W poniedziałek na rynku walutowym pojawiły się spekulacje, że jeden z nowojorskich banków mógł odpisać w straty wyceniane wcześniej na 25 mld dolarów papiery dłużne oparte na kredytach hipotecznych. Z kolei analitycy z UBS w raporcie dla swoich klientów napisali, że Citigroup Inc., Bank of America Corp. oraz Merrill Lynch & Co. łącznie mogły stracić aż 35 mld dolarów na inwestycjach w segment subprime.
W wyniku tych doniesień maleją nadzieje na odwrócenie się spadkowych trendów na największych giełdach akcji. To z kolei skłania niektórych inwestorów do ograniczenia swojej ekspozycji na ryzyko, co wywołuje falę zamykania pozycji typu carry trade. W ramach tego rodzaju transakcji inwestorzy pożyczają niskooprocentowane jeny i zamieniają je na bardziej dochodowe aktywa. W tym momencie pojawia się silny popyt na jeny, co skutecznie podnosi notowania japońskiej waluty.
W poniedziałek o godzinie 14:30 rynek walutowy wyceniał dolara na 107,85 jenów, czyli o 0,84% mniej niż na piątkowym zamknięciu kwotowań. Euro potaniało o 0,33%, osiągając cenę 160,53 jenów.
Równocześnie o 0,52% rośnie kurs EUR/USD i osiąga on poziom 1,4885$ - czyli najwyższy od połowy listopada. Spadek wartości dolara wynika zdaniem analityków z rosnących oczekiwań na silne obniżki stóp procentowych w USA. Notowania kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych oceniają szanse na cięcie o 75 pkt. bazowych na 34%. Pozostali uczestnicy rynku spodziewają się obniżenia ceny pieniądza o 0,5 pkt. proc. Jeszcze na początku roku mało kto liczył na obniżkę większą od 25 pkt. bazowych.
K.K.






























































