REKLAMA

"Najbardziej zadłużony deweloper świata" grozi bankructwem

Maciej Kalwasiński2021-09-01 14:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-01 14:00
"Najbardziej zadłużony deweloper świata" grozi bankructwem
"Najbardziej zadłużony deweloper świata" grozi bankructwem
fot. TYRONE SIU / / Reuters

Jeden z największych i najbardziej zadłużony z chińskich deweloperów ostrzega, że może nie być w stanie obsługiwać swoich zobowiązań. Grupa Evergrande przypomina w ten sposób władzom, że jest w tarapatach finansowych, a jej ewentualne problemy wywołają reakcję łańcuchową na rynku finansowym i w realnej gospodarce za Murem. Pekin nadal nie ujawnia, czy uważa spółkę za "zbyt dużą, by upaść".

Grupa Evergrande opublikowała wyniki za pierwsze półrocze. Zysk netto spadł o 29 proc., do 10,5 mld juanów, a przychody zmniejszyły się o 16,5 proc., do 222,7 mld juanów. Jednak to nie te elementy sprawozdania przyciągnęły uwagę inwestorów, a inne liczby i komentarze spółki.

Po pierwsze, mimo że Evergrande jest najbardziej zadłużonym chińskim deweloperem, a Pekin podjął walkę z nadmiernym lewarem w sektorze, zobowiązania spółki ponownie wzrosły, sięgając astronomicznej kwoty 1,97 bln juanów (blisko 1 200 000 000 000 złotych). Gigant co prawda zredukował w pół roku swój oprocentowany dług (kredyty i obligacje) o blisko 20 proc., do najniższego od 5 lat poziomu 572 mld juanów, ale równocześnie zwiększył zadłużenie wobec kontrahentów o 15 proc., do najwyższego w historii poziomu 951 mld juanów.

Deweloper nadal znajduje się przynajmniej poza dwoma "czerwonymi liniami" zarysowanymi przez władze: zobowiązania stanowią ponad 83 proc. aktywów (powinny mniej niż 70 proc.), a krótkoterminowy dług oprocentowany jest blisko trzykrotnie większy niż dostępne środki pieniężne (nie powinien być większy). Sama spółka twierdziła wcześniej, że zredukowała dług netto do poziomu niższego niż kapitały własne, ale wcale nie jest to takie pewne: prawdopodobnie to skutek wzięcia pod uwagę wszystkich depozytów (w tym tych, którymi nie mogą swobodnie dysponować) i jedynie zadłużenia względem kredytodawców i nabywców obligacji, a nie kontrahentów posiadających papiery komercyjne wyemitowane przez Evergrande. Krótko mówiąc: "kreatywna księgowość". Wszak władze spółki oficjalnie zadeklarowały, że do końca roku deweloper nie będzie przekraczał żadnej "czerwonej linii".

Na razie gigant poinformował w komunikacie, że może mieć problemy z regulowaniem zobowiązań. Aby tego uniknąć, będzie dostosowywał harmonogram projektów, upłynniał aktywa, ściśle kontrolował koszty, energicznie promował sprzedaż i ściągał płatności, dążył do odnawiania i przedłużania pożyczek oraz starał się przyciągnąć nowych inwestorów.

To właśnie w tych obszarach spółka boryka się z poważnymi problemami. Niektórzy kontrahenci, nie mogąc doczekać się pieniędzy, wstrzymują pracę. Władze lokalne zamrażają środki na kontach Evergrande z powodu zaległości, a niekiedy zatrzymują budowy. Banki niechętnie rolują kredyty. Inwestorzy nie pchają się, by ulokować kapitał w ryzykownym biznesie. Średnie oprocentowanie długu przekracza 9 proc., część jest denominowana w dolarze i wkrótce (jeśli Fed podniesie stopy proc.) może wzrosnąć. Polityka pieniężna Państwa Środka pozostaje dość restrykcyjna. Wycena należących do grupy spółek, które zarządzają nieruchomościami i mają w planach produkować auta elektryczne, drastycznie w ostatnim roku spadła, więc ich ewentualna sprzedaż przyniesie mniejsze wpływy, niż planowano. Wycena innych aktywów może być wątpliwa. Średnia cena sprzedanego mieszkania spadła o ponad 11 proc. - Evergrande cięło ceny, by przyspieszyć sprzedaż. To wszystko w okresie, gdy cena akcji i obligacji spółki nurkuje, a jej władze są wzywane na dywanik do Pekinu i instruowane, by poprawić sytuację firmy bez destabilizacji krajowych rynków nieruchomości i finansowego.

Bloomberg

Tymczasem Zhongnanhai nadal nie pali się, by uratować najbardziej zadłużonego przedstawiciela kluczowego dla chińskiej gospodarki sektora. W przypadku największego (państwowego) "złego banku" zdecydował się na bailout, natomiast w przypadku firmy prywatnej wciąż nie interweniuje. W ten sposób daje nauczkę inwestorom, przez lata szastającym (także pożyczonymi) pieniędzmi w przekonaniu, że nie ma żadnego ryzyka, ponieważ w razie problemów istotnych systemowo podmiotów Pekin zawsze wyciągnie w ich stronę pomocną dłoń. Jednak Xi Jinping i jego famulusi od kilku lat ostrzegają, że nadszedł czas na walkę z pokusą nadużycia (moral hazard), choć oczywiście to stabilność finansowa pozostaje ich oczkiem w głowie. Dlatego Evergrande raczej nie zostanie chińskim Lehman Brothers, ale ktoś będzie musiał za to zapłacić.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób.

Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
podatnik-
W Chińskiej Republice przynajmniej jest sprawiedliwość chociaż brak prawa.W pozostałych krajach również , tylko PRL bis ma problemy ze sprawiedliwością oto przykłady:Sarkozy skazany, śp. Madoff skazany po 6 miesiącach(zm. w więzieniu),Prezes Lai Xiaomin stracony w styczniu, etc, kiedy zobaczę w wolnych mediach(TVN24) W Chińskiej Republice przynajmniej jest sprawiedliwość chociaż brak prawa.W pozostałych krajach również , tylko PRL bis ma problemy ze sprawiedliwością oto przykłady:Sarkozy skazany, śp. Madoff skazany po 6 miesiącach(zm. w więzieniu),Prezes Lai Xiaomin stracony w styczniu, etc, kiedy zobaczę w wolnych mediach(TVN24) wyprowadzanie Solorza-Żaka- Kroka-Podgórskiego czyli cztero-nazwiskowego i tyleż paszportowego pieszczocha Misji Wojskowej w Berlinie Zachodnim w kajdankach za nie rozliczenie się z Akcjonariuszami Elektrimu?
obiektywny_komentator
Nie wiem odnośnie czego pan Redaktor ma wątpliwości. Zarządowi da się czas na naprawę, a jak nie dadzą rady, to się rozstrzela.
1a2b
Deweloperka to jest bardzo dochodowa działalność. Nieźle musieli kraść żeby zarżnąć ten interes.
zops
Kontener pełen żmij z Afryki spadł ze suwnicy w Porcie Północnym w Gdańsku. Żmije zbiegły do pobliskiego lasu.
marekpoznan
Działalność jak każda inna, ktoś Cię oszuka albo spartaczy robotę i leżysz.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
arturnow
Było mówione, że następny kryzys zacznie się w Chinach. Już wiemy czemu USA przeprowadza decoupling. Zanim usrają Chiny muszą się odłączyć.
kimdzongtusk
Czyżby tym razem kryzys przyszedł z Chin? Może tak byc, że zadłuzony zachód tego nie wytrzyma a Chiny wyjdą z tego już jako zdecydowany lider. To USA jest największym wierzycielem Chin. Upadek dolara ( do czego już przyczynia sie FED) to konsekwencje trudne do przewidzenia.
marekpoznan
Do upadku dolara jeszcze trochę, póki co wszystkie surowce w tym ropa nadal są kwotowane w dolcach. Ale to nie wszystko, jest jeszcze ogromny rynek długu.
Żeby nie było, ja bym chętnie zobaczył coś innego jak hegemonia zielonych papierków z podobinzami trupów, ale na razie nie ma alternatywy.
friedens
Nie ma altetnatywy dla dolara. Nie zastąpi go juan, euro, ani tym bardziej wolski złoty z gwarancjami od glapcia i dwórek.

Powiązane: Chiny - Analizy i komentarze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki