REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KGHM wraca w wielkim stylu. Jest najwyżej od 5 lat

Michał Kubicki2026-07-17 11:41redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-17 11:41
Dodaj Bankier.pl w Google

KGHM Polska Miedź po jednym kwartale przerwy powrócił do rankingu 50. największych górniczych spółek świata, notowanych na giełdzie. Polski czempion znalazł się w popularnym zestawieniu najwyżej od 2021 r. Stało się to dzięki imponującemu wzrostowi wyceny w drugim kwartale 2026 roku oraz globalnej korekcie sektora wydobywczego, zwłaszcza metali szlachetnych.

KGHM wraca w wielkim stylu. Jest najwyżej od 5 lat
KGHM wraca w wielkim stylu. Jest najwyżej od 5 lat
fot. Adam Hawałej /

Drugi kwartał 2026 roku przyniósł przecenę globalnych gigantów górnictwa. Łączna wartość rynkowa 50 największych spółek sektora stopniała do 2,19 bln dolarów według stanu na koniec czerwca. Oznacza to spadek kapitalizacji największych firm o 228 mld dol. i oddanie niemal całości spektakularnych wzrostów z pierwszego kwartału, gdy wycena sięgnęła rekordowych 2,41 bln dol. W porównaniu z końcem 2025 r. wycena rankingu jest większa zaledwie o 22 mld dol., czyli o 1 procent.

KGHM wraca do rankingu

W tym trudnym otoczeniu przy wycenie 17,4 mld dol. KGHM powrócił do rankingu, po jednym kwartale nieobecności na 42. miejscu. To najwyższa pozycja polskiej spółki od połowy 2021 r., a więc od 5 lat. Stało się to możliwe dzięki dwóm wzroście kursu akcji o 21 proc. w ujęciu kwartalnym. Sytuację ułatwiło obniżenie limitu wejścia do rankingu – próg kapitałowy dla najmniejszych podmiotów w zestawieniu spadł z 18 mld dol. do 13 mld dol. 

Górnicza trójca KGHM wysoko w rankingu największych kopalń miedzi

W najnowszym rankingu największych kopalń miedzi na świecie przygotowanym przez branżowy portal mining.com KGHM zajął wysokie 6. miejsce z produkcją na poziomie 401 tys. ton.

Podczas gdy KGHM zyskiwał, globalny rynek surowców zmagał się z ogromną zmiennością. Z grona 6 spółek, które po pierwszym kwartale 2026 r. przekroczyły kapitalizację 100 mld dol. w połowie roku wypadło kanadyjskie Agnico Eagle, a chiński Zijin Mining po 20-procentowej przecenie co prawda utrzymał się w elitarnym klubie, ale z wyceną na poziomie 101 mld dol.

Nie zawiedli liderzy zestawienia, czyli międzynarodowe konglomeraty górnicze BHP i Rit Tinto, oba z siedzibą w Melbourne. Zarówno pierwsza jak i druga firma zdołały podnieść swoją kapitalizację w ujęciu kwartał do kwartału. Dla BHP oznacza to umocnienie na pozycji lidera z wyceną, która pierwszy raz w  historii przekroczyła 200 mld dol. Rio Tinto dzięki wzrostowi kapitalizacji o 1 proc. zostało wycenione na 162 mld dol. Podium uzupełniło awansujące na trzecie miejsce meksykańskie Southern Copper, mimo kwartalnej przeceny o 2,7 proc.

mining.com

Miedź pomogła, złoto zaszkodziło

To właśnie miedź w której specjalizuje się meksykańska firma pozwoliła na awans w rankingu przy większych przecenach przede wszystkim górników metali szlachetnych. Czerwony metal zaliczył bardzo zmienny kwartał. W połowie maja cena miedzi na giełdzie ustanowiła historyczny rekord na poziomie 14 500 USD za tonę, by następnie wejść w fazę korekty. Jednak spółki wydobywające miedź, takie jak powracający do zestawienia KGHM, czy gigant BHP, radziły sobie bardzo dobrze na giełdzie.

Wakacje na giełdzie

Mimo to, perspektywy na trzeci kwartał pozostają optymistyczne, komentują autorzy rankingu, choć przypominają choćby stanowisko Macquarie Strategy o tym, że miedź znajduje się w pułapce pomiędzy optymistycznymi nastrojami inwestorów a słabnącymi fundamentami. Macquarie obniżył prognozę globalnego wzrostu popytu na miedź na 2026 rok z 2 proc. do 1,8 proc. jednocześnie szacując wzrost podaży o 1,3 proc. Według nich opóźnienia w realizacji inwestycji w centra danych, które podtrzymują bycze nastroje przełożą się na mniejszą i wolniejszą zmianę cen niż zakłada rynek.

Nie tylko miedź. KGHM drugim największym producentem srebra na świecie

KGHM jest drugim co do wielkości wolumenu producentem srebra na świecie – wynika z rankingu „World Silver Survey 2026.

Dużo uwagi poświęcono metalom szlachetnym, w tym przede wszystkim złotu. Chociaż ranking wciąż liczy 17 spółek, które odpowiadają za ponad jedną czwartą całkowitej wartości zestawienia, to spadki były szerokie i głębokie. Agnico Eagle straciło 28 mld dol. kapitalizacji, czyli 26 proc. w ciągu trzech miesięcy. Gold Fields stracił 28 proc., a Shandong Gold spadł o 40 proc., co oznaczało spadek o 16 pozycji i było jednym z najmocniejszych spadków kwartalnych w historii rankingu. Nawet Newmont., czyli największy na świecie producent złota notowany w S&P500 stracił 16 proc., chociaż w samym rankingu zanotował awans przed Zijin Mining.  

mining.com

Uranowy boom i litowy paradoks

Ciekawa obserwacja dotyczy rynku litu gdzie doszło do niezwykłego "rozwarstwienia" między ceną surowca a wyceną spółek. Węglan litu klasy wyceniany był pod koniec czerwca na blisko 22 400 dol. za tonę, co oznacza wzrost o mniej więcej jedną trzecią w skali roku. Jednak akcje czołowych producentów (SQM, Ganfeng, Albemarle) nie podążyły śladem surowca i wszystkie te spółki straciły w tym samym kwartale od 13 proc. do 25 proc. swojej wartości

Z kolei na rynku uranu najwięksi producenci jak Cameco i Kazatomprom, którzy przez lata pozostawali poza rankingiem po katastrofie w Fukushimie, wydają się zadomawiać w rankingu. Mimo spadków kwartał do kwartału ich tegoroczne stopy zwrotu pozostają na plusie. Cameco zajmuje 17. miejsce, a Kazatomprom – ze wzrostem o 32% w 2026 roku i trzecim najlepszym wynikiem w tym roku – zajmuje 37. miejsce.

Jak wskazują autorzy rankingu ich akcje śledzą cykl kontraktów długoterminowych, a nie rynek spot, gdzie cena uranu spadła ze styczniowych maksimów do poziomu około 85 dolarów. „Inwestycyjna firma Teniz Capital przewiduje wieloletnią strukturalną hossę na rynku uranu i kursy akcji zdają się to potwierdzać” – skomentowali.

Jakich firm nie uwzględnia ranking TOP50?

Ranking opiera się na kapitalizacji rynkowej spółki w walucie lokalnej, która to wycena rynkowa jest następnie przeliczana na dolary amerykańskie. Jak zwykle autorzy przypominają o kilku zastrzeżeniach i kryteriach przy tworzeniu rankingu. Nie ma w nim przedsiębiorstw nienotowanych na giełdzie i będących własnością państwa, co wyklucza takich gigantów jak np. chilijskie Codelco.

Innym istotnym kryterium jest struktura zaangażowania w branżę firm hutniczych czy handlowych, które posiadają np. mniejszościowe udziały w aktywach górniczych. Po wyłączeniu tego typu firm nie ma w rankingu np. japońskich Marubeni i Mitsui, koreańskiego Zincu i chilijskiego Copecu.

Pod uwagę brano także strumień przychodów, co było istotne w przypadku wykluczenia, np. pionowo zintegrowanych koncernów energetycznych. W końcu pominięto producentów stali, jednocześnie będących operatorami wielkich kopalni rudy żelaza, stąd w rankingu brak takich firm jak ArcelorMittal czy Magnitogorsk.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki