, przypomnijmy że pojawiły się też niezłe dane z Europy – PKB strefy euro wzrósł w II kwartale o 0,4% q/q, a całej UE o 0,5% q/q.
Miliardy XTB i sektora bankowego
Przechodząc do GPW na samym początku trzeba podkreślić, że niekwestionowaną gwiazdą czwartkowych notowań był XTB, którego akcje wystrzeliły o 8,64% i są na nowym szczycie. Broker opublikował rewelacyjne szacunki za II kwartał 2026 roku – wypracował 492,2 mln zł zysku netto (o 29,6% wyżej od konsensusu), co przełożyło się na rekordowy zysk netto po I półroczu na poziomie 1,03 mld zł.
Świetnie radziły sobie również banki po fali publikacji raportów finansowych: Erste Bank Polska zyskał 4,93%, Pekao urósł o 3,79%, ING Bank Śląski zyskał 1,19%. Zysk netto Erste wzrósł do 1,17 mld zł względem 1,01 mld zł rok temu, co jest wynikiem powyżej oczekiwań rynku. Z kolei zysk netto banku Pekao spadł do 1,51 mld zł względem 1,6 mld zł rok temu, ale to także był wynik powyżej oczekiwań rynku. Analityków pozytywnie zaskoczył także zysk netto ING, który wzrósł do 1,19 mld zł względem 1,13 mld zł rok temu. Dobre wyniki sektora podbiły wyceny pozostałych graczy: PKO BP zyskał 3,26%, a Alior Bank urósł o 1,33%.
"W krótkim terminie sentyment wobec warszawskiej giełdy pozostaje korzystny. Utrzymuje się popyt ze strony inwestorów zagranicznych, a poszczególne spółki pozytywnie zaskakują kwartalnymi wynikami" - ocenił Arkadiusz Banaś, ekspert ds. analiz w Zespole Analiz i Doradztwa Alior Banku.
"Czołowym bankom sprzyja wspomniany napływ zagranicznego kapitału (są to duże, płynne podmioty, a takie preferują zagraniczni inwestorzy instytucjonalni), ale też utrzymywane nadal na relatywnie wysokich poziomach stopy procentowe NBP (co pozytywnie odbija się na wynikach odsetkowych kredytodawców)" – napisał w komentarzu dla PAP Biznes Arkadiusz Banaś.
Wśród największych podmiotów mocno wyróżniał się KGHM (5,06%), którego kurs pokonał granicę 300 zł, mimo że ceny miedzi lekko spadały, a srebro stabilizowało się przy cenie 58 USD za uncję. "W dłuższej perspektywie rynek może pozytywnie oceniać perspektywy dla rynku metali przemysłowych - trwająca właśnie rewolucja technologiczna, związana z rozwojem centrów danych i AI, wymaga dużych zasobów miedzi, która jest głównym produktem spółki (notowania tego metalu dziś solidnie zwyżkują)" - napisał w komentarzu dla PAP Biznes Arkadiusz Banaś z Alior Banku.
Po drugiej stronie bieguna znalazł się Orlen (-0,97%). Najsłabszą spółką w koszyku WIG20 była jednak Grupa Kęty, która straciła 2,82%. Mimo że jej zysk netto (241 mln zł) i EBITDA (379 mln zł) okazały się nieco wyższe od wcześniejszych szacunków, inwestorzy postanowili zrealizować zyski. Pod większą presją był także kurs Pepco (-2,07 proc.).
Warto zwrócić uwagę na Dino (0,09%). Wokół spółki gęstnieje atmosfera związkowa (wniosek OPZZ do GIP ws. zwolnień). Istotnym tłem były wstępne wyniki właściciela Biedronki – Jeronimo Martins wykazało spadek sprzedaży Biedronki w złotych o 0,4% r/r w II kwartale.































































